Cyngle, proszek do zębów i złoto

Film [Western]

„Bracia Sisters” zaskakują, bo nie są skrojeni podług klasycznej formuły. To nawet nie antywestern, lecz sen o westernie podszyty europejską wrażliwością. Opowieść o rodzeństwie, dwu cynglach pazernego Kontradmirała, o gwałcie i wierności. Eli i Charli, swój chłop i gwałtownik, solidarnie kryją się podczas strzelanin i do czasu posłusznie mordują wyznaczone ofiary. Wciąż myślą o powrocie do matki. No i nie są bezrefleksyjni. Paru protagonistów buntuje się w tym filmie przeciw roli automatów. Najpierw biesi się tajemniczy Warm, który opanował technikę wydobywania złota, i czmycha. Wyśledzi go detektyw Morris, by wystawić go braciom Sisters, gdyż sam z zasady nie brudzi sobie rąk. Ale Warm urzeknie go wizją, darem wymowy. Dotrą egzekutorzy Kontradmirała i też zmienią front. Roi im się jakiś falanster, socjalizm utopijny, który wszelako bez złota się nie obejdzie. Utopie źle działają w Oregonie w połowie XIX wieku, gdzie ludzie strzelają do siebie bez ostrzeżenia. Nawet
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze