Nr 15 z 10 kwietnia 2019

Tomasz Sakiewicz
Zaraz po tragedii smoleńskiej zapowiedziałem, że Kluby „Gazety Polskiej” i całe nasze środowisko będą organizować miesięcznice tego wydarzenia, z marszami włącznie, do czasu, aż ofiary zostaną właściwie uczczone. Rok temu wreszcie, w centralnym miejscu Warszawy, stanął pomnik poległych. Zgodnie ze swoimi zapowiedziami zakończyłem pisanie apeli smoleńskich i przestałem pokazywać się publicznie na miesięcznicach. Zarzucano nam, że przez lata chcieliśmy budować swoją tożsamość czy wręcz popularność, organizując kolejne wydarzenia upamiętniające tragedię. Myśmy po prostu spełnili swój obowiązek, bez względu na konsekwencje, a te dla niektórych z nas były po prostu dotkliwe. Znam klubowiczów, którzy w czasach rządów PO pozbawiani byli pracy za udział w takich uroczystościach. Im bardziej...
Piotr Lisiewicz
Sędzia Paweł Miładowski przywrócił w Warszawie ulice Krystyny Matysiakówny z Towarzystwa Przyjaciół ZSRR oraz Józefa Szymańskiego z KPP stwierdzając, że IPN nie dowiódł, iż nazwy te symbolizują system komunistyczny. „Mamy do czynienia z młodą dziewczyną, która coś obsługiwała (konkretnie radiostację – przyp. PL) i tramwajarzem”. Gdyby sędzia Miładowski zajmował się ulicą pewnego pana z wąsikiem, orzekłby zapewne, że „mamy do czynienia z młodym malarzem”. Wojciech Maziarski postanowił wejść w buty Julii Brystygierowej, specjalistki od zwalczania seminariów duchownych. Na Wyborcza.pl opublikował tekst „Seminaria duchowne – inkubatory nietolerancji i nacjonalizmu”: „Wśród absolwentów seminariów duchownych tak wielu jest wrogów liberalnej demokracji i państwa prawa. Najwyższa pora zacząć...
Jakub Augustyn Maciejewski
W chwili, gdy biorą Państwo do ręki niniejszy numer „Gazety Polskiej”, pomnik powinien rozbłysnąć 96 światłami wychodzącymi z dołów katyńskich, skierowanymi w niebo. Jest to nie tylko symbol wszystkich ofiar tragedii smoleńskiej, ale też wiecznej pamięci, którą jesteśmy im winni. Jerzy Kalina nie lubi mówić o trudnościach, jakie go spotykały przy budowie pomnika Smoleńskiego. – Nie rozdzieram szat, bo mam świadomość, ile dzieł rozmaitych artystów zostało podobnie potraktowanych – mówi „Gazecie Polskiej”. A jednak warto wspomnieć, że rzeźbiarz zdążył się już przyzwyczaić do „nieoczekiwanych” wypadków wokół swojej pracy. W nocy poprzedzającej odsłonięcie pomnika Katyńskiego w Podkowie Leśnej (już w 1990 r.) ktoś oderwał litery, Krzyż we Włocławku upamiętniający męczeństwo księdza Jerzego...
Grzegorz Wierzchołowski
Węgierski uniwersytet w Debreczynie w 2017 roku przyznał tytuł doktora honoris causa Władimirowi Putinowi. Szkoła ta ściśle współpracuje z wieloma rosyjskimi uczelniami, a także z potężnym kremlowskim koncernem nuklearnym Rosatom. Na jej terenie od dwóch lat działa moskiewska fundacja Russkij Mir – agenda propagandy Kremla, na czele której stoi były wiceszef KGB. I akurat ekspertom z Debreczyna polska prokuratura powierzyła badanie katastrofy smoleńskiej. To nie koniec wstrząsających ustaleń „GP”. Obok węgierskich ekspertów drugą grupę międzynarodowych specjalistów badających Smoleńsk będą stanowić biegli związani z amerykańskim ośrodkiem Texas Agricultural and Mechanical University. Wśród nich opisywany już przez „GP” Theodore Postol – stały komentator kremlowskich mediów, w których...
13 kwietnia, jak co roku, pod Pałacem Prezydenckim warszawiacy złożą żółte tulipany – ulubione kwiaty tragicznie zmarłej pod Smoleńskiem Marii Kaczyńskiej. To pamiątka wydarzenia z kwietnia 2010 r., gdy do Warszawy przybyła trumna z ciałem Pierwszej Damy. 13 kwietnia 2010 roku trumna z ciałem Marii Kaczyńskiej została przewieziona samolotem wojskowym z Moskwy do Polski. Już na miejscu, na trasie, którą przejeżdżał karawan, dziesiątki tysięcy Polaków rzucały na ulice i samochód ulubione kwiaty Pierwszej Damy – żółte tulipany. W pierwszą rocznicę tego wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu przez cały dzień gromadziły się tłumy ludzi chcących w szczególny sposób oddać hołd tragicznie zmarłej w katastrofie smoleńskiej Marii Kaczyńskiej. Podległe Hannie Gronkiewicz-Waltz służby miejskie...
Piotr Lisiewicz
„W sercach szlachetnych nieszczęście i poniżenie kraju jest zawsze źródłem patriotyzmu” – pisał w 1893 roku Józef Piłsudski. Tragedia smoleńska, śmierć prezydenta i przedstawicieli naszych elit, była potężnym ciosem w obóz niepodległościowy. Stała się jednocześnie dla „serc szlachetnych” początkiem przemiany własnego myślenia o Polsce i otaczającej nas rzeczywistości. Zapragnęliśmy tego, co było wcześniej dla nas, jako zbiorowości, nieosiągalne: aby Polacy odrzucili wszystko to, co nie pozwala nam być niepodległym narodem, całe dziedzictwo niewoli. Gdybyśmy nagle mogli cofnąć się w czasie o dziesięciolecie, na rok przed smoleńską tragedią, nie poznalibyśmy naszego niepodległościowego obozu. Wielu z nas nie poznałoby samych siebie, niejeden kręciłby z niedowierzaniem głową, patrząc na...
Wojciech Mucha
Dwie konwencje, dwie wizje Polski. Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Europejska po raz kolejny zaprezentowały swoje programy przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego. I tylko złośliwi zauważają, że gdy jedni mówili o Polsce, drudzy o… Prawie i Sprawiedliwości. Konwencja Prawa i Sprawiedliwości poświęcona mniejszym miejscowościom oraz polskiemu rolnictwu odbyła się w sobotę, 6 kwietnia, w Kadzidle k. Ostrołęki (mazowieckie). Było to kolejne już spotkanie z wyborcami. I teraz, podobnie jak poprzednio, wzięli w nim udział czołowi politycy Zjednoczonej Prawicy. „Polacy są wspólnotą i zadaniem władzy jest o tę wspólnotę dbać. Równość i wolność to nie tylko deklaracje, to musi być praktyka” – powiedział Jarosław Kaczyński. „Naszą wielką nadzieją jest, by polska wieś i...
Maciej Marosz
„Zginie mąż i drugi syn” – usłyszała od esbeka Teresa Majchrzak, gdy żądała prawdy o zakatowaniu 19-letniego syna Piotra przez ZOMO. Kilka tygodni później nauczycielka Maria Kościelniak „usadziła” 16-letniego brata ofiary. Dziś jako liderka ZNP organizuje antyrządowe protesty. Do Marii Kościelniak dodzwoniliśmy się w czasie jej dyżuru w siedzibie poznańskiego ZNP, którego jest szefową. Pracy ma dużo, bo ZNP organizuje właśnie antyrządowe protesty. Zapytaliśmy ją, czy związkowcy powinni organizować strajk w czasie egzaminów. – To nic nadzwyczajnego. Terminy egzaminów były już wcześniej podczas protestów przesuwane. Tylko matury międzynarodowe muszą się odbyć w terminie – powiedziała nam Maria Kościelniak. Nic już nie pamięta Maria Kościelniak twierdzi dziś, że nie kojarzy rodziny...
Dorota Kania
Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie został wybudowany za ponad pół miliarda złotych i był przedstawiany jako jedno z największych osiągnięć rządów PO-PSL. Dziś okazuje się, że już na etapie inwestycyjnym popełniono wiele błędów, a jego zadłużenie w końcu 2018 roku wynosiło blisko 400 mln zł. O Dziecięcym Szpitalu Klinicznym zrobiło się głośno, zanim został oddany do użytku. Był jednym ze sztandarowych projektów minister zdrowia Ewy Kopacz, która mówiła o nim kilka miesięcy po objęciu funkcji ministra. Inwestycja, nagłaśniana przez polityków PO przed kolejnymi wyborami, okazała się przysłowiowym „workiem bez dna” z narastającymi długami, zaciągniętymi m.in. w… parabankach. Propaganda sukcesu Wrzesień 2015 rok, trwa gorąca kampania przed wyborami parlamentarnymi. W Warszawie przy...
Tadeusz Płużański
Wśród wielu czerwonych kandydatów Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego (alfabetycznie: Belka, Cimoszewicz, Miller, Rosati) startuje także – z czwartego miejsca w Warszawie – Danuta Hübner. Dziś chyba najmniej wśród tych komuszków rozpoznawalna, karierę ma imponującą. W PRL oczywiście w PZPR, a w PRL-bis m.in. członkini Stowarzyszenia Ordynacka, i z ważniejszych funkcji: szefowa kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego, minister-członkini Rady Ministrów w rządzie Millera, wiceminister przemysłu i handlu w rządzie Kołodki, szef UKIE. A ze stanowisk międzynarodowych: wysoki urzędnik ONZ i UE, w tym pierwsza polska komisarz ds. polityki regionalnej. Ale jest jeszcze rozwój naukowy: stypendystka Fulbrighta, profesor ekonomii SGH, wykładowca wielu zachodnich uczelni. I teraz: to...
Wojciech Mucha
Przyznam, że ze zdumieniem oglądam to, co dzieje się na Ukrainie przy okazji kampanii przed II turą wyborów prezydenckich. Nie żebym się dziwił, że tam wiele rzeczy jest postawionych do góry nogami, do tego nasi przyjaciele zdążyli mnie przyzwyczaić. Bardziej zaskakuje mnie fakt, że i ci z Ukraińców, którzy szukają szczęścia w Polsce, również w większości postanowili zagłosować na Wołodymyra Zełenskiego, o którym szeroko piszemy w dzisiejszym numerze „Gazety Polskiej”. Sukces Zełenskiego jest nie tylko dowodem na zmęczenie klasą polityczną. To, o czym piszemy jako „politechnologia”, to już nie pieśń przyszłości, lecz codzienność. Sam w telewizji spotykam się z raczkującymi i bardziej biegłymi w operowaniu na mózgu wyborcy politykami. Inżynierowie społeczni nad Wisłą mają oczywiście...
Pamiętajmy, że to Lech Kaczyński zapoczątkował starania o stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Jedna z jego pierwszych decyzji po objęciu urzędu dotyczyła budowy gazoportu w Świnoujściu – mówi europoseł, była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga. Rozmawia Maciej Kożuszek Obchodzimy dziewiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Jak z perspektywy tego czasu patrzy Pani Minister na dziedzictwo polityki zagranicznej prowadzonej przez Lecha Kaczyńskiego? Jak to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem, zmieniło Europę i świat? Tuż po Smoleńsku Zachód kontynuował intensywny dialog z Federacją Rosyjską, ruszyły projekty, takie jak Gazociąg Północny, powszechnie afirmowano tezy Miedwiediewa o modernizacji kraju, a nawet mówiono o „wspólnej przestrzeni bezpieczeństwa...
Krzysztof Wołodźko
Po śmierci Pawła Adamowicza środowiska lewicowo-liberalne ruszyły do walki z mową nienawiści. Nie spostrzegły, że przez lata same masowo używały tej broni nie tylko w walce z „pięćsetplusami”, lecz także z „ludem smoleńskim” i wszystkim, co uznają za sobie wrogie. Nie trzeba sięgać pamięcią do miesięcy tuż po tragedii smoleńskiej ani do tych paru długich lat, gdy ludzi kultywujących pamięć o tragedii 10 kwietnia 2010 roku sekowano nie tylko w mediach komercyjnych, lecz także publicznych. Smoleńskie kontrmanifestacje to stały element ostrej walki politycznej z Prawem i Sprawiedliwością: nikt tam nie przebiera w słowach, a w mediach społecznościowych obelgi wobec „PiS-dzielców” i „sekty smoleńskiej” są w takich sytuacjach na porządku dziennym. Zaś niedawna historia z nierzetelnym...
Jerzy Targalski
Przykład ukraiński pokazuje, jak reagują wyborcy rozczarowani władzą. Petro Poroszenko wygrał wybory w 2014 roku, uzyskując prawie 55 proc. głosów. Pomajdanowy prezydent uosabiał nadzieje większości Ukraińców na reformę systemu, likwidację korupcji, chociaż ograniczenie oligarchii. W ciągu swojej kadencji, oprócz uzyskania autokefalii, Poroszenko nie dokonał żadnych reform systemu. Jak zareagowali wyborcy? Nie obawiali się większego zła i nie głosowali na Poroszenkę, bo przyjdą gorsi. Można powiedzieć, że zareagowali nieracjonalnie, gdyż poparli produkt wylansowany przez oligarchów, których chcieli pokonać. Siła zawodu jest jednak większa niż kalkulacja, gdy wyborcy kierują się w swej masie wyłącznie emocjami. Będą popełniać samobójstwo, wybierając Żełeńskiego, ale na człowieka i...
Dawid Wildstein
Po raz kolejny totalna opozycja zwiera szeregi wokół hasła 4 czerwca. Znów data ta staje się symbolem wolności i tolerancji, walki z PiS. I znów część prawicy dostaje szewskiej pasji i zaczyna tłumaczyć, że 4 czerwca to zdrada, komunizm i ogólny upadek. Niesłusznie. Ale może zacznijmy od Afroamerykanów w tytule tego felietonu. Proponuję eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że w wyniku protestów i walk udaje się Afroamerykanom w USA wywalczyć możliwość siedzenia w autobusach dla białych. Ale na tym kończy się działalność części ich reprezentantów, którzy dogadują się z władzą, że tak jest dobrze, dość tej wolności. Inna część Afroamerykanów nadal walczy, z czasem wyszarpując dla siebie sprawiedliwe prawa. I tak Afroamerykanie dzielą się wkrótce na dwa obozy. Jeden świętujący tylko „...
Tomasz Terlikowski
Papież Franciszek znowu przestrzega przed nauczaniem doktryny i wiary, a ja szczerze muszę przyznać, że tego nie rozumiem. Nie rozumiem, dlaczego doktryna i moralność mają zabijać radość, powodować, że ludzie opuszczają Jezusa, i czynić z nas osoby nastawione negatywnie. Czy rzeczywiście papież uważa, że gdy mówimy o czystości, małżeństwie, o tym, że antykoncepcja jest zła, to… niszczymy wiarę? Nie, nie jest to pytanie złośliwe, a wynika z lektury nowej adhortacji papieskiej „Christus vivit”. „Zdarza się w niektórych miejscach, że spowodowawszy w ludziach młodych intensywne doświadczenie Boga, spotkania z Jezusem, które poruszyło ich serca, proponuje się im spotkania »formacyjne«, w których poruszane są jedynie kwestie doktrynalne i moralne. Mowa jest o złu współczesnego świata, o...
Jan Pospieszalski
Ksiądz Rafał Jarosiewicz pewnie nie spodziewał się, że jego akt palenia szamańskich masek, amuletów i książek o tematyce magicznej (w tym Harry’ego Pottera) woła aż taki rezonans – w ciągu kilku godzin milion udostępnień i dziesiątki tysięcy komentarzy. Liczne odniesienia do inkwizycji, średniowiecza i nazistów to najdelikatniejsze reakcje. Potem ruszyły media, a komercyjne telewizje urządziły polowanie na duszpasterza. Patrząc na powszechne oburzenie, zastanawiam się, czy autorzy internetowego hejtu, którzy prawie całe swoje życie spędzają w mediach społecznościowych, jeszcze widzą cokolwiek poza ekranem. Ile książek przeczytali w minionym roku? Czy ich reakcja nie wynika z kompleksów? Sakralizując książkę, poczuli przez chwilę przynależność do intelektualistów... Tak na serio, to...
Dziewięć lat po katastrofie smoleńskiej nadal nie możemy pewnie stwierdzić, jaka była natura tego zdarzenia. W sprawie Smoleńska zastosowano wszystkie możliwe techniki dezinformacji i siania zamętu, przeprowadzono także precyzyjną operację skojarzenia tej tematyki z doraźną polityką, a dociekania na ten temat osadzono w mocno pejoratywnym kontekście. Opowiadając dziś o katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku, należy właściwie snuć dwie opowieści naraz: jedna będzie zawierać opis tego, co tam się naprawdę wydarzyło, a druga będzie analizą dezinformacji, zakłamywania i zniechęcania opinii publicznej do podejmowania rozważań na ten temat. Jedno jest pewne: Smoleńsk dobitnie pokazał realny stan państwa polskiego i jego służb. Czy jednak ten stan uległ zasadniczej zmianie? Co się tam...
Joanna Lichocka
Nauczyciele mają poważny kłopot. Akcja strajkowa prowadzona pod dyktando postkomunistycznych działaczy aparatu związkowego panów Sławomira Broniarza i Jana Guza sprowadziła na pracowników oświaty kilka bardzo niewygodnych pytań. Najważniejsze jest to, które zadaje sobie pewnie dziś całkiem dużo osób w Polsce: jaką kondycję etyczną ma obecnie środowisko pedagogiczne? Pytanie to pojawiło się po raz pierwszy publicznie już kilka miesięcy temu, gdy nauczyciele masowo brali lewe zwolnienia lekarskie, aby w ten sposób zablokować możliwość funkcjonowania szkół. Nagle zachorowali – tyle że nie szwankowało ich zdrowie, lecz moralność. Pedagodzy, wychowawcy dawali publiczne świadectwo – kłamiemy i korzystamy z fałszerstwa. Ten i ów nawet głosił w mediach, że to dobry sposób, aby w imię racji...
O takich tragediach jak spadek oglądalności żenujących spektakli powiatowego celebryty dowiaduję się w sposób pośredni. Dobrzy ludzie donoszą i stąd wiem, że dzieje się dobrze. Sam ostatni raz oglądałem tę żenadę, a była to wyjątkowa żenada, gdy na kanapie zasiadł Bronisław Komorowski. Od tamtego czasu nie pamiętam, jak wygląda Wojewódzki i Komorowskiego chyba też bym na ulicy nie poznał. No tak, ale to żadna wykładnia czy diagnoza, że prawicowy oszołom traktuje z buta lewicowego błazna. Prawdziwa przygoda zaczyna się przy statystykach i tutaj doniesienia są bardzo optymistyczne. Blisko pół miliona widzów przez rok odpłynęło z hitu TVN i w tej chwili badziewie ogląda zaledwie 900 tys. Taka oglądalność nie robi wrażania na nikim i jest do tego stopnia wstydliwa, że sam Jacek Kurski nie...
Jacek Liziniewicz
Chyba każdy Polak pamięta ten dzień. Dziewięć lat temu. Sobota. Włączyłem telewizor, bo chciałem wysłuchać przemówienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego w rocznicę mordu katyńskiego. Byłem bardzo ciekaw, bo miałem w pamięci wypowiedź premiera, który w tym samym miejscu wygłosił dość ciekawą mowę. Okazało się, że prezydent swojej nie wygłosił, a cała delegacja zginęła w smoleńskim błocie. Pytania mnożyły się w głowie, a ja dziewięć lat później nadal je sobie zadaję i wciąż dziwię się, jak do tego wszystkiego mogło dojść. Dlaczego rozdzielono wizyty? Jak mógł rozbić się samolot z tyloma wybitnymi osobami na pokładzie? Myślę, że Polacy instynktownie również je sobie zadawali, jednocząc się w niezwykłą wspólnotę. Na zawsze będę pamiętał kolejkę do oddania hołdu śp. Lechowi Kaczyńskiemu –...
Ryszard Czarnecki
Brytyjski pisarz George Orwell otarł się o komunizm, poparzył się solidnie i do końca życia, zachowując lewicowe poglądy, był antykomunistą. Do historii światowej literatury przeszedł jako autor m.in. „Folwarku zwierzęcego”, którego setki egzemplarzy kolportowałem w podziemiu w stanie wojennym i potem, a także innej książki, będącej wielkim oskarżeniem wszelkich totalitaryzmów, czyli „Roku 1984”. Gdy ją czytaliśmy w czasie wojny polsko-jaruzelskiej, miało to szczególną wymowę, bo było to tuż przed owym tytułowym rokiem 1984. W tejże książce funkcjonuje Ministerstwo Pokoju, które faktycznie jest Ministerstwem Wojny, oraz Prawdomin – Ministerstwo Prawdy, które tejże prawdy jest żywym zaprzeczeniem. „Rok 1984” jest i dziś jak znalazł, mimo że mamy A.D. 2019. Oto bowiem Platforma...
Wojciech Mucha
Komentując wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich na Ukrainie, tylko wydąłem usta. – U nas by było niemożliwe – prychnąłem. No bo czy wyobrażają sobie Państwo, że ktoś będący hybrydą Ryszarda Petru i Krystyny Jandy otrzymuje 30 proc. głosów i jest niemal pewny tego, że w wyścigu po fotel prezydencki nikt go nie zatrzyma? Niestety, po głębszej analizie widać, że kijowski krajobraz (między)wyborczy powinien być ostrzeżeniem także dla nas. Paradoksalnie zaskoczenia nie było. 31 marca pierwszą turę wyborów prezydenckich na Ukrainie wygrał Wołodymyr Zełeński, komik, aktor i… nikt więcej. W drugiej turze to on zmierzy się z urzędującym prezydentem Petro Poroszenko. „Król czekolady”, jak mówi się o Poroszence, zmierzy się jednak nie tylko z komikiem. To będzie starcie z pogłębionymi...
Antoni Rybczyński
Rosja ostrożnie podchodzi do wyborów prezydenckich na Ukrainie. Oficjalne czynniki wstrzymują się z komentarzami i ocenami do drugiej tury, ale politycy z drugiego rzędu, media oraz eksperci nie kryją, że lepszą opcją dla Moskwy jest zwycięstwo Wołodymyra Zełenskiego. Sytuacja nieco przypomina tę ze Stanów Zjednoczonych w 2016 roku. Dla Kremla ważniejsze od wygranej tego czy innego kandydata są: jak największa destabilizacja Ukrainy, skompromitowanie wyborów i demokracji, a w efekcie jak najsłabszy mandat nowego prezydenta. Najlepszym scenariuszem dla Kremla byłby chaos i uliczne protesty w Kijowie po II turze. Ale nawet jeśli do tego nie dojdzie, ewentualna zmiana ekipy w ośrodku prezydenckim, a za tym w powiązanych z nim wielu państwowych instytucjach, może wywołać tarcia i...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Liderzy Rosji „Zwycięzcę konkursu „Liderzy Rosji” zatrzymano za przywłaszczenie 1,3 mld rubli z budżetu” – doniosły media z Nowosybirska. Chodzi o wicedyrektora jednej z tamtejszych klinik, profesora Jewgienija Pokuszałowa, który niezwykle skutecznie organizował przetargi. No cóż, 1,3 mld rubli to niemało, ale chyba jednak do prawdziwych liderów Rosji profesorowi Pokuszałowowi jeszcze bardzo daleko... Będzie normalniej? Część pacjentów rosyjskich ośrodków dla psychicznie chorych zostanie wypuszczona do domów – informuje agencja Interfax. Pomysł świetny, chociaż wydawało się, że wszyscy oni od dawna...
Priorytet walki z Trumpem i jego postulatem budowy muru sprawia, że duża część polityków i mediów udaje, że aktualny kryzys migracyjny w USA nie jest realny. Z drugiej strony nie ma pewności, czy recepty proponowane przez prezydenta pozwolą go rozwiązać. „Liczby na granicy przedstawiają straszną sytuację” – napisała pod koniec marca sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) Kirstjen Nielsen w liście skierowanym do przedstawicieli Kongresu. „W zeszłym roku DHS przejmowaliśmy 50–60 tys. migrantów miesięcznie. W zeszłym miesiącu ujęliśmy lub weszliśmy w kontakt z ponad 75 tys., to największa liczba od ponad dekady. A w tym miesiącu jesteśmy na drodze do przekroczenia liczby 100 tys. przejętych migrantów” – napisała Nielsen. Urzędniczka dodała, że system znajduje się „na...
Tomasz Mysłek
Ulgi UE dla Niemców Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że zwolnienia podatkowe dla niemieckich firm przemysłu ciężkiego były zgodne z prawem UE. W roku 2012 rząd Niemiec przyznał koncernowi chemicznemu BASF i wielkiemu producentowi stali ThyssenKrupp zwolnienia od płacenia tzw. podatku ekologicznego. W 2014 roku władze UE oceniły, że rząd przekroczył swoje uprawnienia w dziedzinie dozwolonej pomocy państwa dla przemysłu. Teraz jednak Trybunał uznał, że niemiecki rząd postąpił zgodnie z prawem UE. Nowa niemiecka fabryka w Rosji Podczas ceremonii otwarcia pierwszej w Rosji fabryki aut osobowych Mercedes prezes koncernu Daimler Dieter Zetsche powiedział, że „fabryka Moskovia to kolejny element naszej strategii – produkcji samochodów tam, gdzie są nasi klienci....
Maciej Pawlak
Nadanie imienia śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego terminalowi LNG w Świnoujściu nie było jedynie kurtuazją. To przecież tragicznie zmarły prezydent był głównym inicjatorem budowy tej inwestycji. Dziś dobrze widać, w jak dużym stopniu gazoport wpływa na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Za trzy lata, gdy wciąż obowiązujący kontrakt jamalski z Rosją na dostawy gazu z rejonu Półwyspu Jamał przestanie obowiązywać, nie będzie potrzeby jego renegocjacji, a minister Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, już teraz zapowiedział, że o gaz z Gazpromu nie będziemy się starać. Działający w Świnoujściu terminal przyjmuje drogą morską gaz skroplony (LNG) z różnych kierunków, m.in. z Bliskiego Wschodu (na przykład z Kataru) czy z USA. Po...
Podobno polskim firmom – przynajmniej w większości – wciąż brakuje zaufania do Przemysłu 4.0 i przekonania, że przyniesie on im wymierne korzyści. Piszę „podobno”, bo takie opinie krążą zarówno w Sieci, jak i w tzw. środowisku. Zresztą podczas ubiegłorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach taki wniosek wysnuli paneliści uczestniczący w dyskusji na temat czwartej rewolucji przemysłowej. I choć od tamtego czasu minie niebawem rok, to w sferze mentalnej – znów słowo „podobno” – niewiele się zmieniło. Czy te opinie faktycznie mają potwierdzenie w rzeczywistości? Być może. Na podstawie prawie wszystkich badań, jakie przeprowadzono w polskich firmach na ten temat w ciągu ostatnich dwóch lat, można wysnuć wniosek, że przedsiębiorstwa, które nie bały się kolejnej...
Projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym po przyjęciu przez rząd trafił do Sejmu. Przeciwni nowym przepisom, zezwalającym na przewozy osób z wykorzystaniem aplikacji mobilnych, są taksówkarze, którzy obawiają się konkurencji. Blisko połowa ankietowanych ostatnio przez IBRiS Polaków (43,8 proc.) nie chce, aby popularne aplikacje do zamawiania przejazdów zniknęły z polskich ulic i nie wyobraża sobie podobnego scenariusza. Równe warunki funkcjonowania rynku przewozu osób – Projekt ustawy zakłada stworzenie jasnych i równych warunków funkcjonowania rynku przewozu osób samochodami osobowymi i taksówkami, opartych na jednakowych zasadach wykonywania zawodu przewoźnika. Nowelizacja wprowadza także pośrednictwo przy przewozie osób, co istotnie powinno przyczynić się do uczciwej...
Uznawana za najpotężniejsze działo, jakim dysponują polscy artylerzyści. Nowoczesna, przystosowana do obezwładniania i niszczenia wroga. Szybkostrzelna, z rozbudowanym systemem kierowania ogniem. Samobieżna armatohaubica „Krab” to produkt, który znacząco wpływa na wzmocnienie zdolności polskiej armii. AHS (armatohaubica samobieżna) „Krab” kal. 155 mm jest podstawowym środkiem ogniowym dywizjonu artylerii, czyli pododdziału przeznaczonego do realizacji zadań wsparcia ogniowego na szczeblu brygady. Ważąca ponad 50 ton jest w stanie wystrzelić do 6 pocisków na minutę na dystansie około 40 km. Jej głównym celem jest obezwładnienie i zniszczenie baterii oraz artylerii rakietowej, stanowisk dowodzenia, węzłów łączności i umocnień terenowych oraz pododdziałów czołgów zmechanizowanych i...
Ryszard Kapuściński
Nowy klub „GP” w Michigan będzie wsparciem dla Polonii, która ma bardzo ważny głos w wyborach amerykańskich, zwłaszcza w elekcji prezydenta USA. Na zaproszenie członków klubów „Gazety Polskiej” w Stanach Zjednoczonych gościł redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz. Wizyta zbiegła się z otwarciem nowego klubu „GP” w USA, w Michigan. Spotkanie, które rozpoczęło działalność nowego klubu, odbyło się w Sterling Heights w stanie Michigan. W spotkaniu wzięło udział ponad 200 gości. Krzysztof Stępień, przewodniczący nowo otwartego klubu, powitał zebranych i podziękował im za przybycie. Zgromadzonych przywitał ks. proboszcz Andrzej Maślejak. Pierwszy głos zabrał Jacek Szklarski, członek klubu „GP” w Filadelfii i Komitetu Smoleńsko-Katyńskiego oraz...
Marcin Wolski
David Baldacci należy do najpoczytniejszych pisarzy amerykańskich. Sławę przyniosła mu debiutancka powieść „Władza absolutna”, na podstawie której powstał świetny film z Genem Hackmanem i Clintem Eastwoodem. Na „Miasto upadłych” warto zwrócić uwagę przynajmniej z dwóch powodów. To kolejny kryminał z Amosem Deckerem, gliniarzem po przejściach (niedawno stracił żonę i córkę). Tym razem szukając odpoczynku i ukojenia dla nerwów, przyjeżdża na głęboką prowincję do miasteczka Baronville, gdzie od razu zderza się z serią zbrodni, z którymi nie może (albo nie chce) uporać się miejscowa (rzecz jasna skorumpowana) policja. Miasto wyrosłe na ciężkim przemyśle przedstawia obraz nędzy i rozpaczy. Upadły zakłady, pozostała ludność pogrąża się w narkomanii. Twórca potęgi pozostawił swoje...
Wzruszające spotkanie [5/6 gwiazdek] Henryk Górecki, SYMPHONY NO.3, Domino Symfonia pieśni żałosnych Henryka Mikołaja Góreckiego to jedno z najgłośniejszych na świecie dzieł polskiej muzyki współczesnej. Najnowsze wydawnictwo jest zaś obowiązkowe, oto III Symfonia ukazuje się w ciekawej interpretacji muzyków Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia pod batutą Krzysztofa Pendereckiego. Do nagrań zaproszono dawno niesłyszaną wokalistkę trip hopowego zespołu Portishead, Beth Gibbons. Trudno o większe zaskoczenie, gdyż artystka nie mając wcześniej styczności z językiem polskim, lekko drżącym głosem, przejmująco śpiewa słowa zapisane w gestapowskiej katowni przez Helenę Błażusiakównę. Ulubione składanki [5/6 gwiazdek] Floating Points, LATE NIGHT TALES, Late Night Tales Kto z...
Maciej Parowski
„Bracia Sisters” zaskakują, bo nie są skrojeni podług klasycznej formuły. To nawet nie antywestern, lecz sen o westernie podszyty europejską wrażliwością. Opowieść o rodzeństwie, dwu cynglach pazernego Kontradmirała, o gwałcie i wierności. Eli i Charli, swój chłop i gwałtownik, solidarnie kryją się podczas strzelanin i do czasu posłusznie mordują wyznaczone ofiary. Wciąż myślą o powrocie do matki. No i nie są bezrefleksyjni. Paru protagonistów buntuje się w tym filmie przeciw roli automatów. Najpierw biesi się tajemniczy Warm, który opanował technikę wydobywania złota, i czmycha. Wyśledzi go detektyw Morris, by wystawić go braciom Sisters, gdyż sam z zasady nie brudzi sobie rąk. Ale Warm urzeknie go wizją, darem wymowy. Dotrą egzekutorzy Kontradmirała i też zmienią front. Roi im się...
Tomasz Łysiak
Nazywajmy rzeczy po imieniu. Mówmy o zaplanowanej, metodycznie wykonanej zbrodni na polskich elitach wojskowych i mundurowych jako o ludobójstwie. Warto o tym przypominać w kwietniowe dni, w trakcie których nasza myśl biegnie zarówno do wydarzeń z wiosny roku 1940, jak i do tragicznego dnia 10 kwietnia roku 2010. Trudno odseparować obie tragedie, które chociaż są tak różne co do czasów, okoliczności i rozmiarów, to jednak zawsze pozostaną splecione ze sobą. W końcu śp. Lech Kaczyński wraz z przedstawicielami polskich elit wojskowych i cywilnych leciał do Smoleńska, by tam w modlitwie i refleksji upominać się o Pamięć i Prawdę. Przemówienie Pana Prezydenta – to nigdy nie wygłoszone „przemówienie katyńskie” z kwietnia 2010 roku – stanowiło piękne memento, a także doskonałe podsumowanie...
Czyny dokonane w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych – realizowane przez zabójstwo członków grupy, spowodowanie poważnych uszkodzeń ciała lub rozstroju psychicznego, przez umyślne tworzenie takich warunków życia, które doprowadzić mają do całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego członków grupy – nazywamy ludobójstwem. Ta zbrodnia się nie przedawnia. Tak stanowi konwencja ONZ z 9 grudnia 1948 roku. Związek Sowiecki dokonywał na Polakach ludobójstwa od sierpnia 1937 co najmniej do lipca 1941 roku. Jego kulminacją była wiosna 1940 roku, gdy strzałem w tył głowy zamordowano minimum 21 768 polskich jeńców wojennych, a do obozów Archipelagu GUŁag i w bezludne stepy Kazachstanu deportowano ponad 200 tysięcy Polaków....
Tomasz Łysiak
Nic tak nie odhumanizowuje ludzkich tragedii jak suche fakty czy podawane w tabelach liczby zamordowanych osób. Z jednej strony bowiem uruchamiają wyobraźnię, a z drugiej zamykają. Najmocniej przemawiają indywidualne ludzkie losy, nazwiska, zdjęcia, listy. Numer staje się człowiekiem. Łza nabiera realnego wymiaru. Zobaczmy, kto kryje się pod katyńskim numerem ekshumacji 836. Jego pamiętnik został opublikowany w zbiorze wydanym przez paryskie Editions Spotkania Piotra Jeglińskiego. Janusz Zawodny dokonujący redakcji do pierwszego wydania (1989) „Pamiętników znalezionych w Katyniu”, pisał w przedmowie: „Nasze narodowe relikwie są pełne krwi, a historia naszego narodu pisana jest często na nagrobkach. Taką narodową relikwią jest przedstawiony tu wybór 15 pamiętników znalezionych w...
Zbrodnia katyńska od samego początku oplątana została siecią kłamstw i przemilczeń. Dla nowych, komunistycznych władców Polski kłamstwo katyńskie stało się fundamentem, na którym budowali mit władzy ludowej i „odwiecznej przyjaźń polsko-radzieckiej”. Po ujawnieniu przez Niemców zbrodni katyńskiej, 15 kwietnia 1943 roku o godzinie 7.15 moskiewskie radio podało komunikat, w którym można było między innymi usłyszeć: „W ciągu ubiegłych dwóch, trzech dni oszczercy Goebbelsa rozpowszechnili podłe wymysły, utrzymując, iż władze sowieckie dokonały masowego rozstrzelania polskich oficerów wiosną 1940 roku w okolicy Smoleńska. Wynajdując tę potworność, szubrawcy niemiecko-faszystowscy nie wahają się przed najbardziej bezwstydnymi i nikczemnymi kłamstwami, starając się pokryć zbrodnie, które –...
Grzegorz Broński
Anna J. była wiceszefową krakowskiej prokuratury. Zwłoki brutalnie zamordowanej prawniczki znaleziono w jej mieszkaniu. Zbrodnia nie miała nic wspólnego z jej zawodem – zginęła z ręki syna, który po pijanemu zadał matce kilkadziesiąt ciosów nożem. Przemysław J. usłyszał surowy wyrok. Niewielkie osiedle przy ulicy Bociana w peryferyjnej dzielnicy Krakowa wydaje się oazą spokoju. Ogrodzony teren, monitoring, ochroniarze całą dobę pilnujący bezpieczeństwa – nikt obcy nie mógł tu pozostać niezauważony. A jednak to właśnie tam trzy lata temu doszło do makabrycznej zbrodni. W środku nocy z piątku na sobotę (8 na 9 stycznia 2016 r.) pracownik ochrony zauważył młodego mężczyznę, który wyszedł z jednego z bloków. W ręku trzymał nóż. Miał na sobie poplamione krwią ubranie i zachowywał się bardzo...
Jacek Liziniewicz
Po aferach związanych z odstrzałem dzików, żubrów i śmierci wiewiórki szykuje się kolejna awantura. Po trzech latach funkcjonowania reglamentowanego odstrzału bobra dowiedzieli się o tym ekolodzy, którzy znów próbują wywołać polityczne zamieszanie. Bóbr, największy gryzoń Europy, nie jest dziś w Polsce gatunkiem rzadkim. Wręcz przeciwnie. W zasadzie nie ma rzeki, strumyka czy cieku wodnego, którego te gryzonie nie zagospodarowałyby dla siebie. Zmieniają również swoje przyzwyczajenia i zajmują nawet wody, przez które nie przepływa żadna rzeka. Przyrodnicy ze zdumieniem odkrywają też, że potrafią ścinać drzewa nawet… 300 metrów od najbliższej wody. Nic więc dziwnego, że populacja bobra rośnie. Ostrożne szacunki mówią o ich liczebności w granicach 100 tys. sztuk. Niestety, wraz z rosnącą...
Na promenadzie w Larnace, tuż koło starego portu, wznosi się pokaźny monument okolony zielenią. To pomnik Wdzięczności, wybudowany przez Ormian dla Greków cypryjskich. Tu właśnie w 1915 roku życzliwie przyjęto uchodźców przed Mec Jeghern – Wielkim Nieszczęściem. Larnaka jest miastem o długiej i pogmatwanej historii. Jak w soczewce skupiają się w niej dzieje całej wyspy, po wielekroć zdobywanej i traconej, łączonej i – jak to jest dziś – dzielonej. W dzielnicach starszej zabudowy widać przenikające się wpływy wielu kultur ze wschodu i zachodu, z północy i południa. Na promenadzie bezkonfliktowo sąsiadują ze sobą popiersie ateńskiego dowódcy, zmarłego w 449 r. p.n.e. podczas zdobywania miasta, wenecki lew oraz pomnik Wdzięczności ormiańskich uchodźców. A jest za co dziękować! Wiek XIX...
Polska Wschodnia to turystyczna ziemia obiecana. Co roku przyciąga więcej gości i ma w sobie ogromny potencjał. Dlaczego więc nie rozkręcić biznesu turystycznego właśnie tu? Tym bardziej że takie inicjatywy wspiera korzystna Pożyczka na rozwój turystyki! Jak ją uzyskać? Wschód Polski – miejsce, w którym można się zakochać. Ten ciekawy krajobraz tworzy 5 województw: warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, świętokrzyskie i podkarpackie. Jest tu wszystko, czego dusza zapragnie: jeziora, lasy, doliny, góry, a do tego tereny mniej zurbanizowane i uprzemysłowione. Tradycja, kultura i kuchnia słyną z bogactwa i różnorodności. Można znaleźć tu azyl od zgiełku codzienności, zaszyć się w Bieszczadach lub odwiedzać tętniące życiem miasta. W Polsce Wschodniej świetnie się odpoczywa i… żyje....
W Wielki Piątek starsi nie jedli nic, a dzieci dostawały po pajdzie chleba. To jeden z dwóch dni w roku, gdy katolików obowiązuje post ścisły. Post nakazywał powstrzymanie się od spożywania pokarmów z mięsem zwierząt określanych gorącokrwistymi, czyli wszystkich ssaków lądowych i ptaków. Można było jedynie posilać się mięsem zwierząt zimnokrwistych, czyli: ryb, żab, raków czy ślimaków. Staropolskie postne dania wyróżniały się prostotą, szybkością przyrządzania oraz niedrogimi składnikami. Podstawę diety tego okresu stanowiły śledzie i żur polski gotowany na wodzie. Na Kresach Wschodnich jadano m.in. zupę dziadowską z gotowanych ziemniaków i cebuli, zaciąganą mąką rozmieszaną z maślanką. W Wielkopolsce na postnym stole gościł biały ser z ziemniakami, czyli gzik i pyry. Na śląsku...
Jan Przemyłski
Rozpoczęły się prace nad hybrydą samolotu i rakiety kosmicznej, która mogłaby wykonywać loty zarówno międzykontynentalne, jak i orbitalne. Rozwiązania zastosowane w tego typu maszynach pozwolą skrócić lot z Londynu do Nowego Jorku z 8 godzin do zaledwie 1 godziny. Na łamach „GP” co jakiś czas przedstawiamy nowe pomysły wizjonerów z całego świata na zrewolucjonizowanie transportu publicznego. I to zarówno tego z najmniejszych jednostek terytorialnych (komunikacja miejska), jak i również tego, dzięki któremu ludzkość będzie podróżowała na inne planety naszego Układu Słonecznego. Ciekawą koncepcję pojazdu przyszłości zaprezentowała angielska firma Reaction Engines Limited (REL), która przy współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną i Brytyjską Agencją Kosmiczną chce stworzyć hybrydę...

Pages