Z korzyścią dla Polski i NATO. Efekty zakupu F-35

Umowa na pozyskanie 32 myśliwców F-35A od Stanów Zjednoczonych to jeden z kluczowych kroków w kierunku budowy zintegrowanego i nowoczesnego systemu obrony, gwarantującego bezpieczeństwo nie tylko Polsce, ale i całej wschodniej flance NATO. Kompatybilność samolotów piątej generacji z zakupionym przez nasz kraj w 2018 roku systemem rakietowym Patriot sprawia, że już za kilka lat polska armia zyska zdolności do neutralizacji niemal każdego zagrożenia z powietrza.

Wartość umowy na zakup myśliwców F-35A to 4,6 mld dolarów. W jej skład wchodzi nie tylko przekazanie samolotów, ale także pakiet logistyczny i szkoleniowy, w tym osiem symulatorów Full Mission. Samoloty zostaną dostarczone w konfiguracji standardowej dla wszystkich użytkowników odbierających F-35 w latach 2024–2030 (USA, Belgia, Polska) i z aktualnie najnowszym oprogramowaniem. Pierwszych sześć samolotów zostanie rozmieszczonych w latach 2024–25 w jednej z baz w USA, gdzie będzie się na nich szkolić personel latający i techniczny. Przylot pierwszych samolotów do Polski jest przewidywany na przełomie lat 2025–2026. Rocznie ma być dostarczanych 4–6 egzemplarzy. Osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjnej planowane jest na 2028 rok. Tak w skrócie można opisać historyczny kontrakt, który 31 stycznia został podpisany w Dęblinie przez szefa MON Mariusza Błaszczaka.

Centra dowodzenia
Już samo posiadanie samolotów piątej generacji umieszcza Polskę w wąskim gronie państw, które na starcie zyskują znaczącą przewagę w powietrzu w razie ewentualnego zagrożenia. F-35 to myśliwce niemal niewykrywalne przez radary, posiadające zaawansowane uzbrojenie i możliwości, o których inne samoloty bojowe mogą tylko pomarzyć. Nowoczesność jest widoczna w każdej części amerykańskiego myśliwca. „F-35 to samoloty stanowiące swoiste centra dowodzenia i wyróżniające się interoperacyjnością” –  wskazywał w Dęblinie minister Błaszczak. I właśnie na wspomnianą interoperacyjność...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: