Mieli bronić demokracji, zdecydowali się ją zniszczyć. Opozycja i kasta będą zwalczać każde wybory, które mają przegrać

fot. Radek Pietruszka/PAP
fot. Radek Pietruszka/PAP

KRAJ [Opozycja, wybory, stan wyjątkowy]

Opozycja nie zaakceptuje żadnego terminu wyborów, jeżeli oceni, że je przegra. Konstytucyjne ograniczenia są dla niej bez znaczenia. A każde jej bezprawne działanie w tej sprawie zyska wsparcie sądowej kasty. Obie te grupy oceniają bowiem, że stawka wyborów jest olbrzymia. Mogą one zdecydować o dokończeniu demontażu tych postkomunistycznych układów, które jeszcze mają wpływ na sytuację w Polsce, w tym przede wszystkim układów w sądach. Czyli tym samym o końcu ich bezkarności. A na sumieniu mają bardzo wiele. Epidemia koronawirusa to tylko pretekst, pomagający ubrać próbę zniszczenia demokracji w pozory troski o zdrowie Polaków. Wszystko to zakrawa na paradoks, bo przecież totalna opozycja walczyła z rządami PiS pod sztandarem obrony demokracji. Zaraz po niej wymieniana była zagrożona praworządność.Ujawniamy kulisy kampanii PO, czyli wojna między czwartym a piątym piętrem Na determinację totalnej opozycji w walce o to, by do wyborów nie doszło, wpływ
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze