Nr 9 z 26 lutego 2020

Tomasz Sakiewicz
Te wybory nie są ani z góry wygrane, ani też nie ma żadnych przesłanek, aby sądzić, że Andrzej Duda musi je przegrać. Poparcie dla kandydata obozu Dobrej Zmiany waha się obecnie między 40 a 47 proc. To dzisiaj wystarczy, by przejść do drugiej tury nawet z pierwszym wynikiem, ale nie dość, by wybory zakończyć na pierwszej turze. Jak będzie wyglądała druga tura? Jest zapewniony sojusz niemal wszystkich liczących się kandydatów przeciwko Andrzejowi Dudzie. Ich sumaryczny wynik plasuje się powyżej 50 procent, czyli więcej niż wynosi obecne poparcie Andrzeja Dudy. Oczywiście jest niemożliwe, by cały elektorat opozycji został przerzucony na potencjalnego przeciwnika obecnego prezydenta. Nie sądzę, by większość elektoratu Konfederacji zagłosowała na Kidawę-Błońską czy na Biedronia. Na pewno...
Piotr Lisiewicz
Nareszcie! „Gazeta Wyborcza” zrozumiała i wyciągnęła wnioski z faktu, że jej obóz przegrywa, bo stracił wyczulenie na problemy zwykłych ludzi. Dlatego zamówiła u dziennikarza reportaż, w którym wcielił się on w rolę bezdomnego. I już wszystko szło dobrze, ale w magazynie „Duży Format” siedział redaktor, co odpowiada za to, żeby tytuły były chwytliwe. Znając własnych czytelników, zdawał sobie sprawę, że los biednych obchodzi ich tyle, co zeszłoroczny śnieg. No i nadał tytuł taki, żeby się czytało: „Byłem bezdomnym w Warszawie. Cytrusów mam już dość, u zakonnic bigos fatalny”. I sprawczynie niedoli bezdomnych namierzone! Po tym tytule wszyscy wykluczeni będą głosowali na liberałów. Bardzo zainteresował mnie w tym numerze „GP” artykuł Huberta Kowalskiego! Otóż Hubert wykrył, że w Łodzi...
Już ponad 50 świadków obciąża swoimi zeznaniami marszałka Senatu, a funkcjonariusze CBA wciąż docierają do kolejnych osób. Pojawiają się coraz to nowe dramatyczne świadectwa byłych pacjentów prof. Tomasza Grodzkiego. Tymczasem marszałek Senatu przy pomocy swoich dobrze opłacanych prawników zasypuje dziennikarzy i świadków pozwami oraz aktami oskarżenia. Wydaje się, że najchętniej widziałby w więzieniu wszystkich, którzy docierają do prawdy na temat jego przeszłości. – Zaniosłem tyle, ile miałem, to było 4 lub 5 tysięcy złotych. To były złotówki i dolary, bo miałem wtedy rodzinę w Stanach Zjednoczonych, która pomagała mi finansowo. Pieniądze wręczyłem w szpitalu w gabinecie profesora. On pieniędzy nie przeliczał, tylko schował do szuflady w biurku. Nie protestował, gdy je wręczałem –...
Z pełnym komfortem i czystym sumieniem mogę sobie pozwolić na kpinę z mądrej inaczej opozycji, bo w sprawie palca wypowiedziałem się jednoznacznie. Gest Lichockiej to samograj, który w naturalny sposób się kojarzy, pasuje do wielu symbolicznych obrazków i nie ma większego znaczenia, co kto widział i jak się tłumaczył. Rzecz dało się przerwać tylko w pierwszym kwadransie po rozlaniu mleka. Niestety poszło to w zupełnie innym kierunku.  Najpierw posłanka biegała z palcem po sejmie i tłumaczyła, że nie pokazała tego, co było widać. Potem usłyszeliśmy jeszcze dziwniejsze wyjaśnienia, ale mina Jarosława Kaczyńskiego podczas „przeglądania VAR-u” mówiła wszystko. Wyszło bardzo źle, a jeszcze gorzej, że na początku kampanii Andrzej Duda musi się tłumaczyć i z palca, i z 2 000 000 000 zł...
Jacek Liziniewicz
Mówi się, że gdy ucieka się przed lwem, to nie chodzi o to, by być szybszym od lwa, bo na to nie ma szans, ale by nie być tym ostatnim z uciekających. Trochę z podobną sytuacją mamy do czynienia w obozie opozycyjnym przed I turą. Mianowice kandydaci skupiają się nie na tym, żeby dogonić prezydenta Andrzeja Dudę, lecz na tym, by nie przegonić Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Ni w ząb nie rozumiem tego marazmu.  Już dzisiaj Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia powinni od rana do wieczora powtarzać, że kandydatka PO po prostu nie nadaje się na prezydenta Polski. Tymczasem wszyscy sprawiają wrażenie jakby pogodzonych z losem i na wszelki wypadek nie atakują siebie nawzajem, bo przecież po wyborach trzeba będzie razem i w porozumieniu uderzać w PiS. Idiotyczna taktyka, która nie...
Katarzyna Gójska
Pan prezydent Andrzej Duda ma ogromne szanse na zwycięstwo. Jest tylko jeden warunek. On i cała Zjednoczona Prawica, również nasi sympatycy, muszą twardo walczyć do ostatniej minuty kampanii. Dokładnie tak, jak to było pięć lat temu. Jeśli tak będzie, to jestem spokojny o wynik wyborów. Powtarzam: wszystkie ręce na pokład! - z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Mobilizując zwolenników do zaangażowania w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy, mówi Pan Prezes, że przegrana urzędującej głowy państwa będzie miała fatalne skutki dla Zjednoczonej Prawicy. Dlaczego? Przecież władza prezydenta w polskich ramach ustrojowych nie jest duża. Mówię tak z dwóch powodów. Pierwszy – prezydent ma jednak dość znaczną władzę negatywną, większą niż Senat....
Tomasz Sakiewicz
Pan prezydent Andrzej Duda ma ogromne szanse na zwycięstwo. Jest tylko jeden warunek. On i cała Zjednoczona Prawica, również nasi sympatycy, muszą twardo walczyć do ostatniej minuty kampanii. Dokładnie tak, jak to było pięć lat temu. Jeśli tak będzie, to jestem spokojny o wynik wyborów. Powtarzam: wszystkie ręce na pokład! - z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Mobilizując zwolenników do zaangażowania w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy, mówi Pan Prezes, że przegrana urzędującej głowy państwa będzie miała fatalne skutki dla Zjednoczonej Prawicy. Dlaczego? Przecież władza prezydenta w polskich ramach ustrojowych nie jest duża. Mówię tak z dwóch powodów. Pierwszy – prezydent ma jednak dość znaczną władzę negatywną, większą niż Senat....
Piotr Lisiewicz
Wałęsa był zawsze „podsterowywany”, czyli używany jak kukła przez tych, którzy mieli możliwość wpływania na to, co on mówi. Dowiadujemy się z tych nagrań, jak działały w III RP media – ktoś steruje tym, co się ukaże „we wszystkich gazetach, na pierwszej stronie”. Nie wydaje się, żeby ten mechanizm był przeszłością. Ostatnio widzieliśmy wspólnie Lecha Wałęsę i Małgorzatę Kidawę-Błońską. Były prezydent i nowa kandydatka do tej samej roli. Czyż to nie piękne zdjęcie? – mówi Andrzej Gwiazda, legendarny lider Solidarności i WZZ. Rozmawia Piotr Lisiewicz. Z nagrania rozmowy Jana Kulczyka z Leszkiem Millerem dowiadujemy się, po co Andrzej Wajda zrobił film o Lechu Wałęsie. Chodziło o to, by za pomocą aktora, co „gra Wałęsę pięć razy lepiej niż Wałęsa”, odbudować legendę Wałęsy. Po to, żeby...
Grzegorz Wierzchołowski
„Panie pośle Nitras, proszę nie pokrzykiwać” – zwrócił się w styczniu 2018 roku ówczesny marszałek Sejmu Marek Kuchciński do parlamentarzysty PO. „Ja nie pokrzykuję, ja polemizuję” – odpowiedział z ław sejmowych Sławomir Nitras. To charakterystyczne zachowanie posła, wiodącego prym wśród najbardziej ordynarnych krzykaczy sejmowej opozycji.   3 lipca 2018 roku Sejm debatował nad wnioskiem o odwołanie Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu RP. Obrady wielokrotnie zakłócał Sławomir Nitras, który swoimi komentarzami, uwagami, pyskówkami i inwektywami notorycznie przerywał mówcom. Poseł PiS Beata Mazurek zwróciła się wówczas do posłów: „Za swoje zachowanie [Sławomir Nitras] powinien być już wielokrotnie wykluczony z obrad. Jak bowiem zachowuje się poseł Nitras? On nie tylko...
Piotr Nisztor
Właściciel zakładu pogrzebowego, były pracownik MSZ, detektyw, oficer PRL-owskiego wywiadu, współwłaściciel węglowego przedsiębiorstwa ze Śląska. „Gazeta Polska” przeanalizowała, kim są współpracownicy posłów zgłoszeni w Kancelarii Sejmu. Nie są na pierwszej linii politycznego frontu, ale to właśnie oni – asystenci społeczni i pracownicy biur poselskich – odgrywają ważną rolę w pracach Sejmu. Nie tylko prowadzą kalendarze swoich posłów, umawiają spotkania, odbierają telefony, ale również służą radą, sporządzają notatki, przygotowują interpelacje i wystąpienia. Dzięki swojej pracy mają więc realny wpływ na ważne polityczne decyzje. Dlatego zgodnie z przepisami zarówno asystenci społeczni (pracujący bez wynagrodzenia), jak i pracownicy biura poselskiego (otrzymujący pensje z budżetu...
Dorota Kania
W Polsce trwa ofensywa „tęczowych terrorystów”, którzy wyszukują miasta, szkoły i gminy, gdzie mieszkańcy nie życzą sobie promocji LGBT. Atakowane są zwłaszcza te miejscowości, które wprowadziły lub zamierzają wprowadzić Kartę Praw Rodzin. Samorządowcy dostają pisma, w których straszy się ich odebraniem funduszy unijnych, co jest oczywiście wierutną bzdurą. Atak przypuściły także lewackie media, które wzywają do zrywania współpracy z gminami, które wprowadziły uchwałę, że są wolne od ideologii LGBT. „Wysyłamy 52 donosy na „strefy wolne od LGBT” do bliźniaczych regionów UE. Zerwijcie umowę! OKO.press wzywa 52 unijnych partnerów polskich gmin i rejonów, które przyjęły uchwałę, że są strefą »wolną od ideologii LGBT«, do zerwania/zawieszenia umowy partnerskiej. Obywatelski donos jest...
Rodzina jest fundamentem ładu społecznego i podstawową wspólnotą społeczną, która stanowi optymalne środowisko rozwoju człowieka. Jest niezbędnym oparciem dla wszystkich swoich członków, szczególnie najmłodszych i najstarszych. Żadna zbiorowość nie jest w stanie realizować dobra wspólnego bez udziału rodzin. To od ich dobrego funkcjonowania zależy nasza przyszłość. Samorząd terytorialny jest fundamentem państwa prawnego. Stanowczo sprzeciwiamy się podważaniu na poziomie samorządowym gwarantowanych konstytucyjnie praw rodzin, w tym praw rodziców i dzieci, oraz ustrojowej pozycji małżeństwa. Opowiadamy się po stronie wartości poświadczonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – tożsamości małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodziny, rodzicielstwa i macierzyństwa (art....
Rysowanie penisów, oswajanie masturbacji, pogadanki o LGBT i wpajanie, że seksualność towarzyszy człowiekowi już od momentu narodzin – to tylko niektóre z tematów, jakie pojawiają się na zajęciach z edukacji seksualnej, prowadzonych przez przodującą w tej tematyce lewacką fundację Spunk. A promują ją m.in. władze Łodzi, Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar i Jerzy Owsiak.  W Polsce wciąż trwa spór o model edukowania młodzieży w tematyce kontaktów seksualnych. Organizacje rodziców stoją na stanowisku, że najlepszym modelem jest edukacja typu A, czyli „Abstinence Education”. W programach tego typu zajęć kwestie seksualności i płodności są przedstawiane w kontekście ludzkich uczuć oraz odpowiedzialności za drugiego człowieka. Za najważniejsze uznaje się sprawy związane z relacjami...
Piotr Nisztor
Kanadyjski koncern zatrudniający byłego szefa KGHM i eks-wiceministra finansów ujawnił, że odkrył nad Wisłą bogate złoża miedzi i srebra. Sprawa budzi wiele emocji, a w tle jest postępowanie przeciwko Polsce przed międzynarodowym arbitrażem i prokuratorskie śledztwo.  Ta informacja niedawno zelektryzowała media w kraju. Spółka Zielona Góra Cooper, wchodząca w skład grupy Lumina, kontrolowanej przez kanadyjskiego miliardera, potwierdziła, że złoże „Nowa Sól” zawiera bogate zasoby miedzi i srebra. Media szacowały, że ich wartość może sięgać nawet biliona złotych. „Gazeta Polska” przyjrzała się tej sprawie. Okazuje się, że informacja o zasobach to szacunki (dokumentacja geologiczna została zatwierdzona dopiero na poziomie C2, a nie C1), co oznacza, że pod ziemią może znajdować się...
Początek kampanii przyniósł pouczający pokaz strategii Platformy Obywatelskiej i stylu, w jakim zamierza prowadzić walkę. W pełnej krasie zobaczyliśmy jego prymitywny, prostacki i kłamliwy charakter. Dokładnie taki, jaki stosowano w największym nasileniu przemysłu pogardy. Nie będę pisała tu o moim przypadku – to temat na oddzielną opowieść. Wystarczy przyjrzeć się przejawom działania sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, by zobaczyć, że jest to ekipa nienawiści. Słynne wystąpienie ludzi Kidawy-Błońskiej w Pucku było początkiem akcji przeciw prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Ludzie lżący Prezydenta Rzeczypospolitej podczas uroczystości państwowych dali popis stylu dobrze znanego od czasu sikania na znicze przed Pałacem Prezydenckim. A Małgorzata Kidawa-Błońska, ściskając się potem z tymi...
Tadeusz Płużański
Minęła 67. rocznica zamordowania gen. Augusta Emila Fieldorfa. Komuniści powiesili go 24 lutego 1953 roku. A ja wrócę do roku 2009, kiedy na ekrany wszedł film „Generał Nil”. Dwa dni przed premierą w „Gazecie Wyborczej” reżyser Ryszard Bugajski włożył w usta córki „Nila” Marii Fieldorf-Czarskiej niewypowiedziane przez nią słowa, że „generał Fieldorf by żył, gdyby Polską nie rządziła wtedy mafia żydowska”.  Bugajski dodał: „Nie podejmuję się polemizować z antysemitami”. Dziennikarz „GW”, najwyraźniej usatysfakcjonowany odpowiedzią, nie ciągnął tematu. A kolejne pytanie nasuwało się samo. Mogło brzmieć tak: Skoro Maria Fieldorf-Czarska jest antysemitką, to może jej rodzice też byli antysemitami? Nie tylko matka, ale i ojciec? A dalej: Dlaczego zrobił pan film o generale-antysemicie...
Abp Marek Jędraszewski, śp. Kornel Morawiecki, ocalały z Holokaustu Edward Mosberg oraz prezes Jarosław Kaczyński – to ludzie, których 16 lutego uhonorowało środowisko Strefy Wolnego Słowa. – Na pierwszy rzut oka to zupełnie inne losy, inne doświadczenia życiowe. Łączy ich jednak wspólny mianownik: to obrona prawdy w życiu publicznym, ale też obrona dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej – mówiła podczas gali red. Katarzyna Gójska. Kolejna gala Strefy Wolnego Słowa, która odbyła się 16 lutego w gmachu Filharmonii Narodowej w Warszawie, zgromadziła wiele znakomitych osobistości. Galę poprowadzili Sylwia Kołodyńska, dziennikarka „Gazety Polskiej”, oraz Jan Pospieszalski, muzyk i publicysta.  Zagrała Śląska Orkiestra Kameralna pod batutą dyrygenta Huberta Kowalskiego. Jan...
Ryszard Czarnecki
Szef Komisji Spraw Zagranicznych (i Bezpieczeństwa, a jakże...) najważniejszego kraju postsowieckiej Azji Środkowej na kolacji w Brukseli opowiada mi dowcip o rosyjskiej władzy i rosyjskich oligarchach. Do prezydenta Jelcyna przychodzi szef jego kancelarii i mówi: „Przyszli oligarchowie. Co mam zrobić?”. Na co Jelcyn: „Zaproś ich tu serdecznie”. Po latach do prezydenta Putina przychodzi szef jego kancelarii i mówi: „Przyszli oligarchowie”. Na co Putin: „Wprowadzić pod eskortą!”. Ostatnio w Brukseli gościł wicepremier Kataru, który jednocześnie jest ministrem spraw zagranicznych tego państwa. To przedstawiciel rządzącej tym przebogatym krajem dynastii Al-Thanich. Dyplomacja ma swoje wymogi, w związku z tym byłem bardzo grzeczny i nie zapytałem, co się stało z „Poszukiwana, poszukiwany”...
Jerzy Targalski
Właśnie przeczytałem, że Komisja Europejska łagodzi atak na Polskę, gdyż procedura odbierania środków za reformowanie ubeckich sądów ma być wydłużona. Nie ma się z czego cieszyć, ponieważ zastąpiono ją jedynie metodą skuteczniejszą, a więc groźniejszą.  Cel – zatrzymanie rozwoju gospodarczego Polski i umocnienie naszego statusu protektoratu Niemieckiej Unii Europejskiej –  pozostaje nadal aktualny. Pierwotnie stosowano metodę polityczną. Obalenie obecnego rządu i zastąpienie go przez niemiecką targowicę oraz utrzymanie Polski w stanie nierządu dzięki bezpieczniackim sądom miało zahamować rozwój ekonomiczny i konkurencyjność naszej gospodarki. Rządy niemieckiej targowicy dowiodły przecież, że w interesie Niemiec będą niszczyć nasz przemysł. Teraz główny nacisk ma być położony...
Dawid Wildstein
Reakcje na ujawnione przez serwis TVP.info taśmy nie były zaskakujące. Media związane z Platformą albo je przemilczały, albo – jak Onet – uznano, że to po prostu nic ciekawego. Jak widać, dla funkcyjnych Onetu fakt, że biznesmen (Kulczyk) mógł po prostu ustawiać najbardziej znanemu polskiemu reżyserowi (Wajdzie) film w celu wykreowania fałszywego wizerunku Wałęsy, by móc to wykorzystywać w walce z PiS, nie jest niczym niezwykłym.  Więcej, jest zapewne dla nich stanem pożądanym – bo odzwierciedla ich marzenia o państwie. O systemie, w którym wszystkie najważniejsze decyzje zapadają na prywatnych kolacjach, wśród ludzi mających odpowiednie „kompetencje”. Z dala od wzroku przeciętnego Polaka, który – jak wiadomo – nic nie wie, daje się nabierać na 500 plus, powinien siedzieć cicho i...
Wojciech Mucha
Wiosna idzie. Wiedzą Państwo, skąd mam takie przekonanie? Na pewno nie z powodu pogody w Polsce, która jest taka, że listopad trwa już ponad kwartał, tylko stąd, że wielkimi krokami zbliża się kolejny Wielki Wyjazd na Węgry organizowany przez kluby „Gazety Polskiej”.  Piszę całkiem serio – coroczna chwila, w której wsiadam do pociągu i spotykam przyjaciół z klubów, jest dla mnie jak przebudzenie się z zimowego snu. W świecie coraz bardziej nieznośnej polityki (ech, od ilu lat to powtarzam), gdzie łatwiej dostać kopniaka w kostkę niż zobaczyć serdeczny uśmiech, ten Wyjazd jest mi potrzebny jak tlen. Zapewne jest także niezbędny dla setek uczestników, bo mimo że to jeszcze ponad dwa tygodnie, to podobno nie ma już wolnych miejsc. I nic dziwnego. Kto raz pooddychał węgierską wiosną,...
„(…) ale tutaj nigdzie nie ma ubitej ziemi trudno wykonać patetyczny gest Eugeniusza Oniegina zapadając się po kolana po szyję w błoto” Zbigniew Herbert, „Bezradność”, grudzień 1995 Wiele symptomów zapowiada, że nie będzie to łatwy dla dzisiejszej władzy rok. Narasta sporo kryzysowych symptomów naraz. Nasila się także antypaństwowa aktywność tzw. totalnej opozycji, która otwarcie już szczuje międzynarodowe instytucje na Polskę, tak aby podejmowały niekorzystne dla naszego kraju decyzje. Widać też poważne rysy w samym obozie władzy. W miarę jak zbliża się termin wyborów prezydenckich, chmury będą nadciągać coraz poważniej. Konieczne zatem będą odważne ruchy. Ubijanie błota To, co w 2015 roku pozostało z polskiej państwowości, trudno nazwać inaczej niż błotem „po kolana, po...
Tomasz Terlikowski
Biskup włocławski Wiesław Mering wydał zakaz przewodniczenia liturgii i głoszenia homilii przez arcybiskupa Jana Pawła Lengę. Nie może on także wypowiadać się dla mediów.  Mam świadomość, że działalność arcybiskupa Lengi może budzić kontrowersje. Jego ostra, często niesprawiedliwa i przesadzona krytyka papieża Franciszka trudna jest do pogodzenia z katolicką ortodoksją, a już na pewno z ortopraksją. A jednak zakaz publicznego sprawowania mszy, spotkań, a także wystąpień medialnych zupełnie mnie nie przekonuje. A to dlatego, że jest klasycznym działaniem pozornym. Dlaczego tak uważam? Nie kwestionuję, że biskup miał prawo wydać taki zakaz. Miał, ale dotyczy on wyłącznie jego diecezji. Tak więc arcybiskup Lenga nie może działać publicznie na terenie diecezji włocławskiej. I tylko...
Jan Pospieszalski
W piątek, 21 lutego, przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces wytoczony przez prof. Małgorzatę Fuszarę Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza o ochronę dóbr osobistych. Przedmiotem pozwu był list, jaki w sierpniu 2016 roku Stowarzyszenie wysłało do kilku tysięcy szkół.  List ostrzegał rodziców i nauczycieli przed tzw. edukacją antydyskryminacyjną, informując, że ten rodzaj zajęć związany jest z upowszechaniem ideologii LGBTQ. Jednym z dowodów na to, że pod pozorem zajęć równościowych w szkołach realizowane są cele politycznego ruchu homoseksualistów, było przywołanie składu Rektorskiej Komisji ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie czterech spośród pięciu członków było zwolennikami/specjalistami od teorii queer....
Wojciech Mucha
Od 2015 roku polski parlament coraz bardziej przypomina połączenie targowiska z małpiarnią niż miejsce, w którym debatuje się nad ważnymi dla kraju sprawami. – To wygląda na planowe działanie, mające wprowadzić chaos – mówi „Gazecie Polskiej” poseł PiS Maciej Wąsik. Najlepszego zdania o sejmowych standardach nie mają także parlamentarzyści innych ugrupowań.  Lektura sejmowych stenogramów to nic przyjemnego. Są one skonstruowane w taki sposób, że oprócz wystąpień posłów i przemów marszałka pracownicy kancelarii starają się oddać w tych relacjach atmosferę na sali. Służy temu odnotowywanie wtrętów z wypowiedziami zidentyfikowanych posłów, ale także niezidentyfikowane „głosy z sali”. Są tam zapisane wszelkiego rodzaju didaskalia tworzące atmosferę, w jakiej pracują parlamentarzyści....
Od 2015 roku polski parlament coraz bardziej przypomina połączenie targowiska z małpiarnią niż miejsce, w którym debatuje się nad ważnymi dla kraju sprawami. – To wygląda na planowe działanie, mające wprowadzić chaos – mówi „Gazecie Polskiej” poseł PiS Maciej Wąsik. Najlepszego zdania o sejmowych standardach nie mają także parlamentarzyści innych ugrupowań.  Lektura sejmowych stenogramów to nic przyjemnego. Są one skonstruowane w taki sposób, że oprócz wystąpień posłów i przemów marszałka pracownicy kancelarii starają się oddać w tych relacjach atmosferę na sali. Służy temu odnotowywanie wtrętów z wypowiedziami zidentyfikowanych posłów, ale także niezidentyfikowane „głosy z sali”. Są tam zapisane wszelkiego rodzaju didaskalia tworzące atmosferę, w jakiej pracują parlamentarzyści....
Dawid Wildstein
Ostatnie taśmy przypomniały nam, czym jest układ chroniący patologie III RP. Nieformalną siecią zależności, przenikającą w teorii niezależne od siebie przestrzenie, w której kilku najmocniejszych graczy może dowolnie modelować rzeczywistość. W odpowiednim momencie wydając po prostu rozkazy: czy to Wałęsie, czy Millerowi, czy najbardziej znanym reżyserom. Graczy skrajnie bezideowych i nieuczciwych, dla których liczy się tylko władza. Opublikowane ostatnio przez serwis TVP.info taśmy to bardzo mocny cios. Nie tylko z powodu tego, co w rozmowie ze sobą ujawniają o Lechu Wałęsie Jan Kulczyk i Leszek Miller. Owszem, to wstrząsające słuchać, jak bez żadnych skrupułów obaj panowie opowiadają o tym, że legenda Wałęsy to fałsz. Że nie było skoku przez mur – tylko motorówka władzy komunistycznej...
Boeing Airpower Teaming System (ATS) będzie charakteryzować się cechami zbliżonymi do maszyn myśliwskich, pozwalając klientom na operowanie z prędkościami i na wysokościach właściwych dla aktualnie używanych samolotów taktycznych. System będzie mógł być także w pełni dostosowany do potrzeb danego kraju. Dzięki sztucznej inteligencji, ATS będzie miał wystarczająco dużo zdolności, aby wykonać każde zadanie – mówi dyrektor programowy Boeing ATS. Rozmawia Konrad Wysocki Polska wyraziła chęć przystąpienia do programu zbrojeniowego „Loyal Wingman”. Zakłada on opracowanie i wdrożenie bezzałogowych uzbrojonych aparatów latających, które będą wspierać operacje prowadzone przez samoloty bojowe. W kontekście naszego kraju chodzi o przyszłą kooperację z myśliwcami F-35. Na jakim etapie znajdują...
Ostatni szczyt unijnych przywódców zakończył się tak, jak wielu się spodziewało – bez osiągniętego porozumienia. Jedynym zaskoczeniem może być fakt, że różnice były na tyle duże, iż nie zdecydowano się na krok, który wcześniej sugerował przewodniczący Rady Europejskiej – wydłużenie szczytu o kolejne dni.  Rozmowy o Wieloletnich Ramach Finansowych, potocznie nazywanych budżetem UE, są zawsze trudne i rzadko kiedy idą zgodnie z ustalonymi wcześniej planami. Zresztą to właśnie z tego względu zdecydowano się zastąpić coroczne, mozolne negocjacje wieloletnimi ramami. Jak to podsumował jeden z brukselskich korespondentów: „Zasada jest taka: wszyscy mówią: »To jest nasze stanowisko i nie cofniemy się nawet o krok«, aż w końcu wszyscy powoli to swoje stanowisko zmieniają”.  Ale by...
Antoni Rybczyński
Oligarcha miał pomagać prezydentowi Rosji prać brudne pieniądze – to jeden z powodów, dla których administracja USA nałożyła blisko dwa lata temu sankcje na „cara aluminium”. To w zakładach Dieripaski w 2009 roku remontowano rządowego Tu-154, który potem rozbił się pod Smoleńskiem. Wszystko zaczęło się 6 kwietnia 2018 roku, gdy resort skarbu USA nałożył na 24 rosyjskich oligarchów i urzędników sankcje, co było reakcją na aneksję Krymu przez Rosję w 2014 roku oraz rosyjskie próby ingerowania w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku. Sankcje najmocniej uderzyły w Olega Dieripaskę i jego firmy: UC Rusal, En+, EuroSibEnergo i grupę GAZ. Najważniejsze spółki oligarchy są notowane na europejskich i azjatyckich giełdach. Jako że amerykańscy inwestorzy musieli wyprzedawać te akcje,...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. I po problemie Na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo popsuły się dwa ostatnie samoloty Suchoj Superjet 100 należące do Aeorofłotu. Nie ma też części, żeby je naprawić. Wcześniej z tego samego powodu zrezygnowały z tych maszyn wszystkie zagraniczne linie. Ale mimo tych drobnych wpadek Superjet i tak zapisał się złotymi zgłoskami w historii jako pierwszy samolot pasażerski zbudowany w Rosji po rozpadzie ZSRS. Konstruowano go prawie 20 lat i wydano na niego 2 mld dolarów. Na pewno był tego wart.   Česko czy Čečensko? Międzynarodowy konflikt wywołał premier Czech Andrej Babiš, który wyraził obawę, że...
Choć wyścig o nominację Partii Demokratycznej dopiero się rozpoczął, to już doszło w nim do kilku trzęsień ziemi. Joe Biden praktycznie zapadł się w polityczny niebyt, a Bernie Sanders nagle stał się faworytem. Wielu umiarkowanych demokratów ostatnią nadzieję pokłada w miliarderze Michaelu Bloombergu. O tym, jak wiele może się jeszcze wydarzyć w demokratycznym wyścigu o prezydenturę, niech świadczy temperatura debaty kandydatów, która odbyła się w ostatnim tygodniu. Publicyści ochrzcili ją „walką na noże” albo „wrestlemanią” (czyli wolną amerykanką).  Tymczasem największym zwycięzcą tej bratobójczej walki jest Donald Trump. Jego ewentualni konkurenci wzajemnie się wykrwawiają, a oprócz tego wygląda na to, że nie ma wśród nich ani jednej osoby, która nie byłaby obciążona...
Maciej Pawlak
Styczniowy poziom inflacji okazał się wyższy niż oczekiwania ekspertów ekonomicznych i wcześniejsze prognozy Rady Polityki Pieniężnej. Jeśli na wiosnę ceny będą nadal rosły, RPP może zdecydować o podniesieniu stóp procentowych. A to będzie już miało wpływ choćby na wysokość oprocentowania kredytów. Według danych Biura Informacji Kredytowej tylko w 2019 roku banki oraz SKOK-i udzieliły 7,45 mln szt. kredytów konsumpcyjnych. Jeśli uwzględnić do tego kredyty nieruchomościowe (w tym frankowe: na koniec ubiegłego roku niecałe 440 tys.) oraz przeznaczone dla firm, wszelkie zmiany oprocentowania pożyczek mogą stanowić niebagatelny problem dla milionów Polaków. Rekordowe 4,4 proc. Choć większość ekonomistów spodziewała się, że styczniowa inflacja nieco przekroczy 4 proc. (już w grudniu...
Na początku lutego pojawiła się informacja, że minister finansów Tadeusz Kościński został kandydatem na prezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. To doskonały moment, by życzyć panu ministrowi powodzenia na nowej drodze politycznego życia. Warto trzymać kciuki, by prezesem EBOiR-u jednak został, bo to by oznaczało, że będziemy mieli nowego szefa resortu finansów. A nowy bardzo by się tu przydał, bo dotychczasowy udowadnia, że w tej roli niekoniecznie się sprawdza, a ministerstwo pod jego rządami co rusz potyka się o własne nogi. Przykładów nie brakuje. Przedsiębiorcy pytają, gdzie są obiecane przepisy regulujące stawkę CIT dla firm. Resort zapewniał, że takie regulacje pojawią się i nie będzie żadnych wątpliwości, jaki podatek dochodowy mają płacić spółki. Chodzi o preferencyjną...
Ryszard Kapuściński
Decyzją kilkunastu tysięcy Polaków skupionych w ruchu klubów „Gazety Polskiej” nagrodą Człowieka Roku Klubów „GP” 2019 uhonorowany został abp Marek Jędraszewski. Nagrodę wręczono na Gali „Gazety Polskiej”, która odbyła się w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Laudację wygłosili: Marta Święcicka – klub „GP” Gliwice, Małgorzata Odyniec – klub „GP” Gdańsk II, Tadeusz Antoniak – klub „GP” Filadelfia (USA), Sebastian Kucharczyk – klub „GP” Starogard Gdański i wyżej podpisany. W laudacji znalazły się m.in. takie słowa:  Ekscelencjo, Szanowni Państwo, coroczna nagroda Człowieka Roku Klubów „Gazety Polskiej” to najważniejsza ze wszystkich nagród przyznawanych przez nasze środowisko osobom, które w szczególny sposób zasłużyły się dla Polski. To nagroda od członków prawie 500 klubów,...
Grzegorz Broński
Dwóch pijanych nastolatków wywołało awanturę na przystanku tramwajowym w Warszawie. Zareagował policjant Andrzej Struj, choć był na urlopie. Wtedy doszło do tragedii: jeden z bandytów przytrzymywał mężczyznę, a drugi zadawał mu ciosy nożem. Śmiertelne! Dramatyczne wydarzenia rozegrały się na przystanku w pobliżu Fortu Wola – i tam każdego roku, 10 lutego, spotykają się stołeczni policjanci, aby oddać hołd tragicznie zmarłemu koledze. Nie inaczej było w 10. rocznicę zbrodni. „Po raz kolejny spotykamy się tutaj, aby wspominać niezwykłego człowieka, który nosił policyjny mundur, podkomisarza Andrzeja Struja” – mówił gen. insp. Jarosław Szymczyk, komendant główny policji. „Nazwisko Andrzej Struj jest dla nas szczególnie symboliczne. On nie patrzył, że nie jest na służbie, nie patrzył na to...
„Ty je..ny skur...lu” – mówi Józef do Boga. A będący homoseksualistą Jezus prosi Boga o 12 mężczyzn do towarzystwa. Brazylijska „komedia” pt. „Pierwsze kuszenie Chrystusa” wciąż dostępna jest na polskiej platformie Netflixa. Czy Netflix ugnie się pod naciskiem protestujących? W Brazylii się udało. Wystarczyło 2 mln bojkotujących widzów. W Polsce póki co jest ich 1,5 mln. Podająca się za komediową, brazyliska grupa artystów Porta dos Fundos wyprodukowała 45-minutowy film, który pokazuje 30. urodziny Jezusa. Jubilat żyje w przekonaniu, że jego ojcem jest Józef. Podczas urodzin dowiaduje się, że jednak jest synem Boga. Mężczyzna nie chce iść w jego ślady. Infantylny, niewyżyty seksualnie Bóg, dobierający się w stajence do Maryi, proponuje Jezusowi 3-letni okres próbny na zabawę w Boga. W...
Nowy przypływ [4/6 gwiazdek] Jazzpospolita, PRZYPŁYW, Audiocave Choć w nazwie i w duszy gra im jazz, w rękach dzierżą raczej rock’n’rollowe instrumentarium. Na nowy album warszawskiej grupy Jazzpospolita trzeba było czekać aż trzy lata. Zespół przeszedł w tym czasie znaczną metamorfozę, a z poprzedniego składu zagrali jedynie założyciel – basista Stefan Nowakowski oraz klawiszowiec Michał Załęski. O dziwo, muzycznie wszystko zostało po staremu – rozległe pejzaże gitarowe przeszywają mocne wejścia perkusji, a całość uzupełnia delikatna elektronika. Na pewno jest tylko nieco bardziej melancholijnie. Być może więcej emocji czeka nas w trakcie przedwiosennej trasy koncertowej – warto sprawdzić.   Jeszcze więcej tańca [5/6 gwiazdek] Tame Impala, THE SLOW RUSH, Modular Jeśli od...
Marcin Wolski
Nareszcie! Janusz Szewczak powiedział otwarcie to, do czego wielu z nas dochodziło pokątnie. Ludzkość coraz szybciej wkracza w wiek głupoty, koronując niejako czasy nazywane „epokę rozumu”, która od XVIII wieku przyniosła więcej nieszczęść niż wszystkie „wieki ciemne” razem. Po autokracji i demokracji nadeszła dziś era „idiotokracji”, jak brzmi tytuł najnowszej książki profesora.  Przyczyn powszechnego zidiocenia jest wiele – podważenie autorytetu Boga, na którego prawach opierała się cała nasza cywilizacja, erozja wszystkich innych autorytetów, których miejsce zajęli „celebryci”. Kryterium prawdy dziś nie istnieje. Nie ma bredni, sprzecznej nawet ze zdrowym rozsądkiem, która nie uzyskałaby naukowego wsparcia. Mądrość i rzetelną wiedzę zastąpiła ta pozorna, rodem z „mediów...
Miłość i pożądanie jak zwykle przyniosą tragiczny finał. Bo przecież „tak się kończą zalecanki”. Janusz znęcił i stumanił gołąbeczka – Halkę. Ale nic nie obiecywał, a jego Panna Młoda tuż za ścianą, niczego nieświadoma, tańczy i wygląda swego ukochanego, którego wierności nie podałaby w wątpliwość. Spłakany wzrok Halki wciąż dla ukochanego lśni…  I choć Treliński za pomocą znakomitej scenografii Borisa Kudlički, zamieniającej scenę w ogromną pozytywkę, tworzy atmosferę weselnej zabawy, to jednak od pierwszych chwil ciąży na niej jakaś nieokreślona klątwa. Katastrofa nadchodzi nieubłaganie. Rozleje się krew. Krew ciężarnej, porzuconej Halki. A wtedy weselny orszak w okamgnieniu zamieni się w żałobny marsz. Moniuszkowską „Halkę” Treliński przenosi w lata 70. Uwidacznia społeczne i...
„Pieśń Konfederacji Barskiej” rozbrzmiała podczas uroczystej gali „Gazety Polskiej”. Warto przypomnieć o historii i kontekście wspaniałego utworu – wielu błędnie uważa, że była ona śpiewana przez uczestników konfederacji barskiej. „Nigdy z królami nie będziem w aliansach, / Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi, / Bo u Chrystusa my na ordynansach, / Słudzy Maryi!” – wzniosła pieśń, którą zna chyba każdy. Ma nie tylko religijny, ale przede wszystkim niepodległościowy charakter. „Pieśń Konfederacji Barskiej”, którą śpiewamy przy ważnych okazjach i państwowych uroczystościach, powstała w 1843 roku, zatem 71 lat po upadku związku zbrojnego szlachty, stworzonego w obronie wiary katolickiej, a przeciwko imperium rosyjskiemu oraz Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Niektórzy uważają, że...
Tomasz Łysiak
Wacław Szacoń z kontrwywiadu WiN we wspomnieniach spisanych przez M.A. Koprowskiego opisał taką scenę: „Kiedy zmieniono mi dożywocie na dwanaście lat więzienia, przyjechał do mnie oficer śledczy, niejaki Stachyra, którego znałem, bo w czasie okupacji ukrywał się w naszej wiosce. Jak tylko mnie zobaczył, powiedział: Wacek, przywiozłem ci wolność! Zdziwiłem się, ale szybko się okazało, że za owo wyjście wyznaczono określoną cenę. Miałem pomóc UB w aresztowaniu Józka Franczaka”. W tych kilku zdaniach odnajdujemy kluczowe treści dla „wyzwolenia”, jakie ponoć przynieśli nam Sowieci: więzienia, przesłuchania, wyroki, wyłapywanie tych, którzy jeszcze za konspiracji dali się poznać jako prawdziwi polscy patrioci. I ta fałszywa „wolność”… „Przyniosłem ci wolność” – mówi ubek, by za chwilę...
„W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak męki i zbawienia. Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił aż do ofiary mego życia. Prezydentowi Rzeczypospolitej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy dochowam niezłomnie, cokolwiek by mnie spotkać miało”. Przez pięć długich lat niemieckiej okupacji żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego, wierni przysięgom składanym Bogu i Ojczyźnie, walczyli o wolność Polski. A potem ze wschodu nadciągnęła armia naszych „sojuszników”, z hasłem wyzwolenia wypisanym na sztandarach...
Jakie motywacje towarzyszyły tym, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie złożyli broni i nadal stawiali opór teraz czerwonej nawale ze Wschodu i zdrajcom w polskich mundurach? „Ja zostanę, wszyscy nie mogą stąd wyjechać, ktoś musi tu trwać bez względu na konsekwencje” – tak rotmistrz Witold Pilecki odpowiedział na rozkaz gen. Andersa, który nakazywał mu ewakuację z Polski do Włoch. Odpowiedź ochotnika do KL Auschwitz przypomina mi się zawsze, kiedy słyszę z ust tak zwanych realistów historycznych, że walka po 1945 roku nie miała sensu, była niepotrzebną daniną krwi, a ci, którzy ją prowadzili, byli absolutnie oderwani od rzeczywistości i funkcjonujących wtedy realiów politycznych. Pewność, z jaką wypowiadane są takie poglądy, utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że powinniśmy...
 Siedem lat temu kilkanaście osób pobiegło w Lesie Kabackim, by oddać osobisty hołd Żołnierzom Wyklętym. W następnym roku do udziału w biegu miejskim w Warszawie zgłosiło się ponad 1500 osób. – Bez żadnego zaplecza, bez wsparcia sponsorów, bez nagłośnienia przez media, Bieg Tropem Wilczym stał się wydarzeniem międzynarodowym, jednoczącym rodziny i przywracającym pamięć o tych, którzy walczyli o wolną Polskę z komunistycznym najeźdźcą – mówi Barbara Konarska, rzecznik Biegu Tropem Wilczym. Rozmawia Magdalena Łysiak   Pierwszy bieg odbył się rok po ogłoszeniu przez Sejm RP dnia 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Kto był inicjatorem i pomysłodawcą takiego uczczenia tego święta? Pomysł wyszedł od Michała Dworczyka, który w gronie znajomych zaproponował, żeby...

Pages