Jacek Lilpop

Jacek Lilpop
Wstrząsająca instalacja w warszawskiej Galerii Kordegarda przypominała o gehennie Polaków podczas II wojny światowej. Jej autor, jeden z pierwszych performerów w Polsce, nie zawiódł i tym razem. Za każdym razem Jerzy Kalina pokazuje coś niezwykłego!   Na warszawskiej wystawie „W niebo stąpienie” tuż przed wejściem tłum gości mieszał się z szarymi postaciami w zimowych płaszczach. To mieszkańcy okupowanej Warszawy. Czternaście figur zatrzymanych w ruchu, trzymających wielkie bochny chleba w kształcie macew, z wytłoczonymi na nich znakami religijnymi przedwojennej Polski – gwiazdami Dawida, krzyżami katolickimi, unickimi, prawosławnymi, z symbolami łemkowskimi. Ich los był przecież wspólny bez względu na wyznawaną wiarę. Zostali zamordowani... Już wcześniej Kalina wykorzystał motyw...
Jacek Lilpop
Skąd tytułowe pytanie? Ponieważ serię wystaw, filmów i wideo instalacji prezentowanych od lipca do września 2019 roku w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta otwiera na placu Małachowskiego „Prosta tęcza” – instalacja Marka Sobczyka z 1991 roku. Zachęta przypomniała ją po niemal 30 latach, zapraszając widzów do zwiedzania sal wystawowych prostokątną tęczą jednego z członków dawnej „Gruppy”. „Prosta tęcza” zbudowana została dla wystawy przygotowywanej przez Ninę Smolarz i Janusza Boguckiego i stała na placu Małachowskiego od 1991 do 1993 roku. Jej obecność ma być pretekstem do rozmów o świecie współczesnym, bo taki charakter mają udostępnione wystawy i projekcje skłaniające do dyskusji o dzisiejszych problemach cywilizacyjnych, kondycji ludzkości i naszej planety. A problematykę – nie tylko...
Jacek Lilpop
Koniecznie należy zajrzeć do warszawskich galerii prezentujących latem 2019 roku nader interesujące wystawy. Przede wszystkim do Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, w którym do 29 września otwarta jest niecodzienna wystawa „Apokalipsa – Dürer, Lebenstein, Majka”. Niecodzienna, bo umożliwiająca kontakt z arcydziełami! W Muzeum Archidiecezji Warszawskiej można zobaczyć m.in. sławnych „Czterech jeźdźców Apokalipsy” Albrechta Dürera i inne drzeworyty arcymistrza, jednego z najsławniejszych renesansowych artystów. Niemiecki malarz, grafik i teoretyk sztuki do perfekcji doprowadził technikę drzeworytu, przedstawiając nią dramatyczną wizję końca świata – Armagedon, inspirowaną nie tylko „Apokalipsą św. Jana”, lecz także sytuacją w ówczesnej Europie – wojnami, sporami religijnymi, epidemią...
Jacek Lilpop
Ci, którzy sądzili, że matematyka, a zwłaszcza geometria, wyczerpała już zasób swoich odkryć, będą zaskoczeni. Jedenastościan, nazwany przez jego odkrywcę „K-dronem”, znajduje zastosowanie w innowacyjności, ale także w muzyce, architekturze i sztuce. Z  Januszem Kapustą, twórcą bryły, rozmawia Jacek Lilpop. Jak odkryłeś K-drona? Ten nowy kształt geometryczny odkryłem w nocy z 10 na 11 stycznia 1985 roku w Nowym Jorku. Zaczął się on już pojawiać wcześniej – na rysunkach powstałych w Warszawie na początku lat 80. Podczas studiów na Akademii Teologii Katolickiej na Bielanach zadałem sobie pytanie, jak można narysować nieskończoność i z tego właśnie pytania oraz z rysunków, które wtedy zrobiłem, starając się na nie odpowiedzieć, wyłonił się jedenastościan, który nazwałem K-dronem....
Jacek Lilpop
Kto może, niech koniecznie odwiedzi prezentowaną do 17 marca wystawę „Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918” w Muzeum Narodowym w Warszawie. Do obejrzenia niepokazywane od bez mała stu lat dzieła polskich twórców. Muzeum Narodowe na 100-lecie odzyskania niepodległości udostępniło wiele dzieł ze swoich zbiorów, które do tej pory nie były dostępne zwiedzającym. Wystawę można by chwalić bez końca, gdyby nie jej fatalny początek – rozpoczęcie pracą Piotra Uklańskiego (znanego z płaskorzeźby będącej skrzyżowaniem nazistowskiego herbu Niemiec z orłem, godłem Polski), „Krzycząc: Polska!”. Opisywał ją już słusznie rozsierdzony Jarosław Kossakowski w „Gazecie Polskiej Codziennie”: „Praca ta według organizatorów ekspozycji prowadzi twórczy dialog współczesności ze sztuką wieków XIX i XX. Swoisty...
Jacek Lilpop
Nie było jeszcze dotąd takiej imponującej swoim rozmachem wystawy, na której znalazłoby się ponad 500 dzieł sztuki wypożyczonych z muzeów i kolekcji prywatnych, 800 fotografii i wiele innych materiałów mówiących o polskości. Tyle na Zamku. W kontrze stoi ekspozycja w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Autorem genialnej ekspozycji pokazanej na Zamku Królewskim w Warszawie jest dr Łukasz Kossowski z Muzeum Literatury w Warszawie, który do współpracy nad scenariuszem zaprosił prof. Irenę Kossowską z UMK w Toruniu. Wystawa „Znaki Wolności” opowiada o trwaniu polskiej tożsamości narodowej w latach 1914–1989, od wybuchu I wojny światowej do wyborów w czerwcu 1989 roku. Ekspozycja zbudowana została wokół XIX-wiecznych, wielkoformatowych obrazów Jana Matejki, stanowiących stałe wyposażenie Zamku...
Jacek Lilpop
Ma długą tradycję, broni tradycyjnego pojęcia sztuki, dumnie prezentuje w centrum Warszawy dzieła wybitnych polskich artystów. Dlaczego więc Galeria Art w stolicy ma takie trudności z przedłużeniem umowy najmu swojego lokalu? Galeria Art Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków przy ul. Krakowskie Przedmieście 17, która powstała dzięki inicjatywie środowiska artystów plastyków i prowadzona jest pod patronatem Związku, jest częścią artystycznej mapy stolicy od 1963 roku i ostatnią z galerii sztuki współczesnej na Trakcie Królewskim. Mieści się w unikalnym obiekcie zabytkowym projektu architekta F.M. Lanciego, wpisując się swymi pięknymi witrynami w XIX-wieczny historyczny charakter reprezentacyjny ciągu fasad. Przed II wojną światową znajdował się tu salon znanej...
Jacek Lilpop
Prace Jacka Kasprzyckiego ukazują świat, którego nie ma, ale taki, jaki mógłby być i szczerze mówiąc, niewiele brakowało, by taki pozostał. Wystawa prezentowana na wystawie w Galerii Działań (trwa od 6 listopada) podzielona jest na dwa cykle: „Alternatywna rzeczywistość” i „Potęga malarstwa – Paint Power”. O pierwszym z nich Jacek Kasprzycki mówi: „To świat, jaki mógłby być, gdyby nie kataklizmy: wielkie wojny, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów. Pompeje mogłyby do dzisiaj być wielkim miastem, a nie byłoby, być może, Neapolu. Machu Picchu byłoby górską metropolią jak Nepal. W Jerozolimie byłaby do dzisiaj świątynia Salomona, w Paryżu stałyby wielkie wieżowce Le Corbusiera, dwie wieże World Trade Center istniałyby do dzisiaj, w Poznaniu byłaby ogromna synagoga, a nie pływalnia....
Jacek Lilpop
To w Polsce pierwsza taka wystawa niezwykłego przedstawiciela manieryzmu i jednego z największych w świecie malarzy, którego siła wyrazu i indywidualność przyczyniły się do rewolucji w sztuce przełomu XIX i XX wieku, inspirowały powstanie m.in. ekspresjonizmu. Zapomniany po śmierci w 1614 r., El Greco (Domenikos Theotokopulos) był przez trzysta lat właściwie nieznany, a jego twórczość niedoceniona. Charakterystyczne dla jego obrazów wydłużanie postaci uznawano za konsekwencję wady wzroku, a nie za świadomy środek artystyczny, mający służyć przedstawieniu mistycyzmu, uduchowienia w malarskiej wizji i świadczyć o indywidualizmie malarza. Dopiero pod koniec XIX wieku, m.in. za sprawą krytyka sztuki Juliusa Meiera-Graefego, odkryto twórczość El Greco i zachwycono się ekspresją jego obrazów...
Jacek Lilpop
Kiedy odwiedziłem pod koniec sierpnia Cmentarz Żydowski w Tarczynie, zobaczyłem, że z dawnej nekropolii zrobiono wysypisko śmieci. Obecny stan jest i tak o niebo lepszy, odkąd za kirkut wzięli się mieszkańcy. Ile takich miejsc w Polsce jest nadal zaniedbanych? Pasjonujący się tym tematem Piotr Stasiak dokładnie wie, co się dzieje z kirkutem. Cmentarz znajduje się na końcu ulicy Długiej, w zachodniej części miasta, i od lat był traktowany jak wysypisko. Piotr mówił, że od maja, gdy kirkut porządkowano, wycinając drzewa i zarośla, rośliny odbiły, zarastając i zakrywając odsłonięty wiosną teren. Z trudem więc przedzieraliśmy się przez krzaki, szukając w zaroślach grobów i szczątków macew. W Tarczynie, jak w wielu miastach Polski, duża część mieszkańców była wyznania mojżeszowego –...
Jacek Lilpop
Dzieła pięćdziesięciu laureatów nagrody Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków im. Jana Cybisa w Zachęcie mają charakter przekrojowej wystawy malarstwa XX i XXI wieku, choć nie tylko malarstwo na niej pokazano. Zobaczymy tam także kondycję współczesnego polskiego malarstwa. Zaprezentowane dzieła wpisują się w kluczowe nurty historii sztuki i aktualne prądy artystyczne – to prace klasyków współczesności: Stefana Gierowskiego, Jana Lebensteina, Jerzego Nowosielskiego, JerzegoTchórzewskiego, Stanisława Fijałkowskiego, Jana Dobkowskiego „Dobsona”; artystów nurtu konceptualnego – Andrzeja Dłużniewskiego, Ryszarda Winiarskiego, Koji Kamoi, także pedagogów i eksperymentatorów – Leona Tarasewicza, i Romana Owidzkiego. Przypomniano artystów stojących na obrzeżach historii...
Jacek Lilpop
Już dawno nowoczesna „sztuka” przebiła prześmiewcze sceny z filmu „Nie lubię poniedziałku” Tadeusza Chmielewskiego, w których zaopatrzeniowiec Bączyk z Sulęcic poszukuje części zamiennych do ciągnika, a zostawiwszy treblinki na chwilę w muzeum, przypadkowo wywołuje zachwyt zwiedzających. Koniec lata w warszawskich galeriach przypomina te sceny.   Na przełomie sierpnia i września Galeria Test prezentuje twórczość artysty z Poznania – konstruktywistyczną w duchu wystawę obrazów Andrzeja Leśnika, absolwenta Wydziału Malarstwa, Grafiki i Rzeźby Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Poznaniu i wykładowcy tej uczelni, mającej obecnie status Uniwersytetu Artystycznego. Jego obrazy wyrastają z suprematystycznego okresu Kazimierza Malewicza, autora sławnego „Czarnego kwadratu”. Te...
Jacek Lilpop
Wyspiański w Muzeum Narodowym w Krakowie do 20 stycznia 2019 r., w Toruniu do 26 sierpnia 2018 r. – to wystawy poświęcone twórczości malarza, rysownika, grafika, także poety, dramatopisarza, scenografa, reformatora teatru i wizjonera, którego na swojej drodze tożsamościowej pominąć nam nie wolno. Artysta z rozmachem tworzył w założeniu, że „Teatr mój widzę ogromny, / wielkie powietrzne przestrzenie, / ludzie je pełnią i cienie, / ja jestem grze ich przytomny”. Geniusz nazywany „czwartym wieszczem narodowym” to, obok Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego i Norwida, nasz ostatni, piąty romantyk. Polskie dylematy Uderzająca jest jego fascynacja polskością – dziejami Polski, perspektywami jej rozwoju; trafne są opinie wieszcza na temat Polski i Polaków oraz obawy o to, czy nasi rodacy...
Jacek Lilpop
Jerozolima. Miasto święte – dla żydów, chrześcijan, muzułmanów. Jak oddać jego genius loci, ukryty sens tego miasta religii objawionych, ale i wojen, podbojów, walk i męczeństwa, jego zmiennych losów, wciąż toczącej się historii? Jak odnieść się do Jerozolimy znakiem plastycznym? Podjął się tego tematu Leon Tarasewicz, dla którego wizyta w Jerozolimie stała się inspiracją dla trwającej od 2 lipca do 31 sierpnia 2018 r. w Galerii Foksal wystawy jego instalacji zatytułowanej „Jerozolima”. Stworzył on wypełniającą całą przestrzeń galerii kompozycję, składającą się z kwadratów pulsujących i stopniowo rozjarzających się żółtym światłem. Natężenie światła narasta i raptem wszystko gaśnie (w ciemności ledwo widoczne są zarysy czerwonych czworokątów), aby za chwilę znowu rozbłysnąć. Idea tej...
Jacek Lilpop
8 czerwca, po długim remoncie, wystawą „Rzeczy warszawskie” otwarte zostało Muzeum Warszawy. Dotychczas udostępniana była tylko cześć zbiorów. Teraz pokazanych jest ponad 7 tys. autentycznych eksponatów związanych z historią stolicy. Eksponaty wybrano z 300 tys. przedmiotów znajdujących się w zbiorach muzealnych, a eksponowane są w postaci kolekcji w 21 gabinetach. Znajdziemy tu m.in. gabinety: syren warszawskich, pocztówek, fotografii, portretów, ubiorów, brązów warszawskich, opakowań firm warszawskich, galanterii patriotycznej i relikwii. Wszystkie owe „rzeczy warszawskie” mają w zamyśle realizatorów opowiadać o Warszawie. I to w sposób szczególny, bo każdy z eksponatów to osobna opowieść o miejscach, ludziach i wydarzeniach z nim związanych. Jest zatem 7 tysięcy różnych historii...
Jacek Lilpop
Szubienica, na której powieszono generała Emila Fieldorfa, czy cienie żołnierzy z Katynia. A wszystko w dwóch miejscach szczególnych dla Warszawy i Polski. W zbliżającej się „Nocy Muzeów”, 19 maja 2018 r., w Warszawie weźmie udział ponad 250 muzeów, galerii i instytucji kulturalnych. Wśród nich Akademia Sztuk Pięknych, Archiwum Główne Akt Dawnych, Ambasada Włoch, Archiwum Polskiego Radia i Archiwum Polskiej Akademii Nauk, Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego. Muzeum Powstania Warszawskiego pokaże nową wystawę dostępną w dawnych celach bezpieki w piwnicach Ministerstwa Sprawiedliwości. Noc 19 maja będzie nie tylko Nocą Muzeów, ale i nocą galerii sztuk: od Galerii Test na Marszałkowskiej, w której odbędzie się wernisaż malarstwa nieżyjącego artysty Andrzeja Siemińskiego z Kazimierza...
Jacek Lilpop
Warto odwiedzić i porównać trwające obecnie wystawy odnoszące się do transformacji i modernizacji – pierwszą albańskiego malarza Edi Hili, którego wielkoformatowe obrazy prezentuje Muzeum Sztuki Nowoczesnej nad Wisłą, i drugą w Zachęcie – „Przyszłość będzie inna. Wizje i praktyki modernizacji społecznych po roku 1918”. Obrazy Ediego Hili to serie malarskich opowieści odnoszące  się do przemian społeczeństwa albańskiego po upadku komunistycznej dyktatury. Artysta notuje w nich sceny uliczne, paradoksy, kontrasty, nawet dramaty, ale maluje je miękkimi, pastelowymi, „akwarelowymi” kolorami, kreując światy na pograniczu abstrakcji i figuracji. W cyklu „Paradoksy” na słonecznie rozświetlonym obrazie „W pełnym słońcu”, z bryłami bunkrów na pierwszym planie i wrakami okrętów...
Jacek Lilpop
Organizatorzy wystawy bardzo oszczędnie potraktowali działalność polityczną jednego z ojców naszej niepodległości. Trwająca do 20 maja wystawa – inaugurująca w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości całoroczny program „3 x Niepodległa w Muzeum Narodowym w Warszawie” – poświęcona jest Ignacemu Janowi Paderewskiemu. Muzeum Narodowe otrzymało w darze ponad 1,5 tys. obiektów w 61 skrzyniach. Część z nich do tej pory nie była eksponowana. Ta wystawa, ciekawie zaaranżowana w sześciu salach przez kuratorkę dr Magdalenę Pinker, pokazuje różne oblicza Paderewskiego – muzyka, światowej sławy wirtuoza, bywalca salonów, gorącego patrioty i wreszcie polityka, o którym mówiono, że „wygrał niepodległość na fortepianie” i którego portret widnieje na okładce magazynu „Times” z 1939 r....
Jacek Lilpop
W twórczości Marii Anto zwraca uwagę nie tylko wyobraźnia, fantastyka, intensywny nastrój, zaskakująca kolorystyka obrazów, lecz także artystyczna wolność. Ale czy ma ona coś wspólnego z feminizmem? Z obrazami Marii Anto zetknąłem się jeszcze w liceum, kiedy sporo pisało się o jej twórczości w związku z udziałem malarki w Biennale w São Paulo w 1963 r. (zaprezentowała tam 12 płócien) i z wystawą w Zachęcie w 1966 r. Pamiętam film o artystce emitowany w telewizji w latach 90., rozmowy o tym, jak rodzą się w niej obrazy przenoszone na płótno, o jej cyklu obrazów z aniołami i inspiracjach poetyckich, których szukała u Bolesława Leśmiana. Z zaciekawieniem poszedłem więc na jej drugą, indywidualną i pierwszą pośmiertną wystawę w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta. Szkoda tylko, że...
Jacek Lilpop
W Muzeum Narodowym w Warszawie do 21 stycznia trwa arcyciekawa wystawa poświęcona awangardzie II RP. Aranżerzy podkreślają, że prezentacje tego rodzaju organizowane są niezmiernie rzadko. Wystawa w Muzeum Narodowym pt. „Miejska rewolta. Awangarda w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie” nie tylko prezentuje wybór najcenniejszych prac na papierze – rysunków, grafik, fotogramów i fotomontaży – wykonanych przez artystów współtworzących środowiska awangardowe II Rzeczypospolitej. Ekspozycję uzupełnia zespół czasopism oraz książek zaprojektowanych przez wybitnych reprezentantów nowoczesnej typografii. Aranżerzy podkreślają, że prezentacje tego rodzaju organizowane są niezmiernie rzadko, co wynika z licznych ograniczeń konserwatorskich związanych z wrażliwością eksponatów na działanie...
Jacek Lilpop
Tegoroczny Warszawski Weekend Galerii to triumf dadaizmu i Duchampa, od którego to wszystko się zaczęło, kiedy wstawiał na początku XX wieku do galerii przedmioty codziennego użytku jako dzieła sztuki, a najsłynniejszą „Fontannę”, czyli pisuar, wysyłał na wystawę do Nowego Jorku w 1917 r. Staromodne kryterium piękna, odnoszące się właśnie do sztuk pięknych, to relikt. Dzieło sztuki nie ma już funkcji estetycznej. Znana krytyk mówi, że jeśli ktoś szuka piękna, to niech idzie do lasu. W sztuce liczy się przekaz intelektualny, który bez towarzyszącego mu wyjaśnienia, tekstu krytycznego bądź oprowadzenia kuratorskiego najczęściej jest nieczytelny. Artyści jak naukowcy stają się socjologami badającymi w swoich projektach artystycznych relacje społeczne. Błyskotliwie ten stan rzeczy...
Jacek Lilpop
To były trzy łzy oświetlone błękitnym światłem. Jedna łza została u kuratora, druga odbyła ze mną pielgrzymkę do Katynia i tam została na cmentarzu katyńskim – wspomina swoje prace Jerzy Kalina, rzeźbiarz, akcjoner, performer, twórca scenografii, filmów animowanych i witraży. Kończyłeś malarstwo u profesora Gierowskiego, ale i tak jesteś najbardziej znany z działań przestrzennych. Pamiętam Twoje „Przejście” na Świętokrzyskiej w 1977 r. Wyjście poza obraz łączyło się z tym, że nie wykorzystałem czasu akademickiego. Był to czas stracony, nie odnalazłem go w malarstwie. Ale Akademii nie zmarnowałem do końca, ponieważ dla mnie na studiach najważniejsze były rozmowy, kontakty ze studentami i spory w dziekance trwające do później nocy. To było takie forum romanum na parapetach w...
Jacek Lilpop
Malarstwo realistyczne na warszawskiej ASP ma się dobrze. Przykładem jest choćby tegoroczna wystawa prac studentów. Wbrew temu, co powiedziała pani Maria Poprzęcka w wywiadzie odnoszącym się krytycznie do gdańskiej wystawy „Dawni Nowi Mistrzowie” z 2006 r., że malarstwo realistyczne to akademizm, sztuka mieszczańska, a mieszczaństwo to faszyzm, malarstwo realistyczne na warszawskiej ASP istnieje. Wystarczy obejrzeć tegoroczną wystawę prac studentów. Często zwracam uwagę na realizm i figuratywne malarstwo na warszawskiej uczelni, szczególnie dostrzegalne w pracowni prof. Krzysztofa Wachowiaka. Jego dyplomantem jest m.in. Słowak, Martin Imrich, autor imponującego wielkością obrazu „Męczennice”, utrzymanego w klimacie XIX-wiecznego malarstwa Henryka Siemiradzkiego. To także twórca płócien...
Jacek Lilpop
Powstanie Styczniowe, los powstańców, a potem zesłańców, znalazł swój wyraz nie tylko w literaturze („Wierna rzeka”, „Rozdziobią nas kruki, wrony” Stefana Żeromskiego), ale także w sztuce, w malarstwie. Wielu twórców– grafików, malarzy – część swojej twórczości poświęciło Powstaniu Styczniowemu W największym polskim zrywie narodowym przeciwko Rosji, zakończonym klęską, w Powstaniu Styczniowym (1863–1864), w którym stoczono 1200 bitew i potyczek na terenach dawnej Rzeczypospolitej – Żmudzi,  Białorusi, w Inflantach Polskich, na Wołyniu i w Polsce Centralnej – wzięło udział prawie 200 tys. ludzi. Zginęło ok. 30 tys., niemal 1000 stracono, prawie 10 tys. udało się na emigrację. Wyjątkowo krwawo stłumili Rosjanie powstanie na Litwie. Generał-gubernator Michaił Murawjow „Wieszatiel”...
Jacek Lilpop
Trudno uwierzyć, że dożyliśmy czasów, gdy na łamach niemieckiej gazety jesteśmy oskarżani o to, iż rzekomo w czasie wojny zabiliśmy więcej Żydów niż Niemców. Albo gdy prezydent Barack Obama mówi o polskich obozach koncentracyjnych, a stojący obok polski ambasador Daniel Rotfeld nie reaguje. Lub gdy dyrektor FBI podczas przemówienia w Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie oskarża Polaków o współodpowiedzialność za Zagładę W zachodnich mediach próżno natomiast szukać informacji o tym, że tylko w Polsce obowiązywała kara śmierci za pomaganie Żydom. I o tym, że za ich ukrywanie mordowano całe rodziny, z dziećmi włącznie, tak jak rodzinę Ulmów. Albo że tylko w Polsce działała specjalna organizacja pomagająca Żydom, a na szmalcowników sądy polskiego państwa...
Jacek Lilpop
Była duża sala, pełna chorągwi. Przyszedłem na próbę i szukałem chorągwi polskich. Chorągwi polskich nie było. Byłem wściekły. Wstałem z krzesła i powiedziałem: Tutaj, w tej sali, chcecie urządzić szczęśliwą przyszłość świata. Brakuje mi chorągwi Polski, za którą walczyliście 25 czerwca 1945 r. minęła 70. rocznica podpisania w San Francisco Karty Narodów Zjednoczonych. W sali opery, w której odbywała się konferencja założycielska Organizacji Narodów Zjednoczonych, wisiały flagi państw całego świata. Zabrakło tylko jednej – polskiej. Polski, która była jednym ze współzałożycieli ONZ, nie było wśród sygnatariuszy podpisujących kartę, ponieważ na jej obecność zgody nie wyraził Stalin. W tym samym czasie w Moskwie uwięziono 16 przedstawicieli rządu polskiego, czemu początkowo zaprzeczał...
Jacek Lilpop
Artystyczne odkrycie Dopiero w latach 90. – 20 lat po pierwszych realizacjach Teresy Murak – dostrzegłem walor metafory i możliwości poetyckiego oddziaływania w instalacji, w zderzeniu obiektu plastycznego z działaniem parateatralnym, zainspirował mnie potencjał tkwiący w działaniach performance. A Teresa Murak, będąc jeszcze studentką ASP, w 1974 r. przeprowadziła pierwszą akcję – „Procesję”. W stroju z zieleni, owinięta kiełkującą roślinnością – rzeżuchą, przeszła ulicami Warszawy. Tego samego roku powstał „Dywan Wielkanocny”, wniesiony w procesji do kościoła w Kiełczewie, pielęgnowany wcześniej na strychu zasiew rzeżuchy, a w Szwecji rzeźba w ziemi i z ziemi, też obsiana ziarnem – „Rzeźba dla Ziemi”. Rok później Murak zrealizowała w Lublinie w galerii Labirynt „Lady’s Smack...