W cieniu zapomnianego ludobójstwa. Azyl Ormian

Dodano: 09/04/2019

Podróże [Cypr]

Na promenadzie w Larnace, tuż koło starego portu, wznosi się pokaźny monument okolony zielenią. To pomnik Wdzięczności, wybudowany przez Ormian dla Greków cypryjskich. Tu właśnie w 1915 roku życzliwie przyjęto uchodźców przed Mec Jeghern – Wielkim Nieszczęściem. Larnaka jest miastem o długiej i pogmatwanej historii. Jak w soczewce skupiają się w niej dzieje całej wyspy, po wielekroć zdobywanej i traconej, łączonej i – jak to jest dziś – dzielonej. W dzielnicach starszej zabudowy widać przenikające się wpływy wielu kultur ze wschodu i zachodu, z północy i południa. Na promenadzie bezkonfliktowo sąsiadują ze sobą popiersie ateńskiego dowódcy, zmarłego w 449 r. p.n.e. podczas zdobywania miasta, wenecki lew oraz pomnik Wdzięczności ormiańskich uchodźców. A jest za co dziękować! Wiek XIX nie był łaskawy dla Imperium Osmańskiego. W ogniu kolejnych wojen (głównie przeciwko Rosji) oraz pod naciskiem ekonomicznym Europy dawne mocarstwo traciło kolejne prowincje, by ostatecznie
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze