Wirusolodzy rządzą światem? Chaos pod naukowym kloszem

Świat [Koronawirus, Włochy, nowi celebryci]

Jakiś czas temu nikt ich nie znał, nikt o nich nie słyszał. Nagle, za sprawą koronawirusa, wyskoczyli jak z kapelusza i zaczęli wyznaczać nie tylko kierunek i sposób walki z epidemią, ale tak naprawdę wpłynęli na losy świata w najbliższych latach: wirusolodzy, epidemiolodzy, specjaliści chorób zakaźnych, lekarze. Stali się z jednej strony bohaterami, a z drugiej swego rodzaju celebrytami, którzy poza swoimi dziedzinami zaczęli być ważnym punktem odniesienia dla innych sfer życia, w tym polityki. Jeszcze niedawno we Włoszech niewielu znało ich nazwiska: prof. Burioni, prof. Locatelli, prof. Brusaferro, prof. Galli. Teraz ich twarze są rozpoznawalne niczym oblicza gwiazd filmu, telewizji czy piłki nożnej. Każde dziecko we Włoszech zna słynne albumy firmy PANINI, w których kolekcjonuje się karty z piłkarzami. Jakiś czas temu we włoskiej przestrzeni internetowej zaczął krążyć mem – okładka albumu PANINI, ale zmieniona tak, że zamiast piłkarskich sław umieszczono tam
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze