Krakowską szopką w czarnoskórego. „Sigismondo” Rossiniego według Krystiana Lady

Gdyby reżyser choć raz zajrzał do wnętrza krakowskiej szopki, być może dostrzegłby czarnoskórą postać jednego z Trzech Króli przy Jezusowym żłobku. Być może wtedy nie atakowałby „czarnoskórego lajkonika”...

W ramach tegorocznego festiwalu Opera Rara w Krakowie krajowa i międzynarodowa publiczność mogła zobaczyć aż czterokrotnie zupełnie zapomnianą operę Gioacchino Rossiniego „Sigismondo”. Premiera w 1814 roku w weneckim La Fenice nie przyniosła sukcesu kompozytorowi. Sam wspominał, że „publiczność nudziła się, ale okazała się na tyle uprzejma, by dać orkiestrze dokończyć wykonanie muzyki”.
Librecista Giuseppe Foppa konstruuje w dość typowy sposób dla włoskiej opery dworską intrygę. Król Sigismondo nie radzi sobie z wyrzutami sumienia po tym, jak przed kilkunastu laty skazał na śmierć żonę Aldamirę. Oskarżona została o niewierność przez zakochanego w niej dworzanina Ladisao, któremu odmówiła względów. Okazuje się jednak, że wyrok nie został wykonany i królowa ukrywa się z wiernym sługą w leśnych ostępach. To zaś daje asumpt do zadziwiających zwrotów akcji. Autor zupełnie luźno traktuje szczegóły historyczne, osadzając Sigismonda na tronie w Gnieźnie i budując jego konflikt z królem węgierskim Ulderico, ojcem skazanej na śmierć Aldamiry. Tę „ahistoryczną historyczność” z nie mniejszą swadą kontynuuje w krakowskiej wersji przedstawienia reżyser Krystian Lada, odnosząc akcję do postaci i scenerii z „Hołdu Pruskiego” Jana Matejki.
Czemu to wszystko ma służyć? Reżyser wyjaśnia to dobitnie: „Wszystkie żony wszystkich trzech Zygmuntów, które pochodziły z innych narodów, mówiły innymi językami, wyznawały inne religie (sic!), gdy przyjeżdżały do Polski nie były tu mile traktowane. I tak jest w tym przypadku, królowa jest usunięta ze społeczności, skazana na śmierć, bo nie jest Polką (sic!)”.
Zatem bawimy się tym, co mamy. Jest rycerska zbroja, skrzydła husarskie, czapka krakuska, kosy na sztorc, pastorał biskupi, ścięta brzoza,...
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: