Zginął, bo nie był obojętny. Zabójstwo policjanta

Dwóch pijanych nastolatków wywołało awanturę na przystanku tramwajowym w Warszawie. Zareagował policjant Andrzej Struj, choć był na urlopie. Wtedy doszło do tragedii: jeden z bandytów przytrzymywał mężczyznę, a drugi zadawał mu ciosy nożem. Śmiertelne!

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się na przystanku w pobliżu Fortu Wola – i tam każdego roku, 10 lutego, spotykają się stołeczni policjanci, aby oddać hołd tragicznie zmarłemu koledze. Nie inaczej było w 10. rocznicę zbrodni. „Po raz kolejny spotykamy się tutaj, aby wspominać niezwykłego człowieka, który nosił policyjny mundur, podkomisarza Andrzeja Struja” – mówił gen. insp. Jarosław Szymczyk, komendant główny
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: