Morderca na strzelnicy. Motyw zbrodni? Nieznany!

Kryminalni [Strzelał, żeby zabić]

Maksymilian S. ćwiczył na strzelnicy ostrą bronią. Nagle odwrócił się do instruktorki Katarzyny Ch. i nacisnął spust. Zabił kobietę! Po chwili wycelował w jej męża, ale wtedy pistolet się zaciął. To uratowało życie byłego policjanta, który obezwładnił mordercę żony. „Nie chciałem zabić. To był wypadek” – przekonywał Maksymilian S. Sąd nie uwierzył. Policjanci z Międzyrzecza w czerwcu zeszłego roku zostali wezwani do pobliskiego Nietoperka. Tam bowiem miało dojść do wstrząsającej zbrodni. Na prywatnej, komercyjnej strzelnicy zginęła właścicielka Katarzyna Ch., którą zastrzelił jeden z klientów. Niestety, tragiczne informacje potwierdzono – mundurowi znaleźli zwłoki kobiety. „Sprawca zdarzenia przybył na strzelnicę jako zwykły człowiek, jakich wielu, który chce rozpocząć swoją przygodę z strzelectwem. Nie wzbudzał żadnych podejrzeń co do swoich intencji, a te, jak się okazało, były jednoznaczne” – napisał w oświadczeniu (cytowanym przez „Gazetę Lubuską”) Andrzej Ch.,
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze