Atomowa wizyta w USA

Felieton [A daj pan spokój]

Felieton ukaże się po pierwszej turze wyborów prezydenckich, gdy dawno wybrzmią wszystkie rytualne i rutynowe oceny wizyty Andrzeja Dudy w USA, i to bardzo dobry czas na rzeczową analizę. Ze wszystkich deklaracji, które padły podczas wspólnej konferencji Donalda Trumpa i Andrzeja Dudy, mnie najbardziej interesuje elektrownia jądrowa.  O tej inwestycji mówi się w Polsce od czasów PRL, ale wtedy uwarunkowania polityczne nie pozwalały na budowę, co zresztą przedłużyło się na 25 lat „naszej wolności”. Po 1989 roku nikt na poważnie nie odważył się choćby wspomnieć, że taki projekt jest Polsce potrzebny. Wszystko, co działo się wokół polskiej energetyki, było i częściowo dalej jest drutami powiązane. Gdyby się okazało, że wizyta w USA jest początkiem poważnego projektowania niezbędnej w Polsce inwestycji, to cała reszta deklaracji związanych ze szczepionką i przerzutem 1000 żołnierzy US Army z Niemiec – mają dla mnie trzeciorzędne znaczenie. Oczywiście w żadnym razie nie
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze