Anna Krajkowska

Był autorem lub współautorem wszystkich największych przebojów Budki Suflera, w tym „Jolka, Jolka pamiętasz”, „Takie tango”, „Jest taki samotny dom”, „Za ostatni grosz” czy „Bal wszystkich świętych”. Był maszynką do robienia hitów, człowiekiem obdarzonym niebywałą muzykalnością. Zmarł 6 lutego w wieku 69 lat. O śmierci Romualda Lipki poinformował w mediach społecznościowych zespół Budka Suflera. Pod postem natychmiast pojawiły się tysiące wzruszających komentarzy. „Odszedłeś, ale dla nas będziesz zawsze żył w swojej muzyce”, „Pana muzyka, Panie Romualdzie, będzie nadal żyła w nas wszystkich, którzy się na niej wychowali”, „Muzyka Twoich piosenek kołysała i będzie nadal kołysać pokolenia, jak nieśmiertelne tchnienie wiatru... niosące i ukojenie, i nowe życie...” – pisali liczni fani...
„Ulubiona świąteczna płyta leci...” – napisał kilka dni temu Tomasz Budzyński, ilustrując swój wpis na portalu społecznościowym zdjęciem albumu „Kolędy Pospieszalskich”. W komentarzu dodał, że jego zdaniem jest to „najlepsza »współczesna« płyta z kolędami”. Ale od czasu jej wdania minęło wiele lat. Ci, którzy na okładkowej fotografii byli dziećmi, sami zostali już rodzicami. Ich młodzieńczy żywioł w połączeniu z doświadczeniem i klasą starszego pokolenia – trzonu muzycznej rodziny Pospieszalskich – to mieszanka wyborowa. Jak mówią młodzi, petarda! W oczekiwaniu na nową kolędową płytę możemy się póki co wybrać na koncert. Tam wrażeń nie brakuje. Muzycznie najwyższa półka, a do tego rodzinnie, serdecznie, radośnie i z wiarą. Właśnie tego oczekuję, idąc na kolędowanie do kościoła, hali...
Wyszliśmy z etapu, w którym obchodzenie świąt jest radością. Teraz jest także pewnym wyzwaniem, bo jak Państwo wiedzą, święta już nie są zbyt poprawne i nie każdy chce te święta obchodzić, a niektórym nawet się tego zabrania – mówił podczas inauguracji tradycyjnego wieczoru kolęd przy wieczerzy wigilijnej „Gazety Polskiej" redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz. We wtorek w Galerii Porczyńskich w Warszawie odbył się wieczór kolęd Strefy Wolnego Słowa. –Postanowiliśmy to spotkanie zorganizować tydzień wcześniej z szacunku dla tradycji, żeby czas Wigilii i świąt był przeznaczony tylko i wyłącznie dla rodziny – powiedział prowadzący świąteczną galę Jan Pospieszalski. Publicysta „Gazety Polskiej” wystąpił tego wieczoru również jako artysta. Razem z muzykującą rodziną Pospieszalskich zaśpiewali...
W 80. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę spotkaliśmy się w warszawskim klubie Palladium na zorganizowanym przez Strefę Wolnego Słowa koncercie zatytułowanym „Bardowie Wolności”. Wystąpili m.in. Jan Pietrzak, Paweł Piekarczyk, Leszek Czajkowski, Natalia Niemen, Norbert „Smoła” Smoliński i Darek „Meleo” Malejonek. Imprezę honorowym patronatem objął prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Zwykle 17 września staliśmy pod ambasadą rosyjską. Spotykaliśmy się po to, żeby przypomnieć, że sprawców w II wojnie światowej było dwóch: Stalin i Hitler, Niemcy i Rosja. Bez zrozumienia tego faktu nie da się wytłumaczyć historii uczciwie. Musimy o tym światu opowiadać, bo świat tej historii nie zna. Niemcy jakąś cenę zapłaciły za wojnę, a Sowieci byli uznani za obóz zwycięzców. Ci, którzy rozpętali wojnę,...
Jan Pietrzak, Paweł Piekarczyk, Dominika Świątek i Leszek Czajkowski, Bożena i Lech Makowieccy oraz Bartek Kurowski kolędowali z nami w Hybrydach. Zaproszenie do wspólnego śpiewania przyjęła także Alicja Węgorzewska-Whiskerd. – Dopóki śpiewamy kolędy, dopóty żyje w nas polskość – mówił ze sceny redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz. Całe Hybrydy wypełnione były gośćmi, którzy przybyli, by kolędować z redakcjami „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Śpiewali z nami parlamentarzyści, kluby „GP” z Gdańska, Braniewa, Wejherowa, Piotrkowa Trybunalskiego, Nowego Dworu Mazowieckiego i Warszawy oraz nasi liczni sympatycy. Spotkanie fenomenalnie poprowadziła Dominika Figurska. – Kolęda to modlitwa, ale też taka polska pieśń patriotyczna. Kolędy wpisały się w te najlepsze oraz...
Śpiewając „Golgotę Jasnogórską”, przeżywamy ją wciąż inaczej, ona za każdym razem jest inna i niepowtarzalna – z pieśniarzem, kompozytorem, autorem tekstów Marcinem Styczniem rozmawia Anna Krajkowska. W okresie Wielkiego Postu koncertował Pan razem z Joanną Lewandowską i Ernestem Bryllem z poematem pasyjnym „Golgota Jasnogórska”. Dlaczego akurat ten cykl wierszy Brylla wybrał Pan do swojego projektu muzycznego? „Golgota Jasnogórska” to poemat napisany przez Brylla do obrazów pasyjnych Jerzego Dudy-Gracza pod tym samym tytułem. Obaj artyści spotkali się w szpitalu w Katowicach, gdzie byli operowani na serce. Wówczas Duda-Gracz powiedział Ernestowi, że jak przeżyje, to będzie to jego wotum dziękczynne dla Matki Bożej. Tak też się stało. Dziś te obrazy wiszą nad Kaplicą Matki Boskiej...