„Otwarty” Hołownia

Dodano: 11/02/2020 - Nr 7 z 12 lutego 2020

Opinie [Co się dzieje w kuchni sorosowców w Polsce]

Szymon Hołownia jest właściwie rewersem tej samej monety, której awersem był kiedyś Janusz Palikot. W założeniu miał być sprytnie wykreowanym zjawiskiem, kimś, kim nigdy nie udało się być księdzu Kazimierzowi Sowie.  O ile więc Sowa był po prostu zbyt prosty, aby udźwignąć zadanie poprowadzenia ludzi poszukujących na lewicowe ugory, to już Szymon Hołownia wydawał się być kandydatem wprost idealnym, znacznie lepiej rokującym niż (wywodzący się z tego samego „laboratorium”) Ryszard Petru.Machina pana Poppera Zwykle mamy pewien problem z lapidarnym zdefiniowaniem tego, co polskiej wspólnocie zagraża, co wydaje się nadchodzącym „ze świata” przedefiniowaniem wszystkiego. Mówimy: neomarksizm, gender, LGBT, lewactwo, trockizm, marksizm kulturowy i ciągle pozostaje nam wrażenie, że czegoś nie dopowiedzieliśmy, coś się wymknęło pomiędzy znaczeniami. Warto wtedy wrócić do rzeczy kanonicznych dla tego nurtu i do ludzi, którzy ową kanoniczność zamieniają w cyrk
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze