Nr 7 z 12 lutego 2020

Tomasz Sakiewicz
Tysiące ludzi uczestniczyły w demonstracji poparcia dla głębokich reform wymiaru sprawiedliwości. Według policji było ich w kluczowym momencie 15 tysięcy. Moim zdaniem przybyło sporo więcej manifestantów, choć trudno podać realną liczbę, ponieważ uczestnicy przez prawie trzy godziny nieustannie dojeżdżali, przebijając się przez warszawskie korki.  Widok tysięcy flag, setek banerów klubów „Gazety Polskiej”, radość ze spotkania ludzi, którzy przyjechali z całej Polski i z wielu krajów świata, z miejsc, gdzie jest silna Polonia, stał się pokazem siły społeczeństwa obywatelskiego. Wśród demonstrujących trudno było znaleźć aktywnych polityków. Za to pojawili się tam twórcy Wolnych Związków Zawodowych, Solidarności, KPN, „Solidarności Walczącej”, NZS i wielu innych organizacji, które...
Piotr Lisiewicz
No i na kogo postawi nacjonalistyczny elektorat po obejrzeniu przemówień i porównaniu charyzmy Mariana Kowalskiego i Krzysztofa Bosaka? Mariana Kowalskiego lewaki porównywały do Mussoliniego, to jest coś! A do jakiego imponującego faszysty da się porównać Krzysztofa Bosaka? Czy w grę wchodzi tylko Herr Gruber z serialu „Allo, allo”? Bo Herr Flick zarezerwowany jest bezspornie dla Roberta Winnickiego. Herr Gruber, znaczy się kandydat Bosak, powiedział o reformie sądów: „Podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji ustaw sądowych podniesie poziom konfliktu ze środowiskiem sędziowskim i nie rozwiąże żadnego z istniejących problemów”. No i już wiedzą Państwo, czego chce Konfederacja: niekonfliktowania się ze „środowiskiem sędziowskim”. Czyżby dlatego, że za wiele tam przyjaciół...
Za kilka miesięcy takie zdziwienie wyrażą miliony Polaków, o ile w ogóle ktoś będzie Polaków o to pytał. Mateusz Kijowski – mówi to coś jeszcze szerokiemu wyborcy? No, może ten akurat jeszcze coś tam mówi, ze względu na serię komicznych występów i wieloletnią prezentację „wizerunku” od rana do wieczora.  Zupełnie inaczej wygląda to w wypadku „Magdy Rudej”, aktywistki KOD, przepadł też Hadacz i wielu innych. Ze wszystkich niegdysiejszych „bohaterów” i „obrońców konstytucji” chyba najbardziej brutalnie został wykorzystany, a potem porzucony „Szary Człowiek”. Przypomnę że chodzi o nieszczęśnika z zaburzeniami psychicznymi, który się podpalił przed Pałacem Kultury i Nauki. „Szary Człowiek” to była dość popularna zbitka słów, jednak za nią kryło się konkretne imię i nazwisko – Piotr...
Jacek Liziniewicz
Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Zapomniał o tym Szymon Hołownia, kandydat największej siły opozycyjnej (TVN) na prezydenta. Tak się bowiem składa, że ten celebryta z żabimi oczami postanowił rozpocząć kampanię wyborczą od naigrawania się z katastrofy smoleńskiej.  W spocie zapowiedział, że będzie walczył „o wszystkie drzewa, a nie tylko o jedno”, ozdabiając czytany tekst zdjęciem brzozy. Symbolika dla wszystkich czytelna, tym bardziej że jeszcze do spotu dodano łopatologicznie samolocik z papieru. Zupełnie nie wiem, po co rozpoczynać kampanię od takiej wojny, szczególnie gdy chce się pozować na człowieka będącego ponad wszystkimi sporami politycznymi. Są dwa wyjaśnienia i oba niekorzystne dla Szymona Hołowni. Pierwsze to takie, że rzeczywiście jest tak, jak mówi, czyli...
„Jesteście dziś prawdziwym społeczeństwem obywatelskim. To jest prawdziwy ruch obywatelski, którego nikt nie kupił, nikt nie zastraszył, który tworzył się przez lata. Dzisiaj jest wasze święto. Dzisiaj w czasie tej demonstracji możecie pokazać, czego chce Polska. Polska chce sprawiedliwości, suwerenności, godności – i to robią dziś kluby „Gazety Polskiej” – mówił redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz do 20 tys. manifestantów. Dawno nie było w Polsce manifestacji, której uczestnicy tak spontanicznie reagowaliby na słowa mówców. Obóz niepodległościowy poczuł przypływ energii, która może mieć ogromne znaczenie przed wyborami prezydenckimi. Nie ma lepszego dowodu na znaczenie sobotniej demonstracji niż fakt, jak groteskowo próbowały przemilczeć ją nieprzychylne rządowi i...
Piotr Nisztor
Gdański koncern naftowy musiał dopłacić ponad 30 mln zł podatku VAT. Wszystko dlatego, że administracja skarbowa zakwestionowała rozliczenia podatkowe spółki, która w latach 2014–2016 dostarczała tam biokomponenty. Na czele rady nadzorczej tego podmiotu stał obecny poseł Koalicji Obywatelskiej Riad Haidar. Urodzony w Syrii 68-letni Riad Haidar to jeden ze 134 posłów Koalicji Obywatelskiej. Ten ceniony lekarz neonatolog z Białej Podlaskiej, wcześniej wieloletni lokalny samorządowiec Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wszedł do Sejmu z okręgu chełmsko-zamojskiego. W październiku 2019 roku „Gazeta Polska” opisała interesy paliwowe trzech jego synów – bliźniaków Emila i Kamila oraz młodszego od nich Ramiego. Kluczową rolę odgrywała w nich spółka HBS sp. z o.o., potem przekształcona w spółkę...
Tadeusz Płużański
10 lutego 1940 roku to druga data – po sowieckiej agresji 17 września 1939 roku – która głęboko zapadła w pamięć mieszkańców Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej. 80 lat temu, o świcie, rozpoczęła się pierwsza masowa wywózka Polaków do syberyjskich łagrów, oficjalnie nazywana „przesiedleniem”.  Objęła ponad 220 tys. ludzi – urzędników państwowych (między innymi sędziów, prokuratorów, policjantów), działaczy samorządowych, leśników, a także właścicieli ziemskich i osadników wojskowych z rodzinami. Wywiezieni trafili do północnych regionów ZSRS, w okolice Archangielska oraz do Irkucka, Kraju Krasnojarskiego i Komi. Ocenia się, że podczas czterech wielkich deportacji, które trwały do czerwca 1941 roku, na nieludzką ziemię Sowieci zesłali łącznie od 1,5 do 2 milionów Polaków. To...
Wojciech Mucha
Kandydat Hołownia był mi całkowicie obojętny. Ot, kolejna wersja tego samego produktu politycznego, który w różnych wersjach już widzieliśmy. Trochę Ryszard Petru, trochę Paweł Kukiz i jak się okazuje – dużo Janusza Palikota. Fajnopolak, który miał zbierać głosy tych, którzy nie trawią PiS, ale przy okazji uważają się za lepszych od platformianego betonu.  Takie „wicie-rozumicie” dla raczkującej klasy średniej z ogrodzonych osiedli. Łączenie in vitro z Kościołem otwartym i brednie, że „nie można oceniać aborcji”. Nic by mnie to nie obchodziło, bo skoro jest taki elektorat, to niechże ma swojego reprezentanta. Widzowie TVN-u i czytelnicy lajfstajlowych magazynów dla pseudoelit też mogą mieć swojego kandydata. Zapomniałem jednak o jednym. Że ten elektorat oprócz zadzierania nosa,...
Grzegorz Wierzchołowski
Niemal 2 miliony złotych warta jest umowa, jaką pod koniec grudnia 2019 roku podpisał warszawski ratusz ze Stowarzyszeniem na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego „Pro Humanum”. Prezesem stowarzyszenia jest Jolanta Lange, która jako Jolanta Gontarczyk była tajną współpracowniczką komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, inwigilującą m.in. zmarłego w dziwnych okolicznościach ks. Franciszka Blachnickiego. Jak sprawdziła „GP”, warta dokładnie 1 mln 850 tys. zł „realizacja zadania publicznego pod nazwą Centrum Wielokulturowe – warszawskie miejsce DIALOGU” to największa umowa zawarta w całym 2019 roku przez Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu m.st. Warszawy (zadaniem CKS jest koordynowanie współpracy stolicy z organizacjami pozarządowymi i społecznościami lokalnymi). Kierowane przez...
Jerzy Targalski
Jak rozpoznać zwolennika Polski niepoległej? Deklarować można wszystko, pokryć frazesem każdą podłość i dążenie do przekształcenia Polski w bantustan w zamian za funkcje nadzorcy dla siebie, ale jest jedno kryterium, które pozwala nam jasno dostrzec rzeczywiste stanowisko każdego.  Z tym wymiarem bezprawia i z tymi zdeprawowanymi sędziami wywodzącymi się ze środowisk komunistycznej bezpieki Polska nigdy nie będzie ani suwerenna, ani sprawiedliwa, a nawet nie będzie w stanie się rozwijać, będzie gniła. Podstawą gospodarki kapitalistycznej jest prawo egzekwowane przez sądy, a nie przez mafijne koterie. Kto jest przeciwko reformie sądowej, nawet obecnej, która posiada kilka mankamentów, jest przeciwnikiem Polski suwerennej. I nie ma znaczenia, jakiego wytłumaczenia będzie używał....
Dawid Wildstein
Hołownia to zwykły cham. Tylko tak da się skomentować ostatnią prowokację tego kandydata na prezydenta, który w spocie zakpił ze śmierci 96 osób w Smoleńsku, wrzucając zdjęcie brzozy i papierowego samolociku. A następnie, kolokwialnie mówiąc, „rżnął głupa”, udając, że nie domyślił się właściwego kontekstu. Niestety, wiele wskazuje na to, że swoje prymitywne cele Hołownia osiągnął. Zrobiło się o nim głośno, miał zwiększone zasięgi swojej obecności w internecie i telewizji, mrugnął okiem do najprymitywniejszej, palikotowej części elektoratu Platformy Obywatelskiej. Ale zrobił przy okazji jeszcze jedną rzecz. Pokazał, czym jest ten „fajny Polak” PO, „GW” i TVN. I z tego właśnie powodu jestem szczęśliwy, że jest ktoś taki jak Hołownia. Każdy fajnopolak może przejrzeć się w nim jak w...
Dorota Kania
Ojciec – funkcjonariusz UB i strażnik obozu pracy w Mielęcinie, w którym torturowano więźniów. Dwaj bracia – funkcjonariusze więziennictwa. Kolejni – jeden zarejestrowany jako TW wojskowej bezpieki, drugi – funkcjonariusz Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych. Siostra jako licealistka wstąpiła do ORMO – to najbliższa rodzina prof. Andrzeja Tretyna, który sam był w PZPR. Z kolei jego teść pełnił kierownicze funkcje w KW PZPR w Łomży. „Gazeta Polska” opisała wiele rodowodów establishmentu III RP, ale czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy. O rektorze Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika, prof. Andrzeju Tretynie, mówiła cała Polska kilka miesięcy temu, gdy zawiesił on wykładowcę tej uczelni, wybitnego pedagoga, profesora zwyczajnego Aleksandra Nalaskowskiego. Powodem nie była jego...
Tomasz Terlikowski
Lobby LGBTQ ma dwie zasadnicze strategie w kwestii zmiany prawa i obyczaju. Po pierwsze, jest to strategia salami, po drugie – budzenia współczucia. I obie są stosowane w słynnej ostatnio sprawie dziecka rzekomo krzywdzonego przez polskie państwo. O co chodzi? O to, że dziecko, które ma w dokumentach hiszpańskich wpisane jako rodziców dwie matki, nie może otrzymać w Polsce numeru PESEL. I to jest rzekomo dowód na straszliwe prześladowania i atak na biednego malucha. Problem polega tylko na tym, że w tej sprawie państwo polskie ma rację. Nie można wydać dokumentu, w którym jako rodzice widnieją dwie matki. A to dlatego, że każdy ma matkę i ojca, nawet jeśli ojciec jest nieznany. Matką biologiczną jest kobieta, która urodziła, a jeśli nasienie pochodziło z banku spermy, to ojciec jest...
Jan Pospieszalski
25 stycznia Jan Tomasz Gross w „La Croix” upowszechnia kolejny raz serię kłamstw i manipulacji dotyczących relacji polsko-żydowskich w latach II wojny światowej.  Dziennikarz francuski nie tylko bierze to za dobrą monetę, ale podkręca jeszcze rozmówcę. „Czy rząd polski przestał już pana nękać?” – pyta, na co Gross odpowiada: „Obecnie rząd daje mi spokój. Skargi sądowe przeciwko mnie zostały umorzone”. Obecnie (!) już nie nęka, ale jakie prześladowania ze strony polskiego rządu cierpiał Gross w przeszłości, czytelnik może się tylko domyślać. Jan Tomasz Gross snuje opowieść bezkarnie, licząc na ignorancję redaktorów. Zawsze może też liczyć na Francuzów, którzy chętnie usłyszą, że obok ich przodków inne narody też mają na sumieniu współudział w Zagładzie. Gross oskarża polski Kościół...
Piotr Nisztor
Przebywający w areszcie były burmistrz warszawskiej dzielnicy Włochy miał nie tylko przyjąć łapówkę, ale również ją wręczyć. Śledczy podejrzewają go o przekazanie miejskiemu urzędnikowi 10 tys. zł w zamian za pozytywne rozpatrzenie jednego z wniosków reprywatyzacyjnych – ustaliła „Gazeta Polska”. To był potężny wstrząs dla Platformy Obywatelskiej, która od kilkunastu lat rządzi Warszawą. 29 października 2019 roku agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) zatrzymali członka tej partii Artura W., burmistrza dzielnicy Włochy. Zarzut: przyjęcie 200 tys. zł łapówki od tureckiego biznesmena Sabriego B. w zamian za pomoc w uzyskaniu korzystnej decyzji budowlanej. Obydwaj trafili do aresztu tymczasowego (22 stycznia br. został on przedłużony o kolejne trzy miesiące). Pod koniec 2019 roku...
Piotr Lisiewicz
Gdy 15 listopada 1985 roku na rozkaz Czesława Kiszczaka milicja aresztowała w ramach akcji „Hiacynt” tysiące homoseksualistów, jego zastępcą w MSW był Andrzej Gdula. Stał na czele Służby Polityczno-Wychowawczej, wychowującej ZOMO i ORMO. W grudniu 1988 roku na zebraniu PZPR w Ursusie Gdula-senior ostrzegał, że z kontrrewolucją, czyli działaczami KOR, władza do stołu nie usiądzie. To on przy Okrągłym Stole postawił ultimatum, że prezydentem musi zostać Jaruzelski. Jego syn Maciej Gdula pisał w „Krytyce Politycznej”, wymyślił nazwę partii Wiosna i napisał książkę o wyborcach PiS „Nowy autorytaryzm”. Po tym, gdy cztery miesiące temu został posłem, Gdula porzucił swój wolnościowy wizerunek – publicznie broni Wojciecha Jaruzelskiego i Władimira Putina. Historia rodziny Gdulów zatoczyła koło...
Joanna Lichocka
To już ostatnia prosta – czwarty krok wyborczy z najdłuższego sezonu politycznego ostatnich dekad już 10 maja. Wybory prezydenckie to decydujący o najbliższych latach akt wyborczy Polaków.  Jeśli wygra Andrzej Duda, kierunek zmian zostanie potwierdzony i jego realizacja w znacznym stopniu będzie zagwarantowana. Jeśli zdarzyłoby się tak, że wygra któryś z kandydatów postkomuny – Kidawa-Błońska, Kosiniak-Kamysz, Hołownia, Biedroń czy Bosak – nie tylko zostanie zaciągnięty hamulec ręczny zmian, lecz także będziemy mieli do czynienia z próbą wykolejenia tego, co przez ostatnie lata w kwestii suwerenności i dobrobytu kraju było budowane. Widać to gołym okiem – od sprawy reformy sądownictwa po kwestie podmiotowości państwa – tylko Andrzej Duda nie jest kandydatem postkomunistycznego...
Nie ma najmniejszych podstaw do ingerowania w polski wymiar sprawiedliwości przez TSUE, a wnioski Komisji Europejskiej wobec Izby Dyscyplinarnej są absurdalne – mówi dr hab. PRZEMYSŁAW CZARNEK, konstytucjonalista i poseł Prawa i Sprawiedliwości. Panie pośle, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro określił jako skandaliczny wyrok dla Steve’a V., któremu Sąd Apelacyjny w Łodzi zmniejszył karę z 25 do 15 lat pozbawienia wolności za zgwałcenie i śmiertelne pobicie trzyletniego dziecka. Według sądu, poprzednia kara była... zbyt surowa i można sobie wyobrazić znacznie gorszy czyn. – Złożę kasację – zadeklarował szef resortu sprawiedliwości. Czy to dobra decyzja? To najlepsze rozwiązanie. Sugerowałbym, aby w ślad za kasacją poszła także inicjatywa zmiany przepisów Kodeksu karnego. Za takie...
Szymon Hołownia jest właściwie rewersem tej samej monety, której awersem był kiedyś Janusz Palikot. W założeniu miał być sprytnie wykreowanym zjawiskiem, kimś, kim nigdy nie udało się być księdzu Kazimierzowi Sowie.  O ile więc Sowa był po prostu zbyt prosty, aby udźwignąć zadanie poprowadzenia ludzi poszukujących na lewicowe ugory, to już Szymon Hołownia wydawał się być kandydatem wprost idealnym, znacznie lepiej rokującym niż (wywodzący się z tego samego „laboratorium”) Ryszard Petru. Machina pana Poppera Zwykle mamy pewien problem z lapidarnym zdefiniowaniem tego, co polskiej wspólnocie zagraża, co wydaje się nadchodzącym „ze świata” przedefiniowaniem wszystkiego. Mówimy: neomarksizm, gender, LGBT, lewactwo, trockizm, marksizm kulturowy i ciągle pozostaje nam wrażenie, że...
Jacek Liziniewicz
Kasta. Słowo robiące furorę w ostatnich latach ma szereg synonimów. Klika, koteria, kamaryla, elita, śmietanka, towarzystwo, socjeta, sitwa, mafia, lobby, establishment, grupa elitarna. Można by tak wymieniać długo, ale najłatwiej po prostu pokazać to na przykładzie. Kasta ma bowiem swoje ikony. Jedną z nich stał się Paweł Juszczyszyn. Sędzia celebryta.  Stare adwokackie powiedzenie mawia, że prawo jest jak płot – żmija zawsze się prześlizgnie, tygrys zawsze przeskoczy, a bydło przynajmniej się nie rozłazi, gdzie nie powinno. Z tego żarciku zaśmiewają się kolejne roczniki studentów prawa, którym od pierwszego roku studiów wbija się do głowy, że prawnicy są ponad resztą społeczeństwa. Nie do sięgnięcia przez innych obywateli. Są elitą, która nie musi przejmować się prawem i...
Dawid Wildstein
Sługa powinien być lojalny. To pewne. W końcu trzeba mieć do niego zaufanie, mieć świadomość, że nawet kiedy Pan nie patrzy – będzie on wiernie realizował interesy swojego mocodawcy. Będzie jego oczami i uszami. Ale sługa musi być też przydatny. Jeśli jest nieudolny, powolny, głupi i bardziej przeszkadza, niż pomaga – prędzej czy później grozi mu wyrzucenie. Tragiczna to sytuacja... i wszystko wskazuje na to, że może to spotkać Platformę Obywatelską. A mogło być tak pięknie. Miało być wielkie święto opozycji. Polskę, ten kraj tak zniszczony i upadły, kraj szalejącej dyktatury i morderczego reżimu pisowskiego, odwiedził jeden z najważniejszych polityków Unii, prezydent Francji Emmanuel Macron. Człowiek traktowany przez salony „intelektualne” totalnej opozycji bez mała jak bohater, a...
Wojciech Mucha
Według mediów i polityków III RP Krzysztof Bosak to już nie dziecinnie wyglądający przywódca radykalnych nacjonalistów, lecz „ceniony analityk o pogodnej twarzy”, za którym dodatkowo uganiają się kobiety. I choć zdrowy rozsądek każe wątpić w tę nagłą zmianę optyki, jest ona elementem szerszego planu – pozbawienia Andrzeja Dudy reelekcji. „Jeśli chcecie zaszkodzić Prezydentowi Andrzejowi Dudzie, nie lansujcie Kidawy ani Biedronia, to i tak nic nie da. Lepiej pompujcie Kosiniaka i Bosaka właśnie. Jest duża szansa, że walcząc o ten sam elektorat z PiS, Bosak skutecznie go podbierze i częściowo dezaktywuje”. Powyższy cytat to słowa z internetowego wpisu Leszka Jażdżewskiego, ideologa liberalnej lewicy i redaktora naczelnego czasopisma „Liberte!”. Jażdżewski, znany głównie za sprawą...
Krzysztof Wołodźko
 Zdaje się, że mamy już najbardziej kasowy film polski 2020 roku. To „Zenek” w reżyserii Jana Hryniaka.   „Nikt nie słucha, a każdy zna. / Disco polo, disco polo gra. / Nikt nie słucha, a każdy wie, / przy tej muzyce dobrze bawię się” – muzyczny hit Andrzeja Marcysiaka, lepiej znanego jako Andre, wiele mówi o realiach funkcjonowania disco polo w Polsce. Skazane przez salony na bycie obciachem, disco polo przeżywa renesans. A zespół Akcent ze swoim liderem Zenonem Martyniukiem na naszych oczach przechodzi do legendy polskiej popkultury.   Serdeczny obraz Polski B Film „Zenek” w reżyserii Jana Hryniaka, ze scenariuszem Marty Hryniak, obejrzałem jeszcze przed oficjalną premierą. Nie spodziewałem się wiele. Pozytywne zaskoczenie było znaczne. Wrażenie robi szczególnie...
Ryszard Czarnecki
Fiat! Stał się brexit! Po trzech i pół roku żenujących scen w brytyjskiej Izbie Gmin oraz Parlamencie Europejskim, a także surrealistycznych zarzutów w europejskich mediach pod adresem Londynu – Brytyjczycy wyszli. I co się stało? Nothing, czyli nic. Dzieci się na Wyspach Brytyjskich dalej rodzą, krowy dalej się cielą, City nie zbankrutowało, turyści przyjeżdżają, królowa króluje, premier Jej Królewskiej Mości rządzi – czyli wszystko jest tak, jak drzewiej bywało. Drzewiej, czyli przed brexitem. Tylko w ostatnich dniach swojej obecności w Unii Brytania – o tempora, o mores – wypadła poza pierwszą światową „10-tkę” krajów o najmniejszej korupcji. Trudno to zwalać na brexit, „to” stało się przed. W ramach solidarności Commonwealth’u, czyli Wspólnoty Brytyjskiej, poza pierwszą „10-tkę” tegoż...
Umowa na pozyskanie 32 myśliwców F-35A od Stanów Zjednoczonych to jeden z kluczowych kroków w kierunku budowy zintegrowanego i nowoczesnego systemu obrony, gwarantującego bezpieczeństwo nie tylko Polsce, ale i całej wschodniej flance NATO. Kompatybilność samolotów piątej generacji z zakupionym przez nasz kraj w 2018 roku systemem rakietowym Patriot sprawia, że już za kilka lat polska armia zyska zdolności do neutralizacji niemal każdego zagrożenia z powietrza. Wartość umowy na zakup myśliwców F-35A to 4,6 mld dolarów. W jej skład wchodzi nie tylko przekazanie samolotów, ale także pakiet logistyczny i szkoleniowy, w tym osiem symulatorów Full Mission. Samoloty zostaną dostarczone w konfiguracji standardowej dla wszystkich użytkowników odbierających F-35 w latach 2024–2030 (USA, Belgia,...
W drugiej kadencji Donalda Trumpa należy się skupić na inwestycjach w systemy demokratyczne, w państwach takich jak Polska, które respektują reguły wolnego handlu i szanują demokrację. To lepsze rozwiązanie niż kierowanie inwestycji do Chin i pozwalanie na to, by te pieniądze trafiały do kieszeni urzędników Komunistycznej Partii Chin – mówi gen. Robert Spalding, doradca prezydenta Trumpa do spraw Chin i autor książki „Niewidzialna wojna”. Z gen. Robertem Spaldingiem rozmawia Maciej Kożuszek Panie generale, spędził Pan w Chinach wiele lat, dziś jest Pan jednym z doradców prezydenta Donalda Trumpa odpowiedzialnych za politykę wobec Chin. Jak Pan patrzy na aktualną sytuację związaną z epidemią koronawirusa? Widzimy przede wszystkim, że Chiny wykreowały bardzo trudną sytuację, która jest...
Antoni Rybczyński
Prezydentowi Białorusi kurczy się pole manewru. Bez rosyjskiej kroplówki gospodarka się zawali. Kreml o tym wie i za tanie węglowodory chce powoli anektować sąsiada. Łukaszenka się opiera, a jedynym argumentem jest zbliżenie z Zachodem. Oficjalnie Białoruś jest najbliższym sojusznikiem Rosji. Nie tylko partnerem w Szanghajskiej Organizacji Współpracy i Euroazjatyckiej Wspólnocie Gospodarczej, lecz także częścią Państwa Związkowego, luźnej konfederacji, która docelowo ma posiadać federacyjną strukturę ze wspólną głową państwa, parlamentem, hymnem, konstytucją, armią, obywatelstwem i walutą. Od lat Mińsk zarabiał krocie na eksporcie do UE produktów wytwarzanych w dwóch białoruskich rafineriach (Nowopołock, Mozyrz) z taniej ropy sprowadzanej z Rosji. Budżet państwa zyskiwał, bo surowiec...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.    Technologiczny przełom Na rosyjski rynek trafił MIG T10x86 – unikalny tablet przemysłowy, reklamowany nie tylko jako wyjątkowo odporny, ale i bezpieczny – ze względu na to, że został w całości skonstruowany i wyprodukowany w kraju. Za to jednak trzeba zapłacić – jego cena zaczyna się od 105 tys. rubli. Ale jeśli ktoś chce zaoszczędzić, to ten sam supertablet może kupić na Aliexpress. Tylko że tam nazywa się Winpad W1000 i kosztuje 2,5 raza mniej. I jest chiński.   Trump bankrutem Sąd Arbitrażowy Kraju Permskiego uznał za bankruta obywatela, który unikając płacenia długów, 11 razy zmieniał...
Strzelanie do protestujących, obozy koncentracyjne, zakaz poszczenia w Ramadan... Pekin od lat prowadzi intensywną kampanię wyniszczania muzułmańskiej ludności i kultury regionu Sinciangu – Uiguru. Przynależność Sinciangu, zwanego również Chińskim Turkiestanem, do Państwa Środka ma stosunkowo świeżą datę. Ziemie te przez większą część swojej historii pozostawały niepodległe, a ich mieszkańcy trudnili się obsługą Jedwabnego Szlaku. Wojowniczych ujgurskich emirów podporządkowali sobie dopiero cesarze z mandżurskiej dynastii Qing, którzy zawojowali te tereny w połowie XVIII stulecia. Bogactwo nie dla miejscowych Słabo zaludniony, ubogi rejon jeszcze sto lat temu straszył pustkami. Rewolucyjna zmiana nastąpiła, gdy w Chińskim Turkiestanie odkryto złoża niezbędnych dla nowoczesnego...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Polityczny precedens? W pokomunistycznej Turyngii doszło do politycznej sensacji. Po raz pierwszy w historii niemieckiej polityki ostatnich siedmiu lat prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) przesądziła o utworzeniu regionalnego rządu. Ponad trzy miesiące po wyborach, 5 lutego, wybrano wreszcie nowego premiera tego landu. W parlamentarnym głosowaniu niespodziewanie przepadł dotychczasowy szef rządu Bodo Ramelow z pokomunistycznej partii Lewica. Na premiera wybrano polityka liberalnej FDP Thomasa Kemmericha. Poparli go posłowie centrowej CDU, ale też AfD, którą to partię próbowano „demokratycznie” izolować od rządów w całych Niemczech. Efekty wolnego handlu Komisja Europejska podała, że w ciągu 10 miesięcy od wejścia w życie...
Maciej Pawlak
To nie przypadek, że polska kolej w ostatnim czasie bije rekordy w liczbie przewożonych pasażerów. Wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa rośnie jego mobilność. Jednocześnie powiększa się nowoczesny tabor. Liczba zmodernizowanych torów i dworców także stale się powiększa. A budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego spowoduje dalszy rozwój kolei. „O tym, jak rośnie popularność przewozów kolejowych, świadczy choćby wzrost liczby pasażerów: z 280 mln w 2015 roku do 335 mln w ubiegłym roku” – podkreślił podczas ostatniego II Kongresu Rozwoju Kolei minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. „A jeszcze  w 2016 roku sceptycy mówili, że polski transport kolejowy czeka armagedon w latach 2019–2020. Te »przepowiednie« były dla nas inspirujące. Nie tylko pokonaliśmy istniejące trudności,...
Maciej Pawlak
Choć sami zainteresowani tego oficjalnie nie potwierdzają, to media wskazują, że dotychczas wstępną ofertę nabycia mBanku złożyły Bank Pekao SA i fundusz Apollo. Czy oznacza to, że tylko te podmioty chcą dokonać transakcji? Być może najbliższe tygodnie dadzą odpowiedź na to to pytanie. Tymczasem pozostali potencjalni uczestnicy walki o przejęcie mBanku, obecnie czwartego pod względem wielkości aktywów w naszym kraju, nie zdecydowali się jak dotąd złożyć formalnej oferty kupna.  Sprzedaż? Tak, ale za adekwatną cenę Media wymieniały wśród nich praktycznie wszystkie największe banki działające w Polsce (w tym grupę ING, BNP Paribas, Credit Agricole oraz PKO PB), jednak żaden z nich nie wypowiedział się na temat ewentualnego wzięcia udziału w przejęciu mBanku. Co jednak znamienne...
900 miliardów euro – tyle według wstępnych szacunków nieistniejącego już Ministerstwa Energii kosztować ma Polskę uzyskanie tzw. neutralności klimatycznej. Pytanie, czy nasz kraj na to stać, jest w tej sytuacji bezzasadne, bo odpowiedź jest oczywista. Gdyby dziś przyszło nam realizować od razu wszystkie założenia Komisji Europejskiej, by osiągnąć tzw. zielony ład, przez polską gospodarkę przeszłoby tsunami, które nie zostawiłoby tu kamienia na kamieniu. Rozłożenie tego procesu na raty w okresie 30 lat (datą docelową jest rok 2050) złagodzi oczywiście skutki tego wszystkiego, ale i tak będą one dla naszej gospodarki niezwykle bolesne. W imię czego mamy to robić? I to jest dużo ważniejsze pytanie. Wszystkie odpowiedzi na nie sprowadzają się właściwie do jednego – bo taka jest obecnie...
Ryszard Kapuściński
W Waszyngtonie po raz 47. odbył się Marsz dla Życia, w którym – tak jak w ubiegłych latach – uczestniczyły kluby „GP” ze Stanów Zjednoczonych.  Redaktor Małgorzata Bojko tak opisuje to wydarzenie: „Wszystko zaczęło się 22 stycznia 1974 roku, kiedy to działaczka antyaborcyjna Nellie Gray zebrała około 20 tys. ludzi przed Kapitolem w Waszyngtonie na pierwszym Marszu dla Życia, aby zaprotestować przeciwko uchwalonej rok wcześniej ustawie Sądu Najwyższego o prawie do aborcji na żądanie. Tegoroczny Marsz dla Życia był pod wieloma względami wyjątkowy. Wśród 300 tys. Amerykanów przybywających z innych stanów USA nie zabrakło akcentu polskiego. Do Waszyngtonu przyjechała ponad 40-osobowa grupa Polaków mieszkających na emigracji, skupiona wokół Amerykańskiej Częstochowy w Doylestown....
Grzegorz Broński
Marek P. został skazany na długą odsiadkę. Gangster obwiniał za to... prokuratora. I poprzysiągł zemstę. W więzieniu szukał bandziora, który zgodziłby się zabić prawnika podczas sfingowanego napadu rabunkowego. Na przełomie tysiącleci grasowała w Łódzkiem niebezpieczna banda, która dokonywała rozbojów i napadów. Jej członkowie bez wahania sięgali po broń. Nie mieli litości dla ofiar. Na czele gangu stał Marek P. – doskonale znany policjantom zwalczającym przestępczość zorganizowaną. Mężczyzna już wcześniej miał wiele na sumieniu, ale z upływem czasu stawał się coraz bardziej brutalny. Gdy grupa została w końcu rozbita, on także trafił do więzienia. Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Łodzi trwało dwa lata. W kwietniu 2004 roku do sądu trafił akt oskarżenia – bandytom zarzucono popełnienie...
Gdyby reżyser choć raz zajrzał do wnętrza krakowskiej szopki, być może dostrzegłby czarnoskórą postać jednego z Trzech Króli przy Jezusowym żłobku. Być może wtedy nie atakowałby „czarnoskórego lajkonika”... W ramach tegorocznego festiwalu Opera Rara w Krakowie krajowa i międzynarodowa publiczność mogła zobaczyć aż czterokrotnie zupełnie zapomnianą operę Gioacchino Rossiniego „Sigismondo”. Premiera w 1814 roku w weneckim La Fenice nie przyniosła sukcesu kompozytorowi. Sam wspominał, że „publiczność nudziła się, ale okazała się na tyle uprzejma, by dać orkiestrze dokończyć wykonanie muzyki”. Librecista Giuseppe Foppa konstruuje w dość typowy sposób dla włoskiej opery dworską intrygę. Król Sigismondo nie radzi sobie z wyrzutami sumienia po tym, jak przed kilkunastu laty skazał na śmierć...
Taka piękna katastrofa [4/6 gwiazdek] Destroyer, HAVE WE MET, Merge Polscy fani twórczości Dana Bejara na pewno doskonale pamiętają 2011 rok nie tylko ze względu na udaną płytę „Kaput”, ale także fantastyczny koncert zespołu Destroyer na katowickim Off Festivalu. Najnowsza płyta Kanadyjczyka to kontynuacja syntezatorowych retro brzmień znanych z poprzednich albumów. Niestety, tym razem w tle nie usłyszymy ani ciepłych dźwięków saksofonu, chórków, ani nawet melodyjnego pianina. Elektronikę przeszywają zaś powracające, mroczne dźwięki gitary. W posępnych nagraniach odnajdziemy echa elektronicznych poszukiwań Radiohead, dawnych płyt Davida Bowiego, a także Joy Division.   W podwójnej roli [5/6 gwiazdek] Yundi, CHOPIN: PIANO CONCERTOS NOS 1&2, Warner Classics Już w tym roku...
Marcin Wolski
Od czasów rewolucji francuskiej chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm, jest głównym wrogiem tzw. postępu – dlatego walczy się z nim siłą i propagandą, tajnymi stowarzyszeniami i jawnymi bojówkami, a na koniec całym aparatem państwa. „Chrystofobia” Grzegorza Kucharczyka to niezwykłe kompendium owej straszliwej wojny toczonej do dziś. Era wielkich prześladowań nie minęła. We współczesnym zglobalizowanym świecie codziennie ginie więcej chrześcijan niż w epoce Dioklecjana. W pierwszej chwili może dziwić, że Kucharczyk dopatruje się korzeni tej wojny w reformacji, której ojcowie występowali wszak w imieniu Boga, zakwestionowali jednak Kościół, zasadę hierarchiczności, autorytet papieża i   świętych obcowanie – słowem cały metafizyczny wymiar wiary. Co istotne, we wszystkich...
W filmach kostiumowych trudno o to, by choćby najbardziej wyrafinowana treść przykryła formę egzotyczną dla oka współczesnego widza. A Greta Gerwig na tej formie nie oszczędzała.  W świetle świec trzeszczą kredensy. Czarują: wypolerowane pianino, wianki z polnych kwiatów, zbyt wiele ważące suknie, różowe poliki i złoto-rude loki. Jest kluczyk z czerwoną wstążeczką, bezcenne kartki płonące w kominku, karoce z końmi i koronki na włosach. Oto Ameryka XIX wieku i aura, w której pisarka Jo March (Saoirse Ronan), będąc jedną z czterech sióstr, postanawia wydać wymarzoną książkę. Jest w tej opowieści dużo uroczej naiwności, bolączek dojrzewania oraz dziewcząt, które choć dorosłe, zachowują się hałaśliwie i gwarnie, niczym kilkuletnie dzieci. To równie piękne jak irytujące. Ekranizacja...
Jacek Lilpop
Nie chodzi o to, by odtwarzać to, co jest wokół nas, ale tworzyć swoje własne, indywidualne widzenie. Od początku balansuję na granicy abstrakcji i form realistycznych – mówi Krzysztof Pająk. Z artystą rozmawia Jacek Lilpop Szkoda, że Pana wystawa „Kody DNA” w Domu Artysty Plastyka Związku Polskich Artystów Plastyków w Warszawie trwała tylko dwa tygodnie. Ale jesteśmy w Pana pracowni i są tu obrazy z tamtej i innych wystaw. Możemy więc rozmawiać o Pana twórczości. Więc pierwsze „sakramentalne” pytanie – co wywarło największy wpływ na Pana działalność artystyczną?  Studiowałem na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego warszawskiej ASP, który w tamtym czasie był i jest obecnie najlepszym wydziałem Akademii Sztuk Pięknych. Od początku jednak byłem nastawiony na malarstwo. W latach 1979–...
Był autorem lub współautorem wszystkich największych przebojów Budki Suflera, w tym „Jolka, Jolka pamiętasz”, „Takie tango”, „Jest taki samotny dom”, „Za ostatni grosz” czy „Bal wszystkich świętych”. Był maszynką do robienia hitów, człowiekiem obdarzonym niebywałą muzykalnością. Zmarł 6 lutego w wieku 69 lat. O śmierci Romualda Lipki poinformował w mediach społecznościowych zespół Budka Suflera. Pod postem natychmiast pojawiły się tysiące wzruszających komentarzy. „Odszedłeś, ale dla nas będziesz zawsze żył w swojej muzyce”, „Pana muzyka, Panie Romualdzie, będzie nadal żyła w nas wszystkich, którzy się na niej wychowali”, „Muzyka Twoich piosenek kołysała i będzie nadal kołysać pokolenia, jak nieśmiertelne tchnienie wiatru... niosące i ukojenie, i nowe życie...” – pisali liczni fani...
Jan Przemyłski
Reaktory jądrowe kojarzą nam się z ogromnymi elektrowniami, w których praca wiąże się z pewnym ryzykiem. Błąd, bo właśnie nadeszła nowa era w tej dziedzinie energetyki. Firma NuScale pracuje nad projektem małych reaktorów jądrowych, które są bezpieczniejsze od tradycyjnych i mogłyby być instalowane na miejskich osiedlach mieszkaniowych. Ostatnie lata zaowocowały ogromnym rozwojem Odnawialnych Źródeł Energii. Turbiny wodne, panele fotowoltaiczne i wiatraki (których na polskim wybrzeżu do 2040 roku ma zostać zainstalowanych ponad tysiąc) to bez wątpienia przyszłość branży energetycznej, jednak mimo to naukowcy i inżynierowie na całym świecie nie rezygnują z pracy nad reaktorami jądrowymi nowych generacji. Tego typu rozwiązania mocno wspiera między innymi Bill Gates, który twierdzi, że...
Tomasz Łysiak
Czterdzieści lat temu zmarł człowiek, dzięki któremu II wojna światowa zakończyła się o wiele miesięcy wcześniej. Nie stałoby się tak, gdyby nie poświęcił on swego życia pracy kryptologicznej w polskim przedwojennym Biurze Szyfrów. Uratował setki tysięcy, jeśli nie miliony istnień ludzkich. Zasługiwał na nagrodę Nobla, a nawet dwie: tę z matematyki i tę pokojową. 13 lutego 1980 roku odszedł do lepszego świata genialny polski matematyk, Marian Rejewski. „Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym” – najsłynniejsze chyba zdanie Winstona Churchilla o polskich pilotach można filtrować przez obraz tychże lotników odstawionych na bok w trakcie londyńskiej parady zwycięstwa w 1946 roku. To samo zdanie można też wypowiedzieć – nawet z jeszcze większym naciskiem na słowo...
Smutno kończył się Srebrny Wiek Rzeczypospolitej. Gdy w 1668 roku Jan II Kazimierz składał koronę Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, nikt nie miał wątpliwości, że jeszcze niedawno najpotężniejsze, największe i najbogatsze państwo kontynentu pogrążone jest w kryzysie. Ale mało kto zdawał sobie sprawę, jak głęboki jest to kryzys, nawet ci, którzy inicjały ostatniego z dynastii Wazów „ICR” – czyli Ioannes Casimirus Rex – tłumaczyli jako Initium Calamitatis Regnum – „początek klęsk Królestwa”. Dwie wojny toczone przez Rzeczpospolitą w połowie XVII wieku objawiły dwie śmiertelnie niebezpieczne choroby toczące ciało państwa. Symptomem pierwszej z nich było powstanie Bohdana Chmielnickiego – oto wyczerpywała się piękna idea misji cywilizacyjnej prowadzonej na wschodzie pod...
„Osobliwa choroba o epidemicznym charakterze pojawiła się w Madrycie. Epidemia ma łagodny przebieg, wypadki śmierci nie były meldowane” – za tą niepozorną depeszą prasową nadaną z Madrytu w maju 1918 roku kryje się jeden z największych dramatów dwudziestego wieku. Ponad sto lat temu grypa hiszpanka spowodowała śmierć co najmniej 50 milionów ludzi na całym świecie, choć niektórzy twierdzą, że zmarło nawet dwa razy więcej. Zarażonych zostało ponad pół miliarda osób niemal na wszystkich kontynentach. Choroba powstała najprawdopodobniej z wirusa ptasiej grypy, tej przypominającej świńską grypę sprzed 11 lat, która – jak się szacuje – zabiła „tylko” od 100 do 400 tysięcy osób. Niestety, w roku 1918 nauka była niemal bezradna wobec tej pandemii. Dopiero dziesięć lat po ataku zabójczej...

Pages