Zamiast tygrysa dziki kot. Czy koronawirus traci swoją zabójczą moc?

Świat [COVID-19, Włochy, pandemia]

WHO, a także wielu specjalistów na świecie, ciągle ostrzegają przed możliwym nadejściem „drugiej fali” epidemii COVID-19. Tymczasem we Włoszech coraz częściej słyszy się głosy środowiska medycznego i naukowego, że koronawirus złagodniał czy też „stracił na agresywności”. Fundacja Mario Negri funkcjonuje we Włoszech od 1963 roku. Specjalizuje się w naukach biomedycznych i ma nie tylko włoską, ale i międzynarodową renomę. Od 2018 roku jej dyrektorem jest Giuseppe Remuzzi. To właśnie profesor Remuzzi udzielił włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera” (19.06.20) wywiadu, który dał przyczynek późniejszym, coraz częstszym światowym echom. Wspomnieć też trzeba, że zanim wywiad się ukazał, w Italii coraz częściej pojawiały się głosy lekarzy, którzy twierdzili, że według ich obserwacji koronawirus SARS-CoV-2 stracił na swej zjadliwości. Profesor Remuzzi odniósł się do tej kwestii, ale również nawiązał do generalnej sytuacji epidemiologicznej we Włoszech. Także dla nas są to
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze