Maciej Parowski

Maciej Parowski
Kino amerykańskie lubi występnych bohaterów, pod warunkiem że mają charakter. Skłoni widza, by sprzyjał nawet gangsterowi, gdy ten wojuje z większym łajdakiem. A ober-draniem, wiadomo, jest system, państwo, elity. Stary kwiaciarz w „Przemytniku” Eastwooda przemyca prochy dla meksykańskiego kartelu, bo bank go zlicytował, a kartel dobrze płaci. Niedawno w filmie pod takim samym tytułem z Thomasem Hardy i Jessicą Chastain pokazano ferajnę bimbrowników. Też byliśmy po ich stronie. Ale Eastwood robi także film rodzinny, a nie jedynie o mafii. Sam gra bankruta, któremu brylowanie na zjazdach hodowców kwiatów przesłoniło życie rodzinne. Jego rodzona córka wciela się w tę filmową. Mamy tu też żonę i wnuczkę, i wszystkie z pretensjami, że zmarnował im życie. Czy można to naprawić? Tak, kasa od...
Maciej Parowski
Jan Nowak Jeziorański nie zobaczył filmu o swojej misji. Ale opowiedział o nim producentowi, Janowi Ołdakowskiemu. Chodziło o barwną wizję tamtych czasów, o ukazanie skali zagrożeń i wyzwań zrozumiałe dla młodych. Jeziorański ma przywieźć do Warszawy stanowisko Churchilla i polskiego Londynu w sprawie powstania. Alianci nie pomogą, polscy generałowie się sprzeczają i blokują kuriera. Tu i tam polują na niego niemieccy agenci, szukając szansy na kontakt z AK i akcję przeciw bolszewikom. Ci podchodzą pod Warszawę, przez Most Poniatowskiego wycofują się Niemcy, ale garnizon w stolicy zostaje wzmocniony. O innym kurierze, który dotarł do USA, opowiedział Sławomir Grünberg w bieda-filmie „Karski i władcy ludzkości”. Na tym tle obraz Pasikowskiego to wystawna realizacja. Wojenny Londyn,...
Maciej Parowski
„Granica” nie dostała Oscara (w kategorii kostiumy, charakteryzacja), ale tak jak „Zimna wojna” to dobre kino. J.A. Lidqvist, współscenarzysta „Granicy”, napisał już podobny film „Pozwól mi wejść”, o dzieciaku, który zaprzyjaźnia się z wampirzycą. Wzajemnie oboje grają czysto, są samotni i mają świat przeciw sobie. Toteż mimo scen zabójstw stajemy po ich stronie. Tina, celniczka w przystani promowej, ma twarz potwora, przyjezdnych obwąchuje jak zwierzę. Wyczuje narkotyk, przemycany alkohol, zdemaskuje komórkę z chipem pełnym dziecięcej pornografii. Tina jest wyrzutkiem, nosicielem wady chromosomu, ciąży ku człowieczeństwu, żyje na uboczu, wyzyskiwana przez Rolanda – szemranego współlokatora. To się zmieni, kiedy w komorze celnej zjawi się Vore, istota taka jak ona. Im też zrazu...
Maciej Parowski
Nadine Labaki, aktorka i reżyserka libańska, szuka w kinie wyjścia z sytuacji bez wyjścia. Remedium widzi w empatii, emocjach, a te znajduje u wykluczonych, najsłabszych. W filmie „Dokąd teraz?” kobiety pogodzą skłóconą społeczność muzułmanów i chrześcijan. Schowają chłopom karabiny, podsuną im ciasteczka z haszyszem i jeszcze doproszą ukraińskie erotyczne tancerki. W nominowanym do Osacara „Kafarnaum” pozwala nam Labaki uwierzyć, że mały, dzielny Zejn z bejruckich slumsów może zaprowadzić dobro w swoim okrutnym świecie. W prologu oglądamy go pozywającego rodziców za brak wykształcenia, opieki, za cywilne wykluczenie, bo dzieciak prawnie nie istnieje, za śmierć siostry. Większą część filmu zajmuje włóczęga czy odyseja małego w biednym, pełnym ruin, podzielonym społecznie i klasowo...
Maciej Parowski
Rodriguez zaczął od amatorskiego arcydzieła „Desperado”. Puszczał się potem na smaczne ekstrawagancje z Tarantino („Cztery pokoje”, „Od zmierzchu do świtu”). Stworzył urzekającą formułę kina komiksowego we współpracy z gigantem tej sztuki – Frankiem Millerem („Sin City” 1 i 2). Teraz wspierany producencko przez Jamesa Camerona („Terminator”, „Titanic”, „Avatar”) sięgnął po mangę. I wypadł lepiej niż Rupert Sanders z „Duchem w pancerzu”. Sanders naśladował wizerunki i nawet ujęcia cudownej animacji Mamoru Oshii z 1995 roku, tyle że z pomocą aktorów. Brak takiej oczywistej wtórności u Rodrigueza startującego od plansz Yukito Kshiro. Od jego mangi o okaleczonym cyborgu dziewczyny, w którym obudzi się gigant. Specjalnością mangi są lolitki o wielkich oczach i cybernetyczne jatki: ręka (...
Maciej Parowski
Kryminalną komedię „Czarne bractwo…” Spike’a Lee grali w kinie na peryferiach, przypominając oscarowe nominacje. Superbohaterska „Czarna Pantera” Ryana Cooglera od dawna chodzi na płatnych kanałach TV. Murzyni i fantaści zacierają ręce, ich kino się przebiło. Szkoda, że wchodzi w drogę naszej „Zimnej wojnie”. Ale jakby co – nie wypada narzekać. „Bractwo…” to film znakomity, na faktach, ociera się o grozę, ale tarza w ironii. Czarny glina na początku lat 70. – kiedy ginie Luter King, kolorowi obrywają na ulicach i w komisariatach – podejmuje trudne zadania. Najpierw inwigiluje czarne lewackie manifestacje, potem bierze się za Ku Klux Klan. Telefonicznie udaje sympatyka bractwa, bajeruje jego kierownictwo, podrabia rasistowski slang. Na spotkaniach reprezentuje go biały policjant, Żyd...
Maciej Parowski
Zblazowany nastolatek z lizakiem w ustach maszeruje Buenos Aires, taksując mijane wille. Nagle przesadza ogrodzenie, wyważa drzwi, buszuje we wnętrzu. Zanim odejdzie, odprawia w pustym domu taniec zwycięstwa. Jest uczniem, to dobry kamuflaż, rodzicom mówi, że złodziejskie fanty pożyczyli mu koledzy. Filmowy Carlito nawiązuje do włamywacza i seryjnego mordercy Carlosa Eduardo Pucha (rocznik 1952), odsiadującego do dziś wyrok dożywotniego więzienia. Na ekranie towarzyszy mu muzyka lat 70., jest dzieckiem luzu kontrkultury i niewolnikiem patologicznych instynktów. Dokonuje zuchwałych napadów i włamań, nie czując wyrzutów. Za sprawą kolegi dołącza do rodziny starego złodzieja, ale nawet tego fachowca zaskoczy brawurą i brakiem skrupułów. Ortega w filmie produkowanym przez Pedro...
Maciej Parowski
Głośny Duńczyk pogubił się w Cannes 2011. Chciał opowiedzieć o swoim niemieckim pochodzeniu, a bredził o Hitlerze. Utopił w ten sposób nagrodowe szanse „Melancholii”, najbardziej ludzkiego filmu w dorobku. Von Trier prowokuje, mówi od rzeczy, ale i do rzeczy. „Nimfomanka” była obrzydliwa, lecz pokazana tam scena aborcji to manifest pro life. W „Festen” niby walił w rodzinę, ale chodziło o ojca gwałcącego własne dzieci. W „Antychryście” rzucał wyzwanie naturze, że jest diaboliczna. Obraz modliszki łykającej partnera bywa wszak taki. Czyli co – moralista? W „Domu, który zbudował Jack” reżyser wchodzi w duszę seryjnego wytwornego mordercy, któremu daje campowy dystans, estetyczną świadomość, perwersyjną wyobraźnię. Czyni go wzgardliwym mizoginem komponującym życie i zbrodnie na wzór...
Maciej Parowski
Opowieści o Dicku Cheney’u, waszyngtońskim jastrzębiu, wiceprezydencie przy G.W. Bushu, brakuje energii, jaka była w „Big Short”. McKay pokazał w tamtym filmie nicość moralną i stadną głupotę bankowców, dając widzom trochę radości z akcji cwanego analityka (z jednym okiem!), który zarobił na krachu. „Vice” to już opowieść wielowątkowa, z dwuznaczną polityczną intencją. Młody Cheney zawalał naukę, pił, ale dzięki presji żony (i przecież predyspozycjom) dotarł na szczyty. Zaczynał pod Nixonem, cynizmu uczył się od Rumsfelda, pracował już ze starym Bushem. Dążył zawsze do rozwiązań twardych, siłowych – w Iraku po ataku na WTC, w relacjach z Rosją, w polityce wewnętrznej. Ale jastrząb to jeszcze nie samo, nie zawsze i niejednoznacznie zło. Po naszej stronie jastrzębie dawali narodom...
Maciej Parowski
Dwudziestolatek Ben wraca na święta z ośrodka odwykowego. Matka (Roberts) wariuje z radości, starsza córka dzwoni do ojczyma, że dzieje się coś złego. Cieszą się młodsze siostry, a pies macha ogonem. Chłopak zostawił za sobą zgliszcza, a i teraz jest kapryśną bombą, po której wszystkiego można się spodziewać. W miasteczku patrzą nań z nienawiścią rodzice zmarłej dziewczyny, której był dilerem. Zaczepiają go byli kumple, na mityngu spotyka pannę, którą skrzywdził, a sam z trudem powstrzymuje chęć sięgnięcia po torebkę z zabójczym proszkiem. Jedną ma ukrytą na strychu wśród choinkowych zabawek. Co gorsza, wyciąga po niego łapy narkotykowe podziemie. Ojczym, siostry i matka postanawiają nie spuszczać go z oka i wbrew regułom nie odsyłają go do ośrodka. Ale jak upilnować kogoś, kto...
Maciej Parowski
Grecki reżyser Yorgos Lanthimos robi bezlitosne kino autorskie. Podgląda w nim swe kukiełki w labiryntach absurdu i chorej wyobraźni. W „Lobsterze” (2015 r.) więzi bohaterów w dziwnym hotelu zmieniającym ich w zwierzęta. „Kieł” (2009 r.) opowiada o perwersyjnym ojcu oddzielającym dzieci od świata. W „Zabiciu świętego jelenia” (2017 r.) chirurg drogo płaci za błąd, syn ofiary dokona na jego rodzinę szatańskiego ataku. „Faworyta”, pierwszy film, którego Lanthimos nie napisał, opowiada o intrydze na dworze XVIII-wiecznej Anglii. Kapryśna królowa Anna, schorowana i bezpotomna, dręczona atakami podagry, piastuje króliki zamiast dzieci i pozwala sobą oraz państwem powodować dynamicznej Sarah, księżnej Marlborough (Weisz). Tak będzie do czasu, aż dostęp do królewskiego ucha pozyska służąca...
Maciej Parowski
„Spalenie stodoły” – subtelny obraz Koreańczyka na podstawie prozy Japończyka Murakamiego (z tytułem Faulknera) wyróżniony w Cannes nominowano właśnie do Oscara. Film sprawia, że z niesmakiem myślimy o naszej specjalności – tzw. romantycznej, tzw. Komedii. On i ona nie pracują w telewizji. Żadne nie jest gwiazdą. Haemi to hostessa wręczająca drobiazgi klientom marketu. Rozpoznaje w tłumie Jong-so, kolegę ze szkoły, który marzy o zawodzie pisarza. Nazwał ją kiedyś brzydulą, relacje się zmieniły, zostają kochankami. Gdy Haemi wyjeżdża, Jong-so dostaje klucz do jej klitki i karmi kota dziewczyny, który nie wychodzi z ukrycia. Gdy panna wraca z playboyem Benem, niby nie odtrąca Jong-so, ale w nim narasta frustracja. Ona kokietuje obu. Ukrywa tajemnicę, ma długi, wydała kasę na operację...
Maciej Parowski
Mary Poppins ma angielski temperament, choć P.L. Travers, która ją stworzyła, urodziła się w Australii z ojca Irlandczyka (blagiera i pijaka). Filmy o Poppins kręcono w USA. Pisarka wojowała z Waltem Disneyem o kształt obrazu z 1964 r. z Judy Andrews, co widać w „Ratując pana Banksa” z Emmą Thompson. P.L. Travers przypomina inną pisarkę od magii i dzieciaków – J.K. Rowling. Była aktorka, ma wysokie ambicje inteligenckie, studiuje mitologię, a bliski mistyk, Gurdżijew, doradził jej bohaterkę czarodziejkę jako alter ego. Poppins zaleca patrzeć w niebo, ale cudów dokonuje świeckich, pilnuje dyscypliny, bywa kąśliwa, jako niania jest skuteczna. Dzieci ją uwielbiają (dorośli radują się z powrotu). Dzień w rodzinie Banksów zaczyna się fatalnie. Bankowcy chcą zająć dom za długi, siada...
Maciej Parowski
„Wielkie piękno” i „Młodość” – wyniosłe i zalotne filmy Sorrentino – pokazywały ostatnio entropię całej kultury i kres jednostek. Zachwycały światem w stanie upadku. W „Boskim” machiaweliczny intrygant z cienia, wyglądający niczym widmo z horroru, symbolizował premiera Giulio Andreottiego. „Oni” to też film o polityku, ale innej ery. Więcej tu światła, zgiełku, mnóstwo pięknych kobiet. To film o Berlusconim, który narzucił Włochom polityczność na poziomie telewizyjnego show, a sam otoczył się haremem, jak przystało na nienasyconego playboya. Gra go znów Servillo, nasz nostalgiczny przewodnik po „Wielkim pięknie”. Aktor sprawia, że jego Berlusconi jest mniej błazeński i bardziej refleksyjny niż oryginał. Wokół kręci się karuzela interesantów, dworaków, kandydatek na nałożnice i...
Maciej Parowski
„Fuga” spełnia się jako film o zaniku pamięci spadającym na młodą żonę i matkę. Towarzyszymy jej od jej pojawienia się na dworcu jako włóczęgi, odzyskujemy świadomość w szpitalu z lekarzem, lądujemy w studio TVP i słyszymy telefon od mężczyzny twierdzącego, że jest naszym ojcem. Etap drugi to wejście w dom matki, potem do mężowskiej willi. Patrzymy na nieprzyjazny świat oczami bohaterki, dręczeni wizjami upadku i rozpadu, doświadczając nieczułości i obcości. Podejrzliwi, poznajemy zapomniane szczegóły i próbujemy odkryć tajemnicę. Identyfikujemy koleżankę, najwyraźniej kochankę męża. Smoczyńska, autorka „Córek dansingu” o syrenach lądujących w naszym świecie, znów sięga po figurę przybysza znikąd. Jej Alicja/Sylwia to kobieca odmiana Bourne’a. Ale też „Dziewczyna z pociągu”,...
Maciej Parowski
W czterdziestoletnim już serialu o Rockym synowie biorą po ojcach schedę talentu, wyzwań, ale i przekleństwa. Zdarzają się zerwania ciągłości. W „Creed. Narodziny legendy” (2015 r.) na scenę wkraczał Adonis, nieślubny syn Apollo Creeda, rywala, a potem przyjaciela Rocky’ego. Apollo zginął w pojedynku z bokserem ZSRS, brutalnym Iwanem Drago, bo Rocky, sekundujący koledze, nie rzucił na czas ręcznika. Za to potem pokonał Iwana i po latach wykierował Adonisa na superpięściarza. Teraz rewanżu szukają Iwan i jego syn Victor. Porażka z Rockym zniszczyła ich pozycję w ZSRS, także w Rosji, odeszła od nich matka i żona. Rewanżu szukają na Adonisie, który ma problemy – jego żonie śpiewaczce psuje się słuch, córeczka też cierpi na tę przypadłość. Wiktor jest silny jak tur, niższy o głowę Adonis...
Maciej Parowski
Nie oglądaliśmy serialu o „Wdowach” z 1983 roku. Żony przestępców zastrzelonych w trakcie ryzykanckiego skoku biorą tam brudną robotę po mężach i popisowo sobie radzą. Obraz zapowiadał dobrą zabawę, ale również zgorszenie źle widziane nad Wisłą. McQueen, reżyser „Głodu”, „Wstydu”, „Zniewolonego”, wspólnie ze scenarzystką pamiętnej „Zaginionej dziewczyny” nie kręcą remaku „Wdów” jako kina ułatwionego. Skupiają uwagę na sytuacji kobiet, podglądają je nie tylko w akcjach znanych na pamięć z setek filmów o skokach. Wszystkie owe włamywaczki z musu zostały przez mężów wysadzone z siodła. Jako matki, osoby o dobrej opinii i wysokim statusie, zamiast konsumować łupy, muszą spłacać długi zmarłych, znosić nachodzenie bookmacherów i żądania mafioso, którego miliony spłonęły w feralnym napadzie...
Maciej Parowski
W bieżącym repertuarze widzę trzy filmy grozy: „Oblicza zła”, „November”, „Suspiria”. Może będzie ich więcej. W pierwszym wycofana dziewczyna z toksycznej rodziny odkrywa w lustrze drugie ja, które przejmuje nad nią kontrolę, wkracza w życie bohaterki, pomaga, ale i niszczy jej świat. Ma to sens akcyjny i jak się okaże – moralny, więc wkurza liberałów. „November” to czarno-biały, skansenowy horror wiejski. Najciekawsza w tym gronie „Suspiria” stanowi remake kultowego filmu Dario Argento z lat 70., dzieła niepokojącego i wieloznacznego. Rzecz dzieje się w Berlinie lat 70., od czasu „Gabinetu doktora Caligari” dobrego miejsca do strachów o podtekstach demonicznych i socjalnych. Amerykanka Susie (Dakota Johnson, znana z filmów o lubieżnym Grayu) z trudem dostaje się do prestiżowej...
Maciej Parowski
Film Nenowa (według reportażu Ryszarda Kapuścińskiego) w małym stopniu odnosi się do sporów dotyczących dziennikarza i pisarza. Kapuściński tkwi w czyśćcu oskarżeń o współpracę agenturalną, o fałszowanie relacji literaturą i o stronniczość właściwą żurnalistom z demoludów. Obraz kręcony z udziałem m.in. Platige Image (znanego z „Katedry” Bagińskiego) stawia na dramatyzm wojny i sentymenty. Reportaże Kapuścińskiego w latach 70., 80. to był wzorzec, wielu czuje się jego warsztatowymi uczniami. Kapuścińskim mówił Zapasiewicz w „Bez znieczulenia”, pisarz brylował przed naszymi studentami, ale dusił się w kraju, w Afryce zaś oddychał niezamrożoną historią, która stawała się na jego oczach. W 1975 r. był w Angoli, w dramatycznych okolicznościach dotarł na front, poznał piękną bojowniczkę,...
Maciej Parowski
Tegoroczny duński kandydat do Oscara, „Winni”, jest dramatem na trzy osoby i telefon, przy czym na końcu nic nie wygląda tak jak na początku. Ostatni równie dobry film „telefoniczny” to „Locke” Knighta ze znakomitą rolą Toma Hardy. Mężczyzna jedzie do kochanki, która rodzi jego dziecko, sam próbuje mimo wszystko ocalić małżeństwo i sprawować kontrolę nad wielką budową, którą zarządza. W każdej ze spraw rozpaczliwie usiłuje zachować się, jak należy. „Winni” prowadzą z widzem trudniejszą grę. Operator telefonu alarmowego odbiera połączenie od porwanej kobiety. Porywaczem jest mąż, awanturnik mający kłopoty z prawem. W domu została dwójka dzieci, młodszemu coś się stało. Komunikuje to operatorowi starsza córka porwanej. Ale sprawa się komplikuje, kiedy spec-ekipa dotrze do ich domu, a...
Maciej Parowski
„Egzorcystę”(1973 r.) Friedkina pokazano w Polsce z 41-letnim opóźnieniem. Mimo tonu serio złościł ateuszy z władzy i niepokoił opozycyjnych religiantów. A jednak mamy pojęcie o rytuale dzięki Markowej Ewangelii z Chrystusem wypędzającym demony w stado świń czy zakupionym już „Egzorcyzmom Emily Rose 1 i 2” – fabule opartej na faktach. Kościół uznaje istnienie demonów i z nimi walczy. Popkultura demonami pogrywa, czasem serio. Dokument Di Giacomo, mimo że nagrodzony, nie spełnia standardów wyznawczych ani popkulturowych; realiom, które odsłania, brak dramatycznego i doktrynalnego wyrazu. Pewnie dlatego po pokazie prasowym doszło do ambicjonalnego i kompetencyjnego sporu zaproszonych – profesora teologii z aktywnym egzorcystą. Rzecz się dzieje na Sycylii, oglądamy prostaczków...
Maciej Parowski
W „7 uczuciach” mamy psychoterapię, donos na upokarzający system wychowawczy i ciekawy eksces filmowy. Dzieciaków odtwarzają tu (zgodnie z zasadą, żeśmy tym, w co wrobiono nas za młodu) dorośli przebrani w szkolne mundurki. Kwiat polskiego aktorstwa. Koterski kreuje ponurą psychodramę i komedię uwalniającą od traum. Adaś Miauczyński, grany przez syna reżysera, wraca do lat młodości, kiedy doświadczał strachu, złości, smutku, wstrętu, zazdrości, wstydu… I z rzadka radości, kiedy sam dokuczył innym. Żali się pani psycholog, że mu źle, małżeństwo się rozpadło, ludzie nie rozumieją. Potem udajemy się w podróż przez kształtujący go czas. Oglądamy dom z matką idiotką, ojcem lowelasem i sadystą, bratem kanciarzem. W szkole rządzą dręczyciele, wciskający do głów dzieciaków niepotrzebną...
Maciej Parowski
„Searching” (Poszukiwanie) to normalny film rodzinny, obyczajowy, kryminalny i zarazem zwiastun cywilizacyjnego, technicznego i artystycznego postępu, a w każdym razie poszerzenia pola. Zamiast kina szerokich planów, dynamicznej akcji, mamy opowiedzianą na podzielonym ekranie laptopa akcję szukania zaginionej osoby. Rzecz dzieje się w Kalifornii w japońskiej niepełnej rodzinie. Nastoletnia córka nie wraca ze szkoły, nie daje sygnałów, nikt nie wie, co się stało. Kochający ojciec otwiera więc laptopa córki, by sprawdzić jej listy, kontakty, znajomości, relacje. I okazuje się w tej robocie sprawniejszy od służb, przyjaciół córki, mediów, nawet bliskich. Komputer jest tu tym, czym były przed laty zapisane w wielu zeszytach historie rodzinne i albumy z fotografiami. Zawiera dzieciństwo...
Maciej Parowski
„Kamerdyner” to melodramat rzucony na dzieje Kaszub w latach 1900–1945, ale nie on jest w filmie najważniejszy. Marita von Krauss dorasta w pałacu pruskich arystokratów z bratem Kurtem i Mateuszem, przygarniętym kaszubskim sierotą. Kurt rywalizuje ze zdolniejszym Mateuszem, którego hrabina wspiera, rozpustny hrabia toleruje, Marita pokocha. Państwo pojadą na studia do Berlina, ale nie to zniszczy miłość Mateusza i Marity. Nawiązując do klimatów „Magnata” (i „Zmierzchu bogów” Viscontiego), pokazuje Bajon zmierzch pałacu i świata. Junkrzy i Kaszubi żyli obok siebie, król Kaszubów Bazyli Miotke (Gajos) i hrabia (Woronowicz) mogli się szanować i grać w szachy. Wzięli udział w wojnie, zobaczyli rewolucję w Berlinie i wrócili na swoje ziemie podzielone traktatem wersalskim. Bazyli agituje...
Maciej Parowski
Jeziora i ich tajemnice to przestrzeń, w której królują Chandler i czarne kino oraz naśladowcy. Mitchell, autor ciekawego horroru „Coś za mną chodzi”, gdzie grozę mieszał z badaniem seksualnej rozwiązłości, i odlotowego „Legendarne amerykańskie pidżama party”, czuje tamte klimaty. Ale nie chce wziąć ich serio. Jego trzydziestolatek Sam (Garfield) jest nierobem i snujem z głową pełną mitów popkultury. Myśli Lynchem, spiskowymi tekstami zwariowanego rocka, czyta cienkie fanziny, włóczy się po Los Angeles, wyjmuje albo jest wyjmowany przez chętne panienki, kłamie matce, że pracuje, i miga się przed płaceniem czynszu. Kiedy zaginie podglądana przezeń sąsiadka, a on zacznie szukać tej partnerki dobrze rokującego flirtu, to ruszy przygoda, raz interesująca, kiedy indziej ciężkawa,...
Maciej Parowski
Dokument o czyścicielach internetu jest filmem niedoskonałym, tendencyjnym, ale naciska ważne cywilizacyjnie klawisze. Oto szeregowi cenzorzy światowego internetu egzystują na peryferiach, dostali robotę na zasadzie outsourcingu. Opowiadają o złych warunkach pracy, żalą się na absurdalność zakazów, które muszą wdrażać.   Zrazu wygląda to na opowieść o zakneblowanym społeczeństwie. Wiele treści i obrazów podawanych na YouTube i Facebooku nie dociera do odbiorcy, czyli internet zawodzi, bo artystce Illmie Gore nie wolno pokazać portretu Trumpa z małym penisem. A gołego Timmermansa niby można?! Niektórzy eksperci i ex-czyściciele opowiadają się za koniecznością takich działań, choć widzimy, że największy wpływ na treść cenzorskich zapisów mają wielkie korporacje, a silne państwa i...
Maciej Parowski
Kolejna ekranizacja bestselleru Nicka Hornby’ego,  dowcipna i w dodatku niegłupia, to dobre zamknięcie wakacyjnego sezonu. Mamy tu błąd paralaksy popełniany w ocenie odległych ideałów i bliskich osób. Film szydzi z dzisiejszego niemęskiego mężczyzny, który odda się wariackim kultom, byle nie nawiązać zdrowej, partnerskiej relacji z kobietą, nie posadzić drzewa, nie zbudować domu, nie spłodzić potomka.   Duncan, angielski metroseksualny idiota, wykłada na uniwerku kulturę masową, a w domu buduje kapliczkę ukochanego amerykańskiego muzyka Tuckera Crowe’a. Crow nic nie nagrywa, milczy od lat, Duncan wypisuje hymny na jego cześć, ignorując żonę Annę, aż ta wrzuci do sieci parę trzeźwych krytycznych zdań, a Tucker błyskawicznie przyzna jej rację. Dalej mamy komedię...
Maciej Parowski
Kto oczekiwał superprodukcji, ten się zawiedzie. „303. Bitwa o Anglię” to film niskobudżetowy. W „Historii prawdziwej. Dywizjon 303” (premiera dwa tygodnie później) nawet w zwiastunach wygląda to lepiej. Ale w filmie Blaira mamy brytyjską skruchę, uznania dla nieokrzesania i skuteczności bojowej Polaka, no i zawstydzenia angielską podłością. Polscy lotnicy przebijali się do Anglii z podbitej Francji, chcieli walczyć, Brytyjczycy traktowali ich protekcjonalnie, jako tych, którzy swoje przegrali. Kiedy Niemiec przycisnął, zaryzykowali, a Polacy pokazali im, co potrafią, i jeszcze sięgnęli po ich kobiety. Może dlatego tych nielicznych, którzy ocalili tak wielu, po wojnie ponad 50 proc. Angoli chciało z wyspy wydalić. Na ekranie Dywizjon 303 nad Anglią. W Polsce dzieją się straszne rzeczy...
Maciej Parowski
Krzyś, tzn. pan Krzysztof, pracuje w Londynie z początków XX wieku i musi rozwiązać kłopoty wytwórni walizek. Ma wrednego szefa, który w weekend idzie grać w golfa, a jemu każe planować bezlitosne redukcje. Wygonił z pamięci Stumilowy Las, a wizerunki Puchatka i zwierzątek poniewierają się w jego szufladach. Żona i córka Madelaine czują się opuszczone, jadą same na wieś. Tylko cud może uratować ich związek i dusze. W zasadzie nie ma iunctim między alienacją w pracy a ferajną złożoną z Misia łakomczucha o bardzo małym rozumku, Prosiaczka, Królika, Przemądrzałej Sowy, Mamy Kangurzycy, Maleństwa i zwariowanego Tygrysa. Szczęśliwie Forster, reżyser „Marzyciela”, traktującego o Barrie’m, twórcy „Piotrusia Pana”, ale też rasowego Bonda i twardej SF „World War Z”, pogodził różne światy i...
Maciej Parowski
Reżyser „Lata”, traktującego o sowieckim rocku AD 1981, siedzi w areszcie za mniemane malwersacje. Pierwowzory filmowych bohaterów, rywali w miłości i artystycznych współpracowników – Majk Naumenko (lider Zooparku) i Wiktor Coj (grupa Kino) – nie żyją. Z ekranu rozbrzmiewa piosenka „Lato”, szydercza, krytyczna, beznadziejna, ale i zadziorna jak trzeba, no i skrzeczy bidna, okrutna, radziecka rzeczywistość. Znamy podobny świat, nasi rockmani z Oddziału zamkniętego, Budki suflera, Perfectu, też rzucali mu swoje oskarżenia. Luz-blues! I jak obywatele Sojuza konstruowali artystyczny język, odsłuchując płyty Davida Bowie, Lou Reeda, T-Rex, Sex Pistols, stwarzali jego oryginalne wersje, jak Dżem z Riedelem granym przez Kota w „Skazanym na bluesa”. W „Lecie” prawdziwa jest historia i...
Maciej Parowski
Na „Don Kichota” czekaliśmy 25 lat, film miał najdłuższą owację w dziejach Cannes, tyle że to nie jest najlepsza robota Gillama. Kręcone tą samą pijaną kamerą „Brazil” i „12 Małp” miały więcej klarowności. Romantyczny, rycerski, ogarnięty potrzebą służby – nie jest Don Kichot bohaterem naszych czasów. Jego przygody to złudzenia i sny. Kino też jest snem, ale zarządzanym przez facetów, którzy szybko liczą. Gilliam ma z nimi kłopoty. Mamy tu de facto dwóch szaleńców (trzeci stoi za kamerą), dwóch Don Kichotów. Hiszpańskiego wieśniaka (Price), który już grał tę postać i uwierzył, że nią jest, oraz reżysera (Driver), wracającego do Hiszpanii, by znów zmierzyć się z Cervantesem i filmowymi wiatrakami. Obaj wpadają w pułapki, mylą fikcję z rzeczywistością, przeszłość z teraźniejszością....
Maciej Parowski
Mogą mocno zwiększać swoją wysokość i w sekundę przeistoczyć się w bojową osę. Podczas walki z przestępcami robią to samo z samochodami i budynkami. W specjalnych kombinezonach przenikają struktury molekularne i przestrzenie kwantowe, czyli przestrzeń i czas. Zdarza się, że tam ugrzęzną jak w diabelskiej pułapce. Film o takich cudakach byłby nie do zniesienia, gdyby nie przypominali nas. Scott Lang przebywa w areszcie domowym z powodu kiksów w dawnych akcjach i stara się zadziwić córkę podczas jej cotygodniowych odwiedzin. Policja pilnuje, żeby nie wychylił z domu nosa, ale dawny szef, dr Hank Pym, wysyła Langa w mikroświat, gdzie zaginęła jego żona. Hanka wspomoże Osa, kumpela z poprzednich akcji, z którą nieśmiało flirtuje. Laboratorium, z którego startuje się w międzyatomowe...
Maciej Parowski
To nie pierwszy polski dreszczowiec z policjantką w roli głównej. Mieliśmy już jedną, dociekliwą i empatyczną w „Jeziorku”, grała ją Budnik. Justę (Kaim), bohaterkę „Odnajdę cię”, ulepiono z innej gliny. Dziewczyna jest twarda, łamie prawo, sypia z szefem, rozwodzi się z mężem i miesza prywatę ze służbą. Weteran z Afganistanu, który morduje kolegów z oddziału, wymyka się Juście z przemyślnej pułapki. To dawny znajomek, więc dziewczynie odbierają broń i wysyłają ją na urlop. Niestety, ów szaleniec porywa córkę policjantki, zamierza ją szantażować, by doprowadziła go do tego, którego nie zdążył zabić. Rzecz, mimo że napisana i wyreżyserowana przez kobiety, jest dynamiczna i nie grzęźnie w sentymentach. Justa potrafi przyłożyć mężowi, który chce ją oddzielić od córki, i nakłonić kolegę...
Maciej Parowski
W maju minęły dwa lata od czasu, gdy Marek Ałaszewski, lider zespołu Klan, prekursor progresywnego rocka, gitarzysta, piosenkarz, kompozytor, malarz, doznał rozległego udaru mózgu. Teraz został zoperowany i wszedł w żmudny reżim rehabilitacyjny. Artysta ma niedowład prawej strony ciała i częściową afazję. Snuje plany, ale by je zrealizować, musi ćwiczyć. W kwietniu 2018 r. w Warszawskim Domu Plastyka w galerii Lufcik uczestniczył w wernisażu swego malarstwa z cyku „Podróże”. Weterani i młodzi Już w listopadzie 2016 r. koledzy z branży zorganizowali koncert charytatywny w warszawskiej Stodole. Jako kontynuatorzy, bracia broni Ałaszewskiego w rockowej walce, zagrali zgodnie weterani i młodzi – muzycy z Perfectu, Bracia Cugowscy, Budka Suflera, Jan Borysewicz, Muniek z T.LOVE, Józef...
Maciej Parowski
Podług klisz postępowego kina homoseksualiści są najlepszymi przyjaciółmi kobiet. Nie uwiodą, nie zdradzą, lepiej je rozumieją, nawet małpują babskie uwodzicielskie sztuczki. Stąd znawstwo w dziedzinie mody, makijażu. Najwięksi gwiazdorzy, kreatorzy mody erotycznie w kobietach nie gustują; podziwiają je inaczej. I zmuszają mężczyzn, by spojrzeli na kobietę ich oczami. Jest w tym filozoficzny, psychologiczny paradoks. Złośliwcy mówią o spisku: homoseksualista chce kobietę mężczyznom obrzydzić. To niewykonalne, idzie o prowokację, rewolucję (także artystyczną), która może być odświeżająca. I to jest przypadek McQeena, Brytyjczyka, plebejusza z Est Endu, self made mana, prowokacyjnego twórcy olśniewających i chwilami obrzydliwych kolekcji. Podczas jednego z pokazów na białe tiule...
Maciej Parowski
Rząd USA nie może iść na krwawą wojnę z bossami narkotykowych karteli w Meksyku, ale może speców na taką wojnę szkolić i wynająć. Wesprze ich kasą, logistyką i sprzętem. Brolin i Del Toro zagrali to w pierwszym „Sicario”. Przenikali na obce terytorium i dopadali mafiosa z familią w rodzinnych pieleszach. Ginęli także niewinni, wpadali szpiedzy, a policjantkę po szkole (Blunt) ogarniało moralne przerażenie. Teraz akcja jest mniej klarowna, bo chodzi o narkotyki i migrację terrorystów. Za zgodą władz nasze psy wojny rozpoczną akcję Chaos. Pod przykrywką porwą córkę bosa Reyesa, potem pod inną przykrywką ją odbiją. Zmylone mafie rzucą się sobie do gardeł. Oglądamy strzelaniny na bezdrożach pogranicza z udziałem helikopterów i broni maszynowej. Zdobywamy informacje w Afryce i Azji przy...
Maciej Parowski
Przygoda z superbohaterami rozgrywa się na wielu piętrach kultury. OK, popkultury. Wystartowali w komiksach na początku XX w., zawitali do radia i raczkującej telewizji. Potem podbili kino – animowane i aktorskie. Stawiali czoło zagrożeniom i knowaniom superłotrów. Naiwni, zaspokajający proste potrzeby, stali się z czasem herosami wieloznacznych i mrocznych (nawet politycznych) opowieści. Tak było z figurą Batmana u Tima Burtona bądź u Christophera Nolana czy z drużyną „Strażników” Zacka Snydera. „Iniemamocni” są komediowym hołdem złożonym tamtym historiom, satyrycznym obrazem społeczeństwa i nawiązaniem do starych dylematów. Superbohater (jak rzymscy wodzowie) jest cenny, kiedy zwycięża, potem odbiera popularność politykom, niepokoi kombinatorów, zagraża demokracji. Najlepiej go...
Maciej Parowski
„Ava” to film o niedojrzałości, odrazie, buncie i szczerych porywach serca, dlatego zdobył uznanie w Cannes i u nas. Grożąca młodej bohaterce ślepota jest raczej metaforą. Lecz samotność w niekompletnej rodzinie u boku matki nimfomanki, poczucie obcości nad pięknym morzem, w pełnym słońcu, to gorzki fakt. Lecz oto zjawi się czarny pies, który ukradnie dziewczynie frytki, i jego właściciel, smukły Cygan, wyrzutek i ofiara, a zarazem awanturniczy kandydat na romantycznego kochanka. Dziewczyna go śledzi, podgląda, kradnie mu psa. Kiedy Juan zostaje ranny, przynosi mu wodę, leki i żywność. Chłopak jest starszy, silniejszy, ale to ona go oswaja, kusi, chowa dla siebie. Seks, który tak brzydzi ją u matki, buzuje w dziewczynie i pociąga ja samą. Rzecz dzieje się na plaży, w pełnym słońcu,...
Maciej Parowski
Za „Człowieka na linie”, dokument o ekwilibryście, który pokonał na linie dystans między szczytami World Trade Center, dostał Marsh Oscara. Dobry był „Projekt NIM” z szympansem, na którym naukowcy/hipisi dokonują chorego eksperymentu uczłowieczenia i odrzucenia. Ciekawa „Teoria wszystkiego” o astrofizyku Stephenie Hawkingu. Paradokumenty to żywioł Marsha. Pokazuje, że gdy sięgamy do faktów, otwierają się przestrzenie odkryć, kontrowersji, tajemnic (jak w docudramie o duchach „Wisconsin – Rubryka kryminalna”). Także historia 36-letniego żeglarza amatora Donalda Crowhursta, który w 1968 r. wypłynął z Anglii na własnoręcznie skleconym trimaranie na regaty Golden Glob, kryje zagadki dotyczące samego rejsu i postaci bohatera. Korzysta Marsh z książki Gaddisa i dziennika pokładowego, a i...
Maciej Parowski
Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki, można zawrócić do źródeł. W prequelu gwiezdnej sagi jej bohatera, Hana Solo, kreowanego przez Harrisona Forda, gra teraz Alden Ehrenreich. To żaden furiat czy fighter, raczej człowiek-gag, niespodzianka. Bracia Cohen w „Ave Cezar” zrobili zeń błazna. Ford przed „Wojnami…” też był nikim, błysnął w „American graffiti” Lucasa, mignął w „Rozmowie” Coppoli. Kreacje w hitach, jak „Blade Runner” czy „Poszukiwacze zaginionej arki”, przyszły potem. Jego Solo w kilkunastu odcinkach sagi ratuje Republikę, robi dziecko księżniczce Lei, ale ich syn zwiedziony przez lorda Vadera odbierze ojcu życie. W bracie Lei, Luku Skywalkerze, zyska Solo towarzysza broni i przyjaciela, a wspólnie z futrzakiem i pilotem Chewbacką przemierzą miliony parseków. Z hultaja...
Maciej Parowski
Horror bada swoje granice estetyczne i intelektualne. Jestże czystą grą, ożywczym dreszczem dla naszych nerwów czy jednak dotyka tajemniczej istoty rzeczy i natury naszych potrzeb? Oto „Szepty” pokazywały pogromczynię spirytystycznych kantów, która nieoczekiwanie wkracza w krainę traum dzieciństwa i duchowych powojennych spustoszeń. W „Magii w blasku księżyca” magik robił psikusa koledze, stawiając na jego drodze dobrze poinformowaną, piękną oszustkę. „Przebudzenie dusz”, obraz bezsprzecznie wbijający widza w fotel i mrożący krew w żyłach, nie mierzy tak wysoko. Nie demaskuje blagi, nie utwierdza w wierze. W tej adaptacji głośnej sztuki teatralnej nie chodzi o zbadanie granic poznania, jeno o fizjologiczne dreszcze i publiczność wyprowadzoną w pole. Alter ego widza, nadęty...
Maciej Parowski
Gorzki film pokazujący, jak niewola i nieszczęście pokonują granice i nawet żelazne kurtyny, zarażając kłamstwem i przemocą wolny świat. Szkopiak, Anglik, wnuk zabitego w Katyniu oficera, wyrównuje z nim rodzinne rachunki. W Bristolu AD 1947, gdzie stacjonują nasi żołnierze uchodźcy, znajdowane są ciała polskich samobójców. Stephen, lokalny dziennikarz, woli iść ich tropem, niż pisać kolejny tekst o festiwalu cydru. Zwłaszcza że brat oficera nadzoruje polski obóz, a sprawa wygląda podejrzanie. Na pewno są to akty politycznej rozpaczy? Stephen działa nieporadnie, ale ma kontakty, żona szefa wywiadu jest jego kochanką. Dociera do obozu i do ukrywającego się Polaka/Rosjanina, świadka zbrodni. Potem także do londyńskich archiwów. Widzi, że jego rodacy kłamią, postępują z sojusznikami...
Maciej Parowski
Ten film napisany i reżyserowany przez pisarza Carrisi nie jest rasowym kryminałem. Do izolowanego od świata alpejskiego miasteczka Avechot wkraczamy niczym do krainy umarłych. Postać detektywa Vogla, efekciarza i celebryty, w finale okaże się podobna do Edypa (i „Angel Hearta”). Vogla gra Gambardelli, aktor magiczny i pompatyczny, u nas znany z kreacji w „Wielkim pięknie”. Zrazu rzecz może się podobać nawet przeciwnikom eksperymentów. Dziewczyna wyszła do kościoła i znikła, a przywołany detektyw celebryta uruchamia serię socjalnych sztuczek. Opowieść skupia się na tym pozerze i elegancie przed emeryturą, który jednak potrafi poruszyć milczącą, odrętwiałą społeczność. Szybko okaże się, że on sam jest celem rozsierdzonej tropicielki swoich przeszłych i bieżących niegodziwości. Vogel...
Maciej Parowski
Nie minął rok od ataku Hitlera na Polskę, po którym Anglia i Francja wypowiedziały mu drôle de guerre. Teraz, gdy niemieckie oddziały walcują Belgię i Francję, praktycznie docierając nad La Manche, widać, że prawdziwa wojna odwlekła się, ale nie uciekła. Maj/czerwiec 1940 r., mroczny czas – Niemcy łykają kontynent, a wyspiarze panikują. W takich sytuacjach dochodzą do głosu osobnicy skrajni, dzicy i wyraziści, których wrogowie mogą się bać nawet bardziej niż rodacy. Ustępuje Chamberlain, który w Monachium wytargował pokój dla całego pokolenia; nie chce władzy Halifax, flirtujący dotąd z Niemcami. Ale to nie znaczy, że Churchill jako premier będzie miał z górki. Pluralistyczny gabinet, do którego dobierze rywali, boi się wojny jak ognia, nie chce niepotrzebnych strat, wolałby się z...
Maciej Parowski
Niemcy dopiero w 2007 r. nakręcili komedię o Hitlerze („Adolf H. Ja wam pokażę”), Rosjanie do dziś nie zdobyli się na taki gest wobec Stalina. Toteż film pokazujący małość wodza rewolucji i jego pretorian oraz zbrodniczą niedorzeczność stworzonego przez nich systemu dali nam Belgowie we współpracy z Francuzami i Brytyjczykami. Film, nakręcony podług komiksu (dobrego medium do wymierzania sprawiedliwości), okazuje się na tyle aktualny i bolesny, że dzisiejsza Rosja nakłada nań szlaban. Oto wódz po udarze leży w kałuży moczu, a wokół rusza wir intryg, kamuflaży w wykonaniu towarzyszy, umierających dotąd ze strachu. Trzęsą się przywódcy i strażnicy. Strach wodza dobić, źle – reanimować. Kto się odważy poluźnić gorset zarządzonych przezeń represji? Następca Malenkow – żałosna gipsowa...

Pages