Kto powstrzyma Berniego? ...I CZY BLOOMBERG ZASTĄPI BIDENA?

ŚWIAT [USA, KAMPANIA PREZYDENCKA DEMOKRATÓW]

Choć wyścig o nominację Partii Demokratycznej dopiero się rozpoczął, to już doszło w nim do kilku trzęsień ziemi. Joe Biden praktycznie zapadł się w polityczny niebyt, a Bernie Sanders nagle stał się faworytem. Wielu umiarkowanych demokratów ostatnią nadzieję pokłada w miliarderze Michaelu Bloombergu. O tym, jak wiele może się jeszcze wydarzyć w demokratycznym wyścigu o prezydenturę, niech świadczy temperatura debaty kandydatów, która odbyła się w ostatnim tygodniu. Publicyści ochrzcili ją „walką na noże” albo „wrestlemanią” (czyli wolną amerykanką).  Tymczasem największym zwycięzcą tej bratobójczej walki jest Donald Trump. Jego ewentualni konkurenci wzajemnie się wykrwawiają, a oprócz tego wygląda na to, że nie ma wśród nich ani jednej osoby, która nie byłaby obciążona kluczowymi wadami, które Trump z łatwością będzie mógł wykorzystać podczas kampanii. To nie jest kraj dla Joego Bidena „Joe Biden jest jak Obywatel Kane, ale bez Wellesowskiej
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze