Nr 27 z 1 lipca 2020

Rafał Trzaskowski nie jest żadnym liberałem. Reprezentuje partię, która najczęściej podnosiła podatki, próbowała kontrolować niemal każdy proces gospodarczy, i to w sposób rodzący gigantyczną korupcję. Poglądami, które ujawniał jeszcze przed kampanią wyborczą, raczej pasowałby do jakiejś neomarksistowskiej bandy, która chce przeprowadzać rewolucję kulturalną, finansując ruchy LGBT i dając pieniądze na miejskich zadymiarzy. W dodatku w jego otoczeniu roi się po prostu od oficerów tęskniących za tradycjami Ludowego Wojska Polskiego, niektórzy są oskarżani o współpracę z Rosjanami. Daje się też tam zauważyć spory komponent esbecki, jak choćby współpracownica SB Jolanta Lange, zamieszana w śmierć księdza Franciszka Blachnickiego. Jeżeli jest dzisiaj jakaś emanacja Komunistycznej Partii...
Niemieckie portale internetowe dla Polaków oraz inne media działające na rzecz obcych interesów w czasie pandemii bardzo martwiły się losami przedsiębiorców prowadzących działalność do nich pokrewną, czyli „branżą usług seksualnych”. Ale idzie ku lepszemu, bo jak poinformował Onet, Belgia pozwoliła już na otwarcie domów publicznych. Klientom sprawdzana jest temperatura i muszą mieć maseczki. W Grecji z kolei usługa nie może trwać dłużej niż 15 minut, a pracownice seksualne mają… „zachowywać dystans” i unikać „kontaktu twarzą w twarz”. Denerwujące te półśrodki! To tak jakby Onetowi pozwolili chwalić kondycję niemieckiej gospodarki, ale politykę imigracyjną Angeli Merkel czy Nord Stream 2 już nie. Czyli delikatne pieszczoty tak, a hardcore odpada. Zero adrenaliny, od której redaktorzy są...
Prezydent Andrzej Duda pewnie wygrał w I turze wyborów prezydenckich. Zwyciężył w 12 województwach na 16. Według sondażowych wyników pracowni Ipsos dostał blisko 7,8 mln głosów, co oznacza, że poprawił swój wynik sprzed pięciu lat o ponad 2,5 mln.  Mimo że dwa miesiące temu wydawało się to nieprawdopodobne, to jednak miniona niedziela pokazała, że Polacy nie boją się już pandemii koronawirusa. Do lokali wyborczych poszło aż 62,9 proc. uprawnionych wyborców.  Najwięcej w województwach: mazowieckim – 68,1 proc., lubuskim – 65,7 proc., małopolskim – 64,8 proc., wielkopolskim – 64,6 proc., podkarpackim – 63,6 proc., łódzkim – 63,2 proc. Frekwencję poniżej średniej krajowej odnotowano w województwach:. śląskim – 62,6 proc., pomorskim – 62,6 proc., lubelskim – 62,2 proc.,...
W czasie wieczoru wyborczego Trzaskowski zapomniał, że nie mówi do aparatu partyjnego PO, lecz do milionów Polaków. Podziękowanie Senatowi i samorządowcom, że zablokowali wybory 10 maja pod pretekstem śmiertelnego zagrożenia epidemią, którego nie było, przypomniało, jaka jest kwintesencja PO: cwaniakowanie. Jesteśmy super, bo umiemy dobrze kłamać i skutecznie sabotować decyzje rządu, czyli u nas wszystko po staremu, jak w Sowie i Przyjaciołach. Ten przekaz wraz ze zużytymi twarzami widocznymi za Trzaskowskim to nie było coś, co mogłoby porwać wyborców innych kandydatów. Był taki niesłychanie ważny, a niedoceniony moment w rywalizacji Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem o prezydenturę w 2005 roku. To było tuż po ogłoszeniu exit poll po pierwszej turze wyborów. Obaj kandydaci zgodzili...
Prof. Kazimierz Kik, politolog, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach: Wskażę na trzy przesłanki, które w moim przekonaniu świadczą o większej zdolności mobilizacji w obozie Andrzeja Dudy. W regionach tradycyjnie wspierających Andrzeja Dudę frekwencja była niższa niż w regionach wspierających Rafała Trzaskowskiego. Na przykład: Mazowieckie – frekwencja 68–69 proc., a w Świętokrzyskiem 58 proc. To aż 10 procent różnicy. W drugiej turze większą zdolność mobilizacji mamy więc w regionach Dudy, bo moim zdaniem w większych miastach frekwencja była już optymalna. Druga przesłanka to wynik Szymona Hołowni. On zagospodarował dawną przestrzeń Pawła Kukiza – chciał wejść pomiędzy PiS i PO czy wręcz w przestrzeń pozapartyjną. Ponadto deklaruje, że chce budować własny ruch. Gdyby dziś oddał...
Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski, którzy zmierzą się w drugiej turze, mobilizowali swoich zwolenników do dalszej walki. Szymon Hołownia i Krzysztof Bosak odtrąbili sukces, choć odpadli z dalszej rywalizacji. Z kolei u Roberta Biedronia i Władysława Kosiniaka-Kamysza czuć było ogromne przygnębienie. „Wynik sprzed pięciu lat pobity o kilka długości przy 10 kontrkandydatach. Bardzo dziękuję wszystkim moim rodakom za tę frekwencję, za ten gremialny udział w wyborach” – tymi słowami swoje przemówienie po ogłoszeniu wyników sondażowych rozpoczął prezydent Andrzej Duda. O polskość i zwykłego człowieka Prezydent podkreślił, że w wielu sprawach zgadza się z wyborcami Konfederacji. Powiedział również, że zdaje sobie sprawę, iż młode pokolenie chciałoby szybkich i radykalnych zmian. I...
W łódzkim wydziale Prokuratury Krajowej toczy się wielowątkowe śledztwo korupcyjne, w którym przewijają się nazwiska znanych przedsiębiorców i polityków – dowiedziała się „Gazeta Polska”. Jak twierdzi nasz informator, prokuratorzy weryfikują m.in. zeznania biznesmena z branży węglowej Marcina W. Utrzymuje on, że jego interesy z Rosjanami i spółką CIECH miała zabezpieczać za 600 tys. euro ekipa rządowa z PO. – W. zeznał, że pieniądze te z biura wspólnika W., Marka Falenty, odebrał jako pośrednik Michał Tusk – ujawnia informator „GP”. – Nigdy nie poznałem Marka Falenty, nie znam Marcina W. – stanowczo zaprzecza syn byłego premiera. Początek czerwca 2014 roku. Centralne Biuro Śledcze Policji dokonuje serii zatrzymań wśród biznesmenów związanych z branżą węglową. Wśród zatrzymanych jest...
Milicjanci „bili tak, żeby nie było śladów”. A potem komendant komisariatu Konstanty Machnowski i wizytujący go kpt. Roman Gembarowski podjęli decyzję, by zadzwonić na pogotowie, któremu przekazano, że Grzegorz Przemyk to „psychiczny”, który tarzał się po bruku i rzucał butami w przechodniów. W efekcie zamiast na operację, trafił on najpierw do szpitala psychiatrycznego. Córka Machnowskiego to dziś prawa ręka Rafała Trzaskowskiego. Przykład kariery Aldony Moniki Machnowskiej-Góry pokazuje, jak resortowe dzieci umościły się w kulturze i pod jakimi wpływami ona nadal pozostaje. Tęczowo-lewacki trend w kulturze, nieproporcjonalnie silny w stosunku do wartości wyznawanych przez Polaków, nie wziął się znikąd, podobnie jak tęsknota za komuną.   „Resort” popiera Trzaskowskiego Trzy...
Przeciwko Zbigniewowi Stonodze toczy się obecnie 20 postępowań sądowych i 9 śledztw prokuratorskich. Stonoga jest recydywistą – w przeszłości był wielokrotnie karany, a mimo to sądy z jakichś powodów odrzucają wnioski o tymczasowe aresztowanie wielokrotnego bandziora. W maju na łamach „GP” opisałam grupę działającą na Twitterze, która wzajemnie się wspiera i poleca swoje wpisy oraz kreuje informacje. Wystarczy prześledzić wpisy Romana Giertycha, Jana Pińskiego, Wojciecha Czuchnowskiego, Pawła Mitera i przestępcy Zbigniewa Stonogi oraz ich publikacje w różnych mediach, by się przekonać o wspólnym froncie i wspólnej narracji. Sąd łaskawy dla oszusta Grupa jest ze sobą na tyle zaprzyjaźniona, że ruszają sobie na pomoc, gdy ktoś z towarzystwa jest zagrożony. Tak było w przypadku...
Nie ma wątpliwości, że elektrownie jądrowe są niezbędne, aby Polska mogła samodzielnie wytwarzać energię, nie musząc liczyć na dostawy z państw, których polityka często jest sprzeczna z polskimi interesami. Inwestycje jądrowe to również ogromny bodziec dla gospodarki i skok technologiczny. Jednak wizja Polski według Rafała Trzaskowskiego nie przewiduje budowy elektrowni atomowej, skupiając się na poparciu propagandy zielonych aktywistów. „Gdybyśmy ponad 30 lat temu byli bardziej konsekwentni i w Żarnowcu powstałaby elektrownia atomowa, dziś nie prowadzilibyśmy tej rozmowy. Nie byłoby też problemu smogu i dylematów związanych z rezygnacją z energetyki opartej na spalaniu węgla. Teraz temat wraca ze zdwojoną siłą, a ja mogę tylko wspominać, że decyzja o wstrzymaniu budowy polskiej...
Służba Kontrwywiadu Wojskowego kierowana przez gen. Piotra Pytla zajmowała się rozpracowywaniem dziennikarzy po ujawnieniu afery taśmowej. Dokumenty w tej sprawie – przynajmniej w części – powinny zostać odtajnione. To była jedna z największych afer ostatnich lat. W czerwcu 2014 roku tygodnik „Wprost” ujawnił nagrania najważniejszych osób w państwie prowadzonych w dwóch warszawskich restauracjach: Amber Room oraz Sowa i Przyjaciele. Nagrano m.in. Bartłomieja Sienkiewicza, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, nadzorującego służby specjalne. Wybuch skandalu wywołał burzę. Wyjaśnienie afery stało się priorytetem służb specjalnych i policji. Byłem pierwszym dziennikarzem, który dotarł do tych materiałów. Instytucje te za wszelką cenę chciały ustalić, skąd miałem nagrania. Działania...
Pandemia koronawirusa, protesty i zamieszki w USA, oczekiwanie na wynik wyborów – pomimo tych trudności i przeszkód spotkanie Duda–Trump w Białym Domu doszło do skutku, pokazując, jak silny jest polsko-amerykański sojusz pod rządami tych dwóch prezydentów.   Ostatnie spotkanie Duda–Trump w Białym Domu było potwierdzeniem reguły, która zarysowała się w relacjach polsko-amerykańskich w ostatnich latach. Właściwie zawsze przez media przetaczała się fala zawodu: spodziewaliśmy się więcej, chcieliśmy więcej konkretów itd. Jednak za każdym razem umacnianie polsko-amerykańskiego sojuszu posuwało się krok po kroku do przodu. Niezależnie od tego, czy najważniejsze decyzje podejmowane były wtedy, kiedy chcieli tego malkontenci, to globalne spojrzenie nie pozostawia wątpliwości: relacje...
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA jest symbolem kilku nakładających się na siebie procesów politycznych, skutkujących zacieśnieniem więzi polsko-amerykańskich. Jej istotą jest to, że choć ma w sobie wątek wyborczy, nie jest improwizowaną ustawką, „wypraną z treści, zorganizowaną dla doraźnych celów i bez dalszych konsekwencji niż wyborcze”, jak chciałaby nasza opozycja.  Ta wizyta jest skutkiem długotrwałej polityki Polski pod rządami prezydenta Dudy i PiS oraz rezultatem nawzajem się napędzających interesów państwowych Polski i USA, układu sił w czworokącie USA–Niemcy–Rosja–Europa Środkowa oraz interesów wyborczych Trumpa (Polonia w USA) i Dudy (sukces w polityce zagranicznej). Rozumienie tej rzeczywistości pozwala nam wzruszać ramionami na infantylne tezy opozycji....
Niezależnie od wyniku pierwszej tury wyborów prezydenckich pewne jest jedno – w ostatnim czasie kluby „Gazety Polskiej” po raz kolejny pokazały, że zależy im na polskich sprawach wszędzie, niezależnie od tego, gdzie się one toczą. Także za oceanem. Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu, choć planowana wcześniej, została ogłoszona tydzień przed tym, jak Donald Trump podjął go w Waszyngtonie. Czas był wyjątkowy – pandemia koronawirusa i związane z nią obostrzenia, trwające wciąż w USA protesty i zamieszki po zabójstwie George’a Floyda (które przeradzają się w lewacką rewoltę) i wreszcie – przygotowania do wyborów w Polsce. Nic z tych rzeczy nie przeszkodziło, a wręcz przeciwnie – wszystko to zmobilizowało przedstawicieli klubów „GP” z USA, by zamanifestować pod Białym Domem...
Osiemnastokrotnie – o tyle zwiększyła się od 2014 roku liczba żołnierzy armii Stanów Zjednoczonych stacjonujących w Polsce. Będzie ich jeszcze więcej, co potwierdził prezydent Donald Trump podczas ubiegłotygodniowego spotkania w Białym Domu z Andrzejem Dudą. Więcej wojsk, inwestycje zbrojeniowe i zacieśnienie współpracy w kluczowych sektorach gospodarczych skutecznie zastopują neoimperialne żądze Rosji i przyczynią się do wzrostu bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.   Przez wiele lat główni gracze w Unii Europejskiej, czyli Niemcy i Francja, hołdowały idei pacyfizmu, przekonując, że w dzisiejszych czasach nie należy obawiać się konfliktu na szeroką skalę. Równocześnie przekonywano, że Europa nie jest zagrożona neoimperializmem, a Rosja może być równorzędnym partnerem w kwestiach...
W polityce zdarzają się figury i figuranci. Tych ostatnich jest oczywiście dużo więcej niż pierwszych. Kim jest Rafał Trzaskowski – ratunkowy kandydat na prezydenta RP z ramienia dogorywających resztek PRL sprzymierzonych ze stronnictwami opłacanymi ze źródeł Polsce niechętnych? Jest idealnie wystruganą figurką, którą postawiono na polskim froncie zjednoczonej ofensywy „nowego świata”, który ma zmieść chrześcijaństwo i państwa narodowe z powierzchni globu. Rafał Trzaskowski jest idealnie żaden. Nie ma własnych cech, nie ma własnych poglądów, jak wielu jemu podobnych ma jednak w sobie niezawodny kompas prowadzący do życia łatwego, lekkiego i próżnego. Dziś ta szeroka autostrada bierze swój początek w sojuszu neomarksistów z posiadaczami oligarchicznie wielkiego kapitału. Trzaskowski...
Skoro Łukaszenka nie daje się zjeść Putinowi, to nagle rozrósł się w Polsce obóz miłośników troglodyty ze Szkłowa, a Witold Jurasz uznał go nawet za geniusza polityki. Głównym argumentem jest twierdzenie, że jakikolwiek Łukaszenka by był, tylko on potrafi obronić niepodległość Białorusi wobec Rosji.  Jest to jednak obrona cmentarza, gdyż dalsze rządy wybitnego polityka oznaczają śmierć Białorusi. Już nie dotychczasowy powolny, lecz przyspieszony proces gnilny, kompletny rozkład i opuszczenie kraju przez każdego, kto będzie na to miał siłę. Czy wobec tego należy pogodzić się z rosyjską akcją przeciw Łukaszence? Na Białorusi opozycja w rzeczywistości nie istnieje i nie pojawi się żadna siła, dopóki będzie trwała stagnacja. Tylko ruch jest źródłem życia i szans na odmianę. Rzecz w...
Znowu wybory – i podobnie jak w ostatnich latach, naprzeciwko siebie stoją dwie wizje polityki. Chociaż to właściwie błędne określenie. Z jednej strony mamy bowiem tych, którzy w politykę wierzą. Rozumianą w dość klasyczny sposób. Jako wizję konkretnej wspólnoty, jej dobra, tego, w którym kierunku powinna iść. Politykę opartą na świadomości pewnej całości i obowiązków względem niej. To reprezentuje Andrzej Duda i, nawet nie zgadzając się z jego poglądami, ten fundamentalny element, dzięki któremu w ogóle możemy mówić o prawdziwym działaniu politycznym, czyli właśnie myślenie o wspólnocie – jest podstawą jego programu. Z drugiej strony mamy coś zupełnie odwrotnego, coś, co z braku lepszych określeń można nazwać postpolityką. Wydmuszką ideową, kolorowym opakowaniem jednocześnie pustym w...
Decyzja w sprawie biskupa Janiaka, jego odsunięcie od zarządzania diecezją oraz zakazanie mu przebywania na jej terenie, a także wszczęcie kościelnego procesu karnego przeciwko biskupowi Janowi Szkodoniowi pokazują, że coś się zaczyna dziać w polskim Kościele, a Stolica Apostolska postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce.  Nie, nie oznacza to, że walka o oczyszczenie skończyła się, że teraz odbywać się będzie już tylko sprzątanie, bo trzeba mieć świadomość, że opór przeciwko oczyszczaniu, przeciwko niewygodnym decyzjom będzie ogromny, a skala przestępstw i ich tuszowania dopiero nas zaskoczy (możemy być już teraz pewni, że nie będzie ona mała). Nie ma też wątpliwości, że wielu będzie chciało ten proces zatrzymać albo spowolnić. Tyle że po tych pierwszych decyzjach wcale nie będzie to...
Gdy prezydent Andrzej Duda ogłosił Kartę Rodziny, Komitet Bioetyki PAN opublikował apel „do wszystkich uczestników życia publicznego, w szczególności do polityków większości parlamentarnej oraz sympatyzujących z nimi dziennikarzy, o zaprzestanie wygłaszania i rozpowszechnia nienawistnych, pogardliwych i dehumanizujących komentarzy na temat osób identyfikujących się jako osoby homoseksualne, biseksualne lub transpłciowe (LGBT)”.  Komunikat napisano na najwyższym diapazonie oburzenia. Czytamy więc o zadawanych ranach, pogardzie, bólu, hańbie i mowie nienawiści. Oczywiście, jak na naukowców przystało, z wysokości autorytetu, apel zawiera POUCZENIE, OSTRZEŻENIE i WEZWANIE. Komitet poucza więc, że „orientacja seksualna nie jest produktem ideologicznej indoktrynacji ani kwestią mody lub...
Dla lewicowo-liberalnych środowisk w Polsce kulturowe wojny na Zachodzie są świetną okazją do lokalnej rewolty. Nawet jeśli nad Wisłą jest ona tylko cieniem realnych, groźnych i brutalnych konfliktów w USA – wzmacnia poczucie własnego kosmopolityzmu.  Uczestnicy lewacko-liberalnych happeningów, a niekiedy zwykłych aktów wandalizmu, nie mają poczucia karykaturalności pewnych reakcji, ponieważ funkcjonują wewnątrz znaczeniowego gabinetu luster: widzą tylko własne odbicia – etycznie zawsze słuszne i estetycznie pozytywnie radykalne – jak sądzą. Gdy przez Polskę zaczęły przetaczać się akcje wzorowane na amerykańskich i zachodnioeuropejskich „Black Lives Matter”, nie mogłem pozbyć się smutnego poczucia, że to kolejne kulturowe zapożyczenie. Starsi i młodsi kładli się pokotem na...
Felieton ukaże się po pierwszej turze wyborów prezydenckich, gdy dawno wybrzmią wszystkie rytualne i rutynowe oceny wizyty Andrzeja Dudy w USA, i to bardzo dobry czas na rzeczową analizę. Ze wszystkich deklaracji, które padły podczas wspólnej konferencji Donalda Trumpa i Andrzeja Dudy, mnie najbardziej interesuje elektrownia jądrowa.  O tej inwestycji mówi się w Polsce od czasów PRL, ale wtedy uwarunkowania polityczne nie pozwalały na budowę, co zresztą przedłużyło się na 25 lat „naszej wolności”. Po 1989 roku nikt na poważnie nie odważył się choćby wspomnieć, że taki projekt jest Polsce potrzebny. Wszystko, co działo się wokół polskiej energetyki, było i częściowo dalej jest drutami powiązane. Gdyby się okazało, że wizyta w USA jest początkiem poważnego projektowania niezbędnej w...
Obalanie pomników przez ruchy Black Live Matter budzą mój intelektualny niepokój. Z pewnością podobne pytania stawiali sobie również wszyscy ci, który przyglądali się rewolucji bolszewickiej, robionej także w imię równości klas i wyzwolenia spod ucisku. Należy sobie jednak zadać pytanie, co będzie następne i jakie rewolucje dotkną przyszły świat.  Skoro można dzisiaj obalać pomnik Krzysztofa Kolumba, bo był rasistą, co będzie, gdy ludzkość zmieni zdanie w innych kwestiach? Czy obalimy pomniki wszystkich tych, którzy uważali na przykład, że homoseksualizm jest chorobą? Spalimy książki, z których uczyli się psychiatrzy jeszcze w latach 50.? Zresztą rewolucje można sobie wyobrazić bardzo różne, a wynik ideologicznego zapału w polityce pomnikowej widać u nas od dawna na wielu...
To „żenujący produkt niegodziwej małostkowości i zawiści o martyrologiczną pamięć” – tak prof. Jan Hartman w tygodniku „Polityka” wyraził się o plakatach Wojtka Korkucia, upamiętniających 14 czerwca 1940 roku: pierwszy transport, w którym Niemcy wywieźli 728 Polaków z Tarnowa do Auschwitz. Szczególnie twierdzenia o „dewastowaniu resztek reputacji naszego kraju” i „potwierdzaniu stereotypu Polaków antysemitów, wypierających się swych win” przypominają innego profesora – Jana Grabowskiego.  Ostatnio ten warszawsko-ottawski badacz skrytykował Niemców (szefa MSZ Heiko Maasa i dyrektora Instytutu Historii w Monachium prof. Andreasa Wirschinga) za słowa o „wyłącznej odpowiedzialności Niemiec za Holokaust”. W izraelskim dzienniku „Haaretz” Grabowski przekonywał, że takie podejście, iż...
Piszę ten tekst w chwili, gdy trwa cisza wyborcza. Jest sobotni wieczór i teoretycznie emocje powinny być choć na chwilę wyciszone. Niestety, jak napisał przed chwilą na Twitterze minister Maciej Wąsik: „Policja zatrzymała w Wałbrzychu dwóch strażników miejskich. Nieumundurowani strażnicy zrywali plakaty i banery Andrzeja Dudy. W ich nieoznakowanym pojeździe znaleziono ok. 30 zerwanych banerów. Zeznali, że robili to na polecenie przełożonych”. Szokujące? Cóż, tylko trochę.  Poziom agresji, z jakim mamy do czynienia w ostatnich tygodniach ze strony tzw. totalnej opozycji, jest niewyobrażalny. Widać to po zachowaniach posłów – od Sławomira Nitrasa wyrywającego trąbkę przeciwnikowi Rafała Trzaskowskiego przez posłankę Agnieszkę Pomaskę, która chciała wyrwać kable z głośnika...
Wypadek autobusu w Warszawie, w wyniku którego zginęła jedna osoba, a kilkanaście zostało rannych, ponieważ kierowcy będącemu pod wpływem amfetaminy urwał się film, oprócz wymiaru tragedii przynosi ilustrację sposobu rządzenia stolicą przez ludzi Platformy.  Za ten dramat – jak możemy zobaczyć w mediach – nie jest odpowiedzialny nikt oprócz kierowcy. Ani prezydent miasta, ani większość w Radzie Warszawy, ani nawet szef Zarządu Transportu Miejskiego do chwili oddawania tego tekstu do druku nie poczuli się do najmniejszej odpowiedzialności. Na tym to właśnie polega – miasto, do którego zadań należy organizacja transportu miejskiego, sprywatyzowało w znakomitej części to zadanie. Od 2016 roku potężne pieniądze zarabia na tym należąca do niemieckiej państwowej firmy spółka Arriva. W...
Jest marzec 1973 roku. Fritz H. uczy techniki w jednym z berlińskich domów dziecka. W oko wpada mu kilkuletni chłopiec. Fritz H. pozyskuje od opiekuna prawnego dziecka pozwolenie na przygarnięcie chłopca. Dopiero po pięciu miesiącach zgłasza się do Jugendamtu po oficjalną zgodę na założenie rodziny zastępczej. I ją otrzymuje. Z czasem w jego mieszkaniu pojawiają się kolejne dzieci. Niektórzy wiedzą, że w mieszkaniu opiekuna dochodzi do niepokojących wydarzeń, inni się domyślają. Nikt nie reaguje. Fritz H. jest dobrze ustosunkowanym pedofilem. Chroni go sam Helmut Kentler, „świetlana postać” berlińskich elit naukowych. Z takim patronem u boku można wszystko. O „eksperymencie Kentlera” jako pierwsze medium w Niemczech pisał tygodnik „Der Spiegel”. Był rok 2013 i dziennikarze tygodnika...
My nazywamy ich „naszymi oponentami”, a w najgorszym wypadku „przeciwnikami”. Ale oni nie bawią się w Wersal. Oni lutują, walą między oczy, jadą po bandzie, idą na rympał i bez żadnych zahamowań nazywają nas po prostu WROGAMI. Cóż, trzeba to przyjąć za normę, bo trwa to lata całe i nie ma żadnych oznak na niebie i ziemi, żeby miało się zmienić. Wręcz przeciwnie: ICH nienawiść do NAS narasta i narasta. Jeżdżąc podczas kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy słyszałem to samo, czy to w okolicach Człuchowa, czy Lęborka (Słupskie, Pomorskie), czy też w Trzebnicy, Oławie, Udaninie, gminie Borów czy Siechnice (Dolnośląskie), czy wreszcie we Wrocławiu – że jeszcze nigdy, w żadnej kampanii wyborczej, ani prezydenckiej, ani parlamentarnej, nie zrywano tak często naszych banerów. Tak,...
Uczą się zabijać, a niektórzy z nich robią to później w Donbasie. Neonaziści z różnych europejskich krajów szkolą się w obozach rosyjskiej organizacji uznanej przez USA za terrorystyczną. Wszystko przy cichej akceptacji władz Rosji.   Na początku czerwca niemiecki magazyn „Focus” napisał, że niemieccy neonaziści przechodzą paramilitarne szkolenia – wraz z rosyjskimi ultranacjonalistami – w obozie niedaleko Sankt Petersburga. Powołując się na źródła w niemieckich służbach, „Focus” twierdzi, że członkowie młodzieżówki skrajnie prawicowej Partii Narodowo-Demokratycznej (NDP) i członkowie neonazistowskiej organizacji Trzecia Droga szkolą się w obozie kierowanym przez Rosyjski Ruch Imperialny (RIM). O tej organizacji zrobiło się głośno w kwietniu, gdy USA uznały Rosyjski Ruch Imperialny...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Szlachetne zdrowie Około 80 weteranom, którzy wzięli udział w przełożonym na 24 czerwca Dniu Zwycięstwa na placu Czerwonym, zafundowano dwutygodniowy turnus w sanatorium. Doprawdy, wzruszająca troska... Tym bardziej że to przecież przejaw troski o najcenniejsze na świecie zdrowie Władimira Putina. Bo weteranów zapakowano do sanatorium na kwarantannę, by mieć pewność, że nie zarażą koronawirusem prezydenta, oglądającego z nimi paradę wojsk. Ale sanatorium za friko to i tak fajna sprawa, nie? Powrót do normalności Pandemia ustępuje! W Kraju Krasnojarskim otwarto pięć plaż. Jest tylko jedno „ale”: nie...
WHO, a także wielu specjalistów na świecie, ciągle ostrzegają przed możliwym nadejściem „drugiej fali” epidemii COVID-19. Tymczasem we Włoszech coraz częściej słyszy się głosy środowiska medycznego i naukowego, że koronawirus złagodniał czy też „stracił na agresywności”. Fundacja Mario Negri funkcjonuje we Włoszech od 1963 roku. Specjalizuje się w naukach biomedycznych i ma nie tylko włoską, ale i międzynarodową renomę. Od 2018 roku jej dyrektorem jest Giuseppe Remuzzi. To właśnie profesor Remuzzi udzielił włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera” (19.06.20) wywiadu, który dał przyczynek późniejszym, coraz częstszym światowym echom. Wspomnieć też trzeba, że zanim wywiad się ukazał, w Italii coraz częściej pojawiały się głosy lekarzy, którzy twierdzili, że według ich obserwacji...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej   Nowy zalew Grecji i Bałkanów Unijny Frontex poinformował o ponad 4300 przypadkach nielegalnego przekroczenia granic UE przez imigrantów z Azji i Afryki w maju – to trzykrotnie więcej niż w kwietniu. W maju i czerwcu migranci ekonomiczni z wielu krajów i uchodźcy z Syrii największą aktywność wykazywali na przejściach lądowych pomiędzy Turcją i Grecją. A tzw. szlakiem Bałkanów Zachodnich udało się do Europy około 50 proc. więcej migrantów niż w tym samym okresie roku 2019. W Grecji przebywa blisko 450 tys. ubiegających się o azyl, w tym prawie 41 tys. na wyspach Lesbos, Samos, Chios, Leros i Kos.   Zakaz badań nad ideologią gender Senat Rumunii zakazał jakichkolwiek badań nad tzw. gender. To drugi kraj w Europie (po...
W pierwszych latach po 1996 roku gaz importowany aż w 100 proc. sprowadzany był z Rosji. W 2016 roku było to jeszcze 87 proc. A obecnie z kierunku wschodniego sprowadzamy około 60 proc. całego importowanego błękitnego paliwa. Nie ma co jednak ukrywać, że wcześniej strona rosyjska narzucała nam niekorzystne warunki dostaw, bo cena gazu, którą płaciliśmy Gazpromowi, była jedną z najwyższych na świecie. To był nasz argument przed Sądem Arbitrażowym. Z Jerzym Kwiecińskim, prezesem PGNiG SA, rozmawia Maciej Pawlak Kiedy PGNiG odzyska 1,5 mld dol. zasądzonych przez Sąd Arbitrażowy w Sztokholmie od Gazpromu za zawyżane przez Rosjan ceny gazu z kontraktu jamalskiego?  Od marca, kiedy zakończył się nasz wieloletni spór prawny z Gazpromem, zaczęliśmy realizację wyroku arbitrażowego. Sąd...
Wszystkie kluby „GP” brały udział w kampanii przedwyborczej prezydenta Andrzeja Dudy. Po dużym sukcesie, jakim okazał XV Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” online, na którym po raz pierwszy zastosowano program pozwalający na wirtualne spotkania klubowiczów na specjalnym portalu, tydzień później zorganizowano wideokonferencję, której głównym tematem były zbliżające się wybory prezydenckie. W wideokonferencji wzięli udział: red. Tomasz Sakiewicz, Beata Dróżdż – przewodnicząca klubu „GP” w Piotrkowie Trybunalskim, Ewa i Ania Wójcik, Tadeusz Antoniak – przewodniczący klubu „GP” w Filadelfii, Maciej Rusiński – przewodniczący klubu „GP” w Nowym Jorku, oraz autor tego artykułu. W spotkaniu uczestniczyło kilkuset klubowiczów, którzy swoje pomysły, pytania, przedstawiali na specjalnym czacie. Temat...
Maksymilian S. ćwiczył na strzelnicy ostrą bronią. Nagle odwrócił się do instruktorki Katarzyny Ch. i nacisnął spust. Zabił kobietę! Po chwili wycelował w jej męża, ale wtedy pistolet się zaciął. To uratowało życie byłego policjanta, który obezwładnił mordercę żony. „Nie chciałem zabić. To był wypadek” – przekonywał Maksymilian S. Sąd nie uwierzył. Policjanci z Międzyrzecza w czerwcu zeszłego roku zostali wezwani do pobliskiego Nietoperka. Tam bowiem miało dojść do wstrząsającej zbrodni. Na prywatnej, komercyjnej strzelnicy zginęła właścicielka Katarzyna Ch., którą zastrzelił jeden z klientów. Niestety, tragiczne informacje potwierdzono – mundurowi znaleźli zwłoki kobiety. „Sprawca zdarzenia przybył na strzelnicę jako zwykły człowiek, jakich wielu, który chce rozpocząć swoją przygodę z...
Historię Polski wyznaczają kamienie milowe miesięcy pisanych dużą literą i tworzących specyficzny polski kalendarz. Kalendarz polskich miesięcy rozpoczęty został Majem roku 1791, wiek XIX dopisał do niego Listopad i Styczeń. Rok 1920 to oczywiście Sierpień, zaś po 1944 roku doszły kolejne miesiące, te, w których działy się tak zwane wydarzenia. Tym fałszującym rzeczywistość słowem opisywano przejawy polskiej niezgody na zniewolenie, ból, krew i śmierć. Oznaczało ono także komunistyczną zawziętość w zwalczaniu idei wolności, sprawiedliwości. W ten sposób w kalendarzu naszym w roku 1956 pojawił się Poznański Czerwiec, potem Marzec 1968, szczeciński, gdański i gdyński Grudzień 1970 roku, i znów Czerwiec, tylko w Radomiu i Ursusie 1976 roku. Wreszcie nadszedł rok 1980, w którym przed...
Mieszkańcy polskich miast w zaborze rosyjskim budowali barykady, próbując uchronić się przed atakami carskiej piechoty i kozackich sotni. Nad głowami protestujących powiewały biało-czerwone oraz czerwone sztandary. Choć te drugie później stały się symbolem antypolskiego bolszewizmu, to w 1905 roku kojarzyły się z wolnością i walką o godne warunki pracy. Jedną z przyczyn wrzenia społecznego, które zaczęło poważnie narastać w 1904 roku w Imperium Rosyjskim, były klęski armii carskiej w wojnie z Japonią. Konflikt na Dalekim Wschodzie przełożył się również na sytuację ekonomiczną. Wzrosło bezrobocie i ceny żywności, znacznie spadły natomiast płace robotników, dla których normą był kilkunastogodzinny dzień pracy. W całym Imperium organizowano więc strajki i manifestacje, które były...
Proces docierania z prawdą do świadomości społecznej, zwłaszcza do młodzieży, jest długi i wymaga czasu oraz ludzi dobrej woli, gotowych zapłacić za swoją postawę nawet wysoką cenę – mówi prezes IPN. Z Jarosławem Szarkiem rozmawia Tomasz Łysiak   Mamy rok wielkich rocznic, a pośród nich na plan pierwszy wysuwa się setna rocznica zwycięstwa Polaków nad bolszewikami w 1920 roku. Jak wyglądają plany IPN dotyczące obchodów Cudu nad Wisłą?  Setną rocznicę zwycięstwa nad bolszewizmem Instytut Pamięci Narodowej przedstawi w dwóch kontekstach – międzynarodowym i polskim. W tym pierwszym, pod hasłem „Wojna światów”, pokażemy zderzenie cywilizacji łacińskiej z rewolucyjnym, niszczycielskim żywiołem komunistycznym, który zawładnął wówczas nie tylko Rosją, lecz wybuchł także na obszarach...
Po bardzo przeciętnym „1983” Agnieszki Holland na platformie Netflix zadebiutował w czerwcu serial „W głębi lasu”. Adaptacja kryminału Harlana Cobena robi wrażenie, choć nie jest pozbawiona mankamentów. Największy plus? Świetna gra aktorska, również aktorów młodszego pokolenia, i udane przejścia czasowe. Warto poświęcić kilka godzin również dla Grzegorza Damięckiego i Agnieszki Grochowskiej. Z wielką pompą zapowiadano kolejną polską produkcję w Netfliksie. I trudno się dziwić, skoro „W głębi lasu” w reżyserii Leszka Dawida i Bartka Konopki bije rekordy popularności nie tylko w naszym kraju, ale i na całym świecie. Uwagę zwraca sztywno utrzymana linia czasowa – przenosimy się albo do roku 1994, albo 2019. Netflix wyspecjalizował się w udanych retrospekcjach, by wspomnieć chociażby o...
Alfabet Boba Dylana [4/6 gwiazdek] Bob Dylan, ROUGH AND ROWDY WAYS, Columbia „Rough and Rowdy Ways” pojawia się po ośmiu latach od ostatniej, w pełni autorskiej płyty Boba Dylana. W międzyczasie amerykański bard otrzymał literacką nagrodę Nobla, zbywając swoich fanów serią niespecjalnie udanych coverów z amerykańskiej klasyki. Wszyscy, którzy teraz oczekiwali od Dylana komentarza do bieżących wydarzeń na świecie, być może poczują się nieco rozczarowani. Ich idol myślami wraca do przeszłości – do bitników Kerouaca i Ginsberga, bluesmana Jimmiego Reeda czy prezydenta Kennedy’ego, któremu poświęcił aż 17-minutowy utwór „Murder Most Foul”. To opowieść o osobach i wydarzeniach dla Dylana kluczowych, a zarazem czasach już dawno minionych.   Zatrzymać czas [4/6 gwiazdek] Neil Young,...
Zdarza się, że jeden gest sprawia więcej niż dekady działalności. Zwłaszcza gdy jest to gest sprzeciwu. Całe lata profesor Aleksander Nalaskowski był cenionym naukowcem, specjalizującym się w problemach pedagogiki profesorem UMK w Toruniu. I felietonistą jednego z prawicowych tygodników. I właśnie jeden z jego felietonów „Wędrowni gwałciciele”, poświęcony homoseksualistom, wywołał burzę, ujawniając potęgę lobby LGBT i brak tolerancji znacznej części środowisk akademickich.  Nalaskowski został opluty, zawieszony i tylko szerokie wsparcie społeczne pozwoliło mu odzyskać stanowisko. Pewnie gdyby wykładał w USA czy Europie Zachodniej, happy endu by nie było. Tytuł jego najnowszej książki „Wielkie zatrzymanie” można rozumieć dwojako. Z jednej strony praca powstała w czasie pandemii...
Czy klasyczna amerykańska kryminalna formuła filmowa wciąż się sprawdza? Zdecydowanie – tak. „Perry Mason” to nowy serial HBO. A ściśle mówiąc: to kolejna interpretacja kultowej serii książkowej, przeniesionej również na małe i duże ekrany. Tylko w języku polskim ukazało się ponad pięćdziesiąt przekładów powieści Erle’a Stanley’a Gardnera, których główną postacią jest amerykański prawnik i detektyw. Los Angeles, początek lat 30. XX wieku. Perry Mason (Matthew Rhys) karierę ma dopiero przed sobą. Ta serialowa sztuczka, nie tak rzadka, pozwala uniknąć wyeksploatowanych wcześniej wątków. Widzimy nieco neurotycznego, niebezpiecznie balansującego na granicy zawodowej i życiowej porażki człowieka. Mason bez powodzenia stara się rozgrywać swoje małe gry z grubymi rybami show biznesu. Wygląda...
Były już dewastacje pomników Kościuszki. Było usuwanie kontrowersyjnych filmów, w których nagle doszukano się przejawów rasizmu. Zwolennicy ruchu Black Lives Matter jednak nie ustają. Wandale zniszczyli ostatnio kaplicę z Czarną Madonną w holenderskiej Bredzie, zaś w Anglii pojawiła się petycja o zmianę Orderu św. Michała i św. Jerzego, bo zdaniem inicjatorów, wizerunek św. Michała trzymającego nogę na głowie szatana przypomina śmierć George’a Floyda. Na początku czerwca, zaraz po śmierci czarnoskórego Amerykanina George’a Floyda, stojący przed Białym Domem w Waszyngtonie pomnik Tadeusza Kościuszki został zdewastowany. Cokół pomnika zamalowano antyprezydenckimi i antyrasistowskimi napisami. Wandali oczywiście nie obchodził fakt, że ten polski i amerykański bohater narodowy w swoim...
Roślina ta od lat daje nam się we znaki. Szczególnie groźna robi się, gdy jest naprawdę gorąco, bo jej opary potrafią powodować oparzenia, które są dotkliwe przez wiele dni. Dziś aż trudno pomyśleć, że roślina miała zbawić polską hodowlę bydła. Oto barszcz Sosnowskiego – jedna z najgorszych zdobyczy komunizmu. Dmitrij Iwanowicz Sosnowski bez wątpienia przeszedł do historii. Jednak nie dlatego, że zajmował się taksonomią roślin i odkrył oraz opisał 130 nowych gatunków. Nie dlatego również, że był zasłużonym działaczem Gruzińskiej Akademii Nauk i jednym z głównych autorów „Flory Gruzji”. Ludzkość nie doceniła również faktu, że był odznaczony orderem Lenina. Miejsce w świadomości ludzi załatwił sobie, nazywając jedną z kaukaskich roślin. Barszcz Sosnowskiego to dzisiaj zmora wielu...
Wydawałoby się, że północny zakątek Polski jest ostatnim, od którego można by oczekiwać głębokich dolin, pagórków, ostrych wzniesień czy kanciastego pofałdowania. Urozmaicona rzeźba terenu to przecież domena południa kraju. A jednak...  Mijając tablicę z napisem „Smolniki” trzeba podjechać jeszcze niewielki kawałek. Po lewej stronie na wzniesieniu można zobaczyć sporych rozmiarów planszę z przyklejonym panoramicznym zdjęciem. To tutejszy punkt widokowy, nazywany „U Pana Tadeusza”. Między innymi właśnie z tego miejsca filmowi operatorzy ekranizacji narodowej epopei uważnie słuchali wytycznych Andrzeja Wajdy. Dziś na szczęście nie potrzeba nam już szklanego ekranu, aby przenieść się w tamten czas, w tamte pejzaże. To jeden z najpiękniejszych widoków w kraju. Malownicza paleta...

Pages