Ponad 50 świadków obciąża Grodzkiego. Marszałek chowa się za prawnikami

Już ponad 50 świadków obciąża swoimi zeznaniami marszałka Senatu, a funkcjonariusze CBA wciąż docierają do kolejnych osób. Pojawiają się coraz to nowe dramatyczne świadectwa byłych pacjentów prof. Tomasza Grodzkiego. Tymczasem marszałek Senatu przy pomocy swoich dobrze opłacanych prawników zasypuje dziennikarzy i świadków pozwami oraz aktami oskarżenia. Wydaje się, że najchętniej widziałby w więzieniu wszystkich, którzy docierają do prawdy na temat jego przeszłości.

– Zaniosłem tyle, ile miałem, to było 4 lub 5 tysięcy złotych. To były złotówki i dolary, bo miałem wtedy rodzinę w Stanach Zjednoczonych, która pomagała mi finansowo. Pieniądze wręczyłem w szpitalu w gabinecie profesora. On pieniędzy nie przeliczał, tylko schował do szuflady w biurku. Nie protestował, gdy je wręczałem – tak pan Jacek, marynarz ze Szczecina, relacjonuje swój pobyt w szpitalu Szczecin-Zdunowo. Spędził tam kilka miesięcy, bo opiekował się chorą żoną . To kolejny przypadek, kiedy rodzina chorego musiała płacić za lepszą opiekę i zabieg w szpitalu Szczecin-Zdunowo, gdzie ordynatorem i dyrektorem placówki był Tomasz Grodzki.
Żona pana Jacka, Iwona, trafiła do szpitala Szczecin-Zdunowo w 2011 roku. Chorą zajmował się prof. Tomasz Grodzki. – To był początek kwietnia, żona była chora na cukrzycę, ale też chorowała na gruźlicę. Było nam bardzo trudno, bo była w ciężkim stanie. Została przyjęta na oddział profesora. Zdecydowałem się, że zostanę w tym szpitalu i będę się nią opiekował. Siedziałem tam dzień i noc – opowiada pan Jacek. Mężczyzna pozostawił pracę marynarza. Przez ten okres utrzymywał się z oszczędności i dzięki wsparciu rodziny. Jak twierdzi, wydał ponad 10 tysięcy złotych, płacąc personelowi medycznemu za lepszą opiekę nad chorą. – To między innymi opłaty dla pielęgniarek za to, żeby w nocy częściej zaglądały do mojej żony. No i po jakimś czasie dostałem propozycję, że jak zapłacę 15 tysięcy złotych, to profesor zrobi żonie operację, po której...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: