BMW z NRD?

W podwarszawskich Markach, przy drodze prowadzącej do stolicy, na chodniku często stoi zaparkowany stary, zaniedbany, by nie rzec – zdezelowany Wartburg. Wielokrotnie przejeżdżając tamtędy, zastanawiałem się, czy samochód ten nie jest porzucony. Lecz któregoś dnia zobaczyłem starszą parę, która wsiada do tegoż wartburga, zapala silnik i odjeżdża. Przyznam, że to jedyny jeżdżący Wartburg, którego widziałem od ładnych paru lat. A ta sytuacja przypomniała mi się dlatego, że właśnie dziś (jeśli czytasz ten tekst 10 kwietnia, Drogi Czytelniku) mija 28 lat od zakończenia produkcji NRD-owskiej chluby motoryzacji. Mimo że to szmat czasu, wydaje mi się, że jeszcze niedawno na ulicach
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: