W cieniu zapomnianego ludobójstwa. Azyl Ormian

Na promenadzie w Larnace, tuż koło starego portu, wznosi się pokaźny monument okolony zielenią. To pomnik Wdzięczności, wybudowany przez Ormian dla Greków cypryjskich. Tu właśnie w 1915 roku życzliwie przyjęto uchodźców przed Mec Jeghern – Wielkim Nieszczęściem.

Larnaka jest miastem o długiej i pogmatwanej historii. Jak w soczewce skupiają się w niej dzieje całej wyspy, po wielekroć zdobywanej i traconej, łączonej i – jak to jest dziś – dzielonej. W dzielnicach starszej zabudowy widać przenikające się wpływy wielu kultur ze wschodu i zachodu, z północy i południa. Na promenadzie bezkonfliktowo sąsiadują ze sobą popiersie ateńskiego dowódcy, zmarłego w 449 r. p.n.e. podczas zdobywania miasta, wenecki lew oraz pomnik Wdzięczności ormiańskich uchodźców. A jest za co dziękować!

Wiek XIX nie był łaskawy dla Imperium Osmańskiego. W ogniu kolejnych wojen (głównie przeciwko Rosji) oraz pod naciskiem ekonomicznym Europy dawne mocarstwo traciło kolejne prowincje, by ostatecznie po I wojnie światowej stać się tym, czym jest do dzisiaj – Turcją. Jednakże zarówno tzw. ruch młodoturecki, jak i kolejni sułtanowie usiłowali doprowadzić do reintegracji państwa drogą typowania wrogów wewnętrznych. Naturalnymi przeciwnikami muzułmanów wydawali się chrześcijanie, a pośród nich – Ormianie.

Armenia przyjęła chrześcijaństwo jako religię panującą pierwsza na świecie, w 301 roku. Położenie na strategicznym „skrzyżowaniu dróg”, pomiędzy morzami Kaspijskim, Czarnym i Śródziemnym, było szansą, ale i przekleństwem Wielkiej Armenii. Najazdy Persów, Arabów, Bizantyjczyków, Seldżuków, Mongołów i w końcu Turków zniszczyły kraj, ale naród przetrwał. W czasach osmańskich ormiańscy kupcy niemalże zmonopolizowali handel w imperium, a Apostolski Kościół Ormiański cieszył się względną swobodą.

Wobec słabości państwa podbite ludy chrześcijańskie stopniowo zdobywały autonomię i niepodległość, czemu sprzeciwiała się muzułmańska większość. W...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: