Niech ten gigant stanie do walki

Felieton [Wróg ludu]

Te wybory nie są ani z góry wygrane, ani też nie ma żadnych przesłanek, aby sądzić, że Andrzej Duda musi je przegrać. Poparcie dla kandydata obozu Dobrej Zmiany waha się obecnie między 40 a 47 proc. To dzisiaj wystarczy, by przejść do drugiej tury nawet z pierwszym wynikiem, ale nie dość, by wybory zakończyć na pierwszej turze. Jak będzie wyglądała druga tura? Jest zapewniony sojusz niemal wszystkich liczących się kandydatów przeciwko Andrzejowi Dudzie. Ich sumaryczny wynik plasuje się powyżej 50 procent, czyli więcej niż wynosi obecne poparcie Andrzeja Dudy. Oczywiście jest niemożliwe, by cały elektorat opozycji został przerzucony na potencjalnego przeciwnika obecnego prezydenta. Nie sądzę, by większość elektoratu Konfederacji zagłosowała na Kidawę-Błońską czy na Biedronia. Na pewno część wyborców kandydata PSL poprze Dudę. To da zaledwie kilka procent na korzyść prezydenta, ale być może wystarczy. Pułapka jest w innym miejscu. Tradycyjnie, kandydat prawicy w
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze