Kentler, patron berlińskich pedofilów. Chory eksperyment profesora pedagogiki

ŚWIAT [Niemcy, pedofilia, raporty po latach]

Jest marzec 1973 roku. Fritz H. uczy techniki w jednym z berlińskich domów dziecka. W oko wpada mu kilkuletni chłopiec. Fritz H. pozyskuje od opiekuna prawnego dziecka pozwolenie na przygarnięcie chłopca. Dopiero po pięciu miesiącach zgłasza się do Jugendamtu po oficjalną zgodę na założenie rodziny zastępczej. I ją otrzymuje. Z czasem w jego mieszkaniu pojawiają się kolejne dzieci. Niektórzy wiedzą, że w mieszkaniu opiekuna dochodzi do niepokojących wydarzeń, inni się domyślają. Nikt nie reaguje. Fritz H. jest dobrze ustosunkowanym pedofilem. Chroni go sam Helmut Kentler, „świetlana postać” berlińskich elit naukowych. Z takim patronem u boku można wszystko. O „eksperymencie Kentlera” jako pierwsze medium w Niemczech pisał tygodnik „Der Spiegel”. Był rok 2013 i dziennikarze tygodnika zaczęli wywierać presję na senat Berlina, pod którego okiem od początku lat 70. XX wieku kwitł pedofilski proceder. W Polsce o sprawie jako pierwsi pisaliśmy już w styczniu 2017 roku w
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze