Pomnik ciszy. Na przekór trudnościom

Dodano: 09/04/2019

Kraj [Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku w Warszawie]

W chwili, gdy biorą Państwo do ręki niniejszy numer „Gazety Polskiej”, pomnik powinien rozbłysnąć 96 światłami wychodzącymi z dołów katyńskich, skierowanymi w niebo. Jest to nie tylko symbol wszystkich ofiar tragedii smoleńskiej, ale też wiecznej pamięci, którą jesteśmy im winni. Jerzy Kalina nie lubi mówić o trudnościach, jakie go spotykały przy budowie pomnika Smoleńskiego. – Nie rozdzieram szat, bo mam świadomość, ile dzieł rozmaitych artystów zostało podobnie potraktowanych – mówi „Gazecie Polskiej”. A jednak warto wspomnieć, że rzeźbiarz zdążył się już przyzwyczaić do „nieoczekiwanych” wypadków wokół swojej pracy. W nocy poprzedzającej odsłonięcie pomnika Katyńskiego w Podkowie Leśnej (już w 1990 r.) ktoś oderwał litery, Krzyż we Włocławku upamiętniający męczeństwo księdza Jerzego Popiełuszki nieznany sprawca próbował zniszczyć ciężkim przedmiotem (młotem?), a pomnik Pileckiego we Wrocławiu był kilkakrotnie bezczeszczony. Tym bardziej upamiętnienie ofiar tragedii
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze