Operacja X i brakujące dokumenty. Jak SKW „robiła” dziennikarza śledczego

Kraj [Kontrwywiad wojskowy, afera taśmowa, gen. Piotr Pytel]

Służba Kontrwywiadu Wojskowego kierowana przez gen. Piotra Pytla zajmowała się rozpracowywaniem dziennikarzy po ujawnieniu afery taśmowej. Dokumenty w tej sprawie – przynajmniej w części – powinny zostać odtajnione. To była jedna z największych afer ostatnich lat. W czerwcu 2014 roku tygodnik „Wprost” ujawnił nagrania najważniejszych osób w państwie prowadzonych w dwóch warszawskich restauracjach: Amber Room oraz Sowa i Przyjaciele. Nagrano m.in. Bartłomieja Sienkiewicza, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, nadzorującego służby specjalne. Wybuch skandalu wywołał burzę. Wyjaśnienie afery stało się priorytetem służb specjalnych i policji. Byłem pierwszym dziennikarzem, który dotarł do tych materiałów. Instytucje te za wszelką cenę chciały ustalić, skąd miałem nagrania. Działania wobec mnie prowadziła m.in. Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), na czele z gen. Piotrem Pytlem, obecnie doradcą ds. bezpieczeństwa państwa Rafała Trzaskowskiego, kandydata na prezydenta RP
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze