Większa zdolność mobilizacji w obozie Dudy. Politolodzy o II turze.

Prof. Kazimierz Kik, politolog, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach: Wskażę na trzy przesłanki, które w moim przekonaniu świadczą o większej zdolności mobilizacji w obozie Andrzeja Dudy. W regionach tradycyjnie wspierających Andrzeja Dudę frekwencja była niższa niż w regionach wspierających Rafała Trzaskowskiego. Na przykład: Mazowieckie – frekwencja 68–69 proc., a w Świętokrzyskiem 58 proc. To aż 10 procent różnicy. W drugiej turze większą zdolność mobilizacji mamy więc w regionach Dudy, bo moim zdaniem w większych miastach frekwencja była już optymalna. Druga przesłanka to wynik Szymona Hołowni. On zagospodarował dawną przestrzeń Pawła Kukiza – chciał wejść pomiędzy PiS i PO czy wręcz w przestrzeń pozapartyjną. Ponadto deklaruje, że chce budować własny ruch. Gdyby dziś oddał swoje głosy na Trzaskowskiego – lub na Dudę – zablokowałby drogę do budowania takiego ruchu. Wzmocniłby konkurenta i gdzie by wówczas politycznie się zmieścił? W interesie Hołowni jest
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze