Odwaga w czasach zarazy

Książka [Społeczeństwo]

Zdarza się, że jeden gest sprawia więcej niż dekady działalności. Zwłaszcza gdy jest to gest sprzeciwu. Całe lata profesor Aleksander Nalaskowski był cenionym naukowcem, specjalizującym się w problemach pedagogiki profesorem UMK w Toruniu. I felietonistą jednego z prawicowych tygodników. I właśnie jeden z jego felietonów „Wędrowni gwałciciele”, poświęcony homoseksualistom, wywołał burzę, ujawniając potęgę lobby LGBT i brak tolerancji znacznej części środowisk akademickich.  Nalaskowski został opluty, zawieszony i tylko szerokie wsparcie społeczne pozwoliło mu odzyskać stanowisko. Pewnie gdyby wykładał w USA czy Europie Zachodniej, happy endu by nie było. Tytuł jego najnowszej książki „Wielkie zatrzymanie” można rozumieć dwojako. Z jednej strony praca powstała w czasie pandemii oznaczającej faktycznie wielkie zatrzymanie współczesnego świata. Z drugiej strony, zadając pytanie „Co się stało z ludźmi?”, Nalaskowski stawia problem widoczny przez wielu gołym okiem. Oto
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze