Polskie podziemie zmartwychwstało

Dodatek historyczny [Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”]

 Siedem lat temu kilkanaście osób pobiegło w Lesie Kabackim, by oddać osobisty hołd Żołnierzom Wyklętym. W następnym roku do udziału w biegu miejskim w Warszawie zgłosiło się ponad 1500 osób. – Bez żadnego zaplecza, bez wsparcia sponsorów, bez nagłośnienia przez media, Bieg Tropem Wilczym stał się wydarzeniem międzynarodowym, jednoczącym rodziny i przywracającym pamięć o tych, którzy walczyli o wolną Polskę z komunistycznym najeźdźcą – mówi Barbara Konarska, rzecznik Biegu Tropem Wilczym. Rozmawia Magdalena Łysiak  Pierwszy bieg odbył się rok po ogłoszeniu przez Sejm RP dnia 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Kto był inicjatorem i pomysłodawcą takiego uczczenia tego święta? Pomysł wyszedł od Michała Dworczyka, który w gronie znajomych zaproponował, żeby zrobić coś, co nie będzie kolejną nudną akademią, i coś, w czym mogą wziąć udział wszyscy. Tak powstała idea biegu na 1963 metry. Dystans ma upamiętnić rok, w którym podczas obławy w
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze