Jak szlachetne serca odrzuciły dziedzictwo niewoli. Po Smoleńsku szybko musieliśmy dorosnąć

„W sercach szlachetnych nieszczęście i poniżenie kraju jest zawsze źródłem patriotyzmu” – pisał w 1893 roku Józef Piłsudski. Tragedia smoleńska, śmierć prezydenta i przedstawicieli naszych elit, była potężnym ciosem w obóz niepodległościowy. Stała się jednocześnie dla „serc szlachetnych” początkiem przemiany własnego myślenia o Polsce i otaczającej nas rzeczywistości. Zapragnęliśmy tego, co było wcześniej dla nas, jako zbiorowości, nieosiągalne: aby Polacy odrzucili wszystko to, co nie pozwala nam być niepodległym narodem, całe dziedzictwo niewoli.

Gdybyśmy nagle mogli cofnąć się w czasie o dziesięciolecie, na rok przed smoleńską tragedią, nie poznalibyśmy
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: