Zlecenie na prokuratora. Mściwy gangster

Dodano: 11/02/2020

Kryminalni [Obsesja bandziora]

Marek P. został skazany na długą odsiadkę. Gangster obwiniał za to... prokuratora. I poprzysiągł zemstę. W więzieniu szukał bandziora, który zgodziłby się zabić prawnika podczas sfingowanego napadu rabunkowego. Na przełomie tysiącleci grasowała w Łódzkiem niebezpieczna banda, która dokonywała rozbojów i napadów. Jej członkowie bez wahania sięgali po broń. Nie mieli litości dla ofiar. Na czele gangu stał Marek P. – doskonale znany policjantom zwalczającym przestępczość zorganizowaną. Mężczyzna już wcześniej miał wiele na sumieniu, ale z upływem czasu stawał się coraz bardziej brutalny. Gdy grupa została w końcu rozbita, on także trafił do więzienia. Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Łodzi trwało dwa lata. W kwietniu 2004 roku do sądu trafił akt oskarżenia – bandytom zarzucono popełnienie ponad 200 przestępstw. Marek P. usłyszał ponad 50 zarzutów. „Grupa działała od 1995 do 2002 roku głównie na terenie województwa łódzkiego. Jej domniemanym szefem był 38-letni Marek P.
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze