Globalna cisza

Dodano: 09/04/2019

Felieton [PostFelieton]

Jedna książka spalona w Polsce wywołała globalny szał. We Francji spalono ostatnio kilkadziesiąt kościołów. Globalna cisza. W Polsce darcie Biblii wywoływało aprobatę, kiedy kapłan spalił książki z okultystycznym przesłaniem, uznano to za wyraz ciemnoty. Osobiście uważam palenie książek za głupotę. Ale nie mogę zapomnieć, że szwedzcy bibliotekarze palili książki o Pippi Långstrumpf, bo zawierała zwrot... „Król Murzynów”. I nikt wtedy nie protestował. Nergal zniszczył księgę świętą dla miliardów ludzi, ksiądz Jarosiewicz spalił książki, które święte nie są. Spalenie książek – nawet jeśli jest czynem nieroztropnym – nie jest bluźnierstwem, a zniszczenie Biblii jest. I co? I nic. We Francji w marcu splądrowano klasztor Saint-Jean des Balmes w Veyreau, młodzież oddawała mocz do kropielnicy kościoła w Villeneuve-de-Berg, rozrzucono i podeptano hostie za ołtarzem bazyliki Saint-Eutrope à Saintes w departamencie Charente-Maritime. W 2018 roku odnotowano w tym kraju 1063
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze