Putin woli Zełenskiego. Ale może się rozczarować

Rosja ostrożnie podchodzi do wyborów prezydenckich na Ukrainie. Oficjalne czynniki wstrzymują się z komentarzami i ocenami do drugiej tury, ale politycy z drugiego rzędu, media oraz eksperci nie kryją, że lepszą opcją dla Moskwy jest zwycięstwo Wołodymyra Zełenskiego.


Sytuacja nieco przypomina tę ze Stanów Zjednoczonych w 2016 roku. Dla Kremla ważniejsze od wygranej tego czy innego kandydata są: jak największa destabilizacja Ukrainy, skompromitowanie wyborów i demokracji, a w efekcie jak najsłabszy mandat nowego prezydenta. Najlepszym scenariuszem dla Kremla byłby chaos i uliczne protesty w Kijowie po II turze. Ale nawet jeśli do tego nie dojdzie,
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: