Nienawistne wyzwolenie. NKWD i UB wobec żołnierzy wiernych przysiędze

Dodatek historyczny [Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”]

„W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak męki i zbawienia. Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił aż do ofiary mego życia. Prezydentowi Rzeczypospolitej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy dochowam niezłomnie, cokolwiek by mnie spotkać miało”. Przez pięć długich lat niemieckiej okupacji żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego, wierni przysięgom składanym Bogu i Ojczyźnie, walczyli o wolność Polski. A potem ze wschodu nadciągnęła armia naszych „sojuszników”, z hasłem wyzwolenia wypisanym na sztandarach, których kolor był czerwony od polskiej krwi.   Czekamy ciebie, czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci, byś nam kraj przedtem rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze