Mocno zaskakujący współpracownicy posłów. Noszą teczki, odbierają telefony, opracowują interpelacje

Kraj [Sejm, asystenci, emeryci, nastolatkowie]

Właściciel zakładu pogrzebowego, były pracownik MSZ, detektyw, oficer PRL-owskiego wywiadu, współwłaściciel węglowego przedsiębiorstwa ze Śląska. „Gazeta Polska” przeanalizowała, kim są współpracownicy posłów zgłoszeni w Kancelarii Sejmu. Nie są na pierwszej linii politycznego frontu, ale to właśnie oni – asystenci społeczni i pracownicy biur poselskich – odgrywają ważną rolę w pracach Sejmu. Nie tylko prowadzą kalendarze swoich posłów, umawiają spotkania, odbierają telefony, ale również służą radą, sporządzają notatki, przygotowują interpelacje i wystąpienia. Dzięki swojej pracy mają więc realny wpływ na ważne polityczne decyzje. Dlatego zgodnie z przepisami zarówno asystenci społeczni (pracujący bez wynagrodzenia), jak i pracownicy biura poselskiego (otrzymujący pensje z budżetu Kancelarii Sejmu) muszą ujawnić źródła dochodu z ostatnich trzech lat. Dokumenty te są jawne. Wynika z nich, że obecnie jest zarejestrowanych ponad 730 asystentów społecznych i niespełna 400
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze