Kiedy Kidawa zrobi konferencję pod dawnym szpitalem Grodzkiego

Felieton [Okoniem]

Niemal 60 świadków złożyło już zeznania w sprawie marszałka Senatu i zarzutów o łapownictwo. Część z nich opisała swoje doświadczenia z kontaktów z profesorem Tomaszem Grodzkim w mediach. Ich historie porażają. Dzisiejszy marszałek miał domagać się pieniędzy od ciężko chorych, bardzo często umierających już ludzi.  Wedle dostępnych relacji „kasował” za wszystko – od zdjęcia rentgenowskiego po operację. Byli pacjenci informują, iż w szpitalu kierowanym przez Grodzkiego działał system korupcyjny z cennikiem i naganiaczami. Doprawdy trudno sobie wyobrazić, by korytarze huczały od propozycji korupcyjnych, żądań płacenia lekarzom i pielęgniarkom, a jeden Tomasz Grodzki żył w błogiej nieświadomości, myśląc, że kieruje wzorcową placówką medyczną. Adwokat marszałka izby wyższej na konferencji zorganizowanej w parlamencie (tu pojawia się pytanie, dlaczego Tomasz Grodzki organizuje spotkanie swojego pełnomocnika z mediami w budynku publicznym, a nie w jego kancelarii?) straszył
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze