Tylko ciężka orka da zwycięstwo

Pan prezydent Andrzej Duda ma ogromne szanse na zwycięstwo. Jest tylko jeden warunek. On i cała Zjednoczona Prawica, również nasi sympatycy, muszą twardo walczyć do ostatniej minuty kampanii. Dokładnie tak, jak to było pięć lat temu. Jeśli tak będzie, to jestem spokojny o wynik wyborów. Powtarzam: wszystkie ręce na pokład! - z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz

Mobilizując zwolenników do zaangażowania w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy, mówi Pan Prezes, że przegrana urzędującej głowy państwa będzie miała fatalne skutki dla Zjednoczonej Prawicy. Dlaczego? Przecież władza prezydenta w polskich ramach ustrojowych nie jest duża.
Mówię tak z dwóch powodów. Pierwszy – prezydent ma jednak dość znaczną władzę negatywną, większą niż Senat. Trudniej przełamać jego weto niż zatwierdzić odrzuconą przez izbę wyższą ustawę. Prowadziłoby to do nieustannego konfliktu i niemożności załatwienia wielu ważnych spraw. Powód drugi dotyczy kwestii, którą nazwę stanem emocjonalno-psychologicznym. Jeśli pan prezydent uzyska mandat na kolejną kadencję, nasi zwolennicy poczują się wzmocnieni, jeśli nie – w oczywisty sposób będzie to dla nich negatywny sygnał. Biorąc pod uwagę temperaturę dzisiejszego sporu politycznego, to nie jest okoliczność bez znaczenia. 

Poczują, że to początek końca rządów Zjednoczonej Prawicy?
W taki sposób wielu komentatorów i zwolenników opozycji chce to przedstawić i przez to tak ostro pozycjonują wybory prezydenckie. Ale to nie jest prawda. Zjednoczona Prawica ma najmocniejszy od lat mandat wyborczy do sprawowania władzy, będziemy kontynuowali realizację programu wyborczego nawet z opozycyjnym prezydentem. Nie ma na pewno mowy o żadnych przyspieszonych wyborach. Mamy stabilną większość w Sejmie i nic tego nie zmieni. Można rządzić przy prezydencie z konkurencyjnej opcji politycznej. Jest to oczywiście trudniejsze, ale zapewniam, że...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: