Pomnik ciszy. Na przekór trudnościom

W chwili, gdy biorą Państwo do ręki niniejszy numer „Gazety Polskiej”, pomnik powinien rozbłysnąć 96 światłami wychodzącymi z dołów katyńskich, skierowanymi w niebo. Jest to nie tylko symbol wszystkich ofiar tragedii smoleńskiej, ale też wiecznej pamięci, którą jesteśmy im winni.

Jerzy Kalina nie lubi mówić o trudnościach, jakie go spotykały przy budowie pomnika Smoleńskiego. – Nie rozdzieram szat, bo mam świadomość, ile dzieł rozmaitych artystów zostało podobnie potraktowanych – mówi „Gazecie Polskiej”. A jednak warto wspomnieć, że rzeźbiarz zdążył się już przyzwyczaić do „nieoczekiwanych” wypadków wokół swojej pracy. W nocy poprzedzającej odsłonięcie pomnika
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: