Nr 17 z 22 kwietnia 2020

Próbuję sobie wyobrazić realny skutek obecnych działań opozycji, nie wnikając już w ich intencje. Niemal cała aktywność różnych frakcji opozycyjnych skoncentrowana jest na jednym zadaniu: zablokowaniu wyborów prezydenckich. Nie ma cienia dowodu na to, że opozycja chce, jak twierdzi, ich przełożenia na okres „bezpieczniejszy” epidemicznie.  Takiej propozycji po prostu nie złożyła. Przecież nikt nie zabraniał jej złożyć poprawki konstytucyjnej, by przesunąć wybory o miesiąc, rok czy dwa lata, jak tego chce Jarosław Gowin. Gdyby PiS odrzucił taką poprawkę, spadłaby na tę partię odpowiedzialność, a skoro opozycji nie interesuje pomysł Gowina i zarazem nie zgłasza ona żadnego własnego, to po prostu wyborów nie chce. Teza, że wybory można przełożyć przy pomocy stanu wyjątkowego, jest...
Kochani uczniowie! Zamiast nudzić się na lekcjach, możecie pospacerować po lesie. I pamiętajcie, że chodzenie do szkoły jest surowo zakazane. Całe pokolenia polskiej młodzieży marzyły o takich zakazach, obecne pokolenie jest pod tym względem w czepku urodzone. Równo rok temu nauczycielki były w mediach bohaterkami. Teraz są kretynkami. Bo narobiły błędów w czasie lekcji w TVP. Gdy rok temu śpiewały w internecie piosenki na poziomie gimbazy, cmokano nad ich odwagą i inteligencją. Teraz trwa rechot, bo pierwszy raz w życiu występując przed kamerą, miały tremę.  We Włoszech strażnicy miejscy zatrzymali gościa, bo był starannie uczesany i świeżo ostrzyżony. Frajerski makaroniarz zamiast coś zamataczyć, wkopał nielegalnego fryzjera, u którego się ostrzygł. A ja poczułem ulgę, że...
Wszyscy ci, którzy mówią, że wybory są groźne dla Polaków, powinni zrozumieć, jak groźny jest brak wyborów, bo jego konsekwencją będzie paraliż państwa. Będą potrzebne nowe przepisy – potrzebne do walki z epidemią czy wywołanym przez nią kryzysem gospodarczym, nowe rozwiązania pomocowe, ale nie będą mogły wejść w życie. Wybory to nie tylko święto demokracji, to przede wszystkim nasz obowiązek zapewnienia sobie skutecznego działania państwa. Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna – mówi prezydent Andrzej Duda. Z prezydentem Andrzejem Dudą rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Panie Prezydencie, dlaczego – w Pana opinii – opozycja do tej pory nie...
Wszyscy ci, którzy mówią, że wybory są groźne dla Polaków, powinni zrozumieć, jak groźny jest brak wyborów, bo jego konsekwencją będzie paraliż państwa. Będą potrzebne nowe przepisy – potrzebne do walki z epidemią czy wywołanym przez nią kryzysem gospodarczym, nowe rozwiązania pomocowe, ale nie będą mogły wejść w życie. Wybory to nie tylko święto demokracji, to przede wszystkim nasz obowiązek zapewnienia sobie skutecznego działania państwa. Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna – mówi prezydent Andrzej Duda. Z prezydentem Andrzejem Dudą rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Panie Prezydencie, dlaczego – w Pana opinii – opozycja do tej pory nie...
Czy ważność wyborów prezydenckich będzie negowana przez opozycję i środowisko sędziowskie, a być może nawet przez Trybunał Sprawiedliwości UE? Postanowienie TSUE zawieszające przepisy dotyczące Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego ośmieliło tzw. nadzwyczajną kastę i jej obrońców do ataków na legalność Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, która orzeka o ważności wyborów.   Na początku kwietnia 2020 roku unijny trybunał postanowił absurdalnie zobowiązać Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Ale postanowienie TSUE może być wykorzystywane także w walce o uznanie ważności wyborów prezydenckich. „Dzisiejsze orzeczenie TSUE nie tylko jasno zakazuje polskiemu rządowi nielegalnego represjonowania sędziów,...
Wszyscy spodziewamy się masowych bankructw i to nie tylko drobnych przedsiębiorstw, lecz także dużych firm, na przykład lotniczych. Stąd obawy, że duże perspektywiczne firmy będą wykupywane przez obcy, zwłaszcza chiński kapitał, gdyż Chiny dysponują rezerwami kapitału, chociaż ich inwestycje zagraniczne od trzech lat systematycznie spadają.  Żeby ratować przedsiębiorstwa przed upadkiem lub przejęciami, państwo będzie udzielać wsparcia finansowego, wykupywać kredyty, akcje i obligacje korporacyjne, a to oznacza szybkie powstanie ogromnego sektora gospodarki kontrolowanego i zarządzanego przez biurokrację państwową. Grupa ta będzie nie ze względów ideologicznych, ale dla interesu własnego, broniła etatyzmu, a więc systemu nieefektywnego i paraliżującego rozwój kraju. Dlatego należy...
Sikorski oświadczył publicznie, że Całun Turyński to średniowieczny falsyfikat. Co ciekawe, nie tak dawno temu z dumą opowiadał, jak udało mu się klęknąć przed, tu cytat z Sikorskiego, tą „najświętszą z relikwii”. Takie wolty światopoglądowe wprawiłyby normalnych ludzi w zdumienie. W świecie Platformy to standard. Bo tam dobrze wiedzą, że raz trzeba powiedzieć jedno, raz drugie, czyli coś odwrotnego.  Raz trzeba udawać przed społeczeństwem bogobojnych katolików, kiedy indziej ubrać się w szatki skrajnego postępowca. W tym schizofrenicznym świecie, gdzie jedyną stałą, przy zmiennych okolicznościach, jest nienawiść do PiS, trzeba było na nowo określić zasady propagandy politycznej. W ten sposób tworzy się coś, co można by było nazwać „strukturą czystej władzy” – nieodwołującą się do...
Małgorzata Kidawa-Błońska wezwała do bojkotu wyborów, ale nie wycofała swojej kandydatury. Bojkot bojkotu ogłosiły PSL i Lewica. Z kolei znajomi Szymona Hołowni przedstawili sondaż, z którego wynika, że wygra on wybory. Odpowiedź na to, czy wierzy w to sam Hołownia, Polacy otrzymali, gdy zapowiedział on, że nawet gdy wygra, zażąda unieważnienia wyborów. Tego chaosu nie mógł znieść Roman Giertych, który przedstawił wspólny plan dla opozycji – unieważnić wybory, jeśli wygra Duda, a nie unieważniać, jeżeli przegra. A my dotarliśmy do sensacyjnych informacji, że kandydaci opozycji mają wspólnego PR-owca. Nazywa się on Sam Maxwell. Kim jest Sam Maxwell? Absolutnym hitem kwarantanny! Nawet jeśli nie zapamiętali Państwo jego nazwiska, to z pewnością wielu z Was widziało jego wyczyn. Otóż ów...
W Polsce mamy już ponad 1000 osób, które wyzdrowiały z koronawirusa. Każdy przypadek daje nadzieję, ale również jest olbrzymim zasobem. W krwi ozdrowieńców są bowiem przeciwciała, które poradziły sobie z koronawirusem. Tę ścieżkę leczniczą rozwija dzisiaj cały świat, na czele z USA, Izraelem i Chinami. W Polsce projekt ma ruszyć w tym tygodniu, a prowadzić go będzie Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie. Osocze jest płynną częścią krwi, która stanowi 55 proc. jej objętości. Zawiera 91 proc. wody, 8 proc. związków organicznych, w tym białek, cukrów, witamin, enzymów, oraz 1 proc. związków nieorganicznych, utrzymujących równowagę kwasowo-zasadową ustroju. Jednak osocze jest przede wszystkim środowiskiem dla elementów morfotycznych, w tym interesujących nas głównie przeciwciał. To...
Polska od kilkunastu lat wydaje na leki osoczopochodne nawet 500 mln zł rocznie. Ministerstwo Zdrowia chce wreszcie to zmienić. Koncepcja, która trafiła już do Kancelarii Premiera, zakłada wybudowanie własnej fabryki frakcjonowania osocza – ustaliła „Gazeta Polska”.   To ma być strategiczna dla Polski inwestycja. Ministerstwo Zdrowia, kierowane przez Łukasza Szumowskiego, chce uruchomić nad Wisłą fabrykę produkującą leki osoczopochodne niezbędne w leczeniu ciężkich schorzeń, takich jak zaburzenia krzepnięcia krwi czy niewydolność układu odpornościowego. Z ustaleń „GP” wynika, że projekt w tej sprawie trafił już do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM). – Nasze rekomendacje dotyczące koncepcji frakcjonowania osocza wymagają szeregu zmian legislacyjnych oraz uzgodnień na poziomie...
Jeżeli o kimś można powiedzieć, że służył bezgranicznie drugiemu człowiekowi, to na pewno takim był ksiądz Stanisław Jurczuk, który całe kapłańskie życie poświęcił osobom niepełnosprawnym. W czwartek 16 kwietnia odbył się jego pogrzeb. – W imieniu rodziny, przyjaciół, podopiecznych i współpracowników Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej żegnamy Cię, Kochany Bracie, Wujku, Szefie, Przyjacielu, Stachu… My, świadkowie Twojego życia, za świętym Pawłem wołamy dzisiaj: „W dobrych zawodach wystąpiłeś, bieg ukończyłeś, wiary ustrzegłeś. Na ostatek odłożono dla Ciebie wieniec sprawiedliwości, który w owym czasie odda Pan” (2 Tm. 4,7-8). Błogosławimy Boga za każdy dzień Twojego życia między nami i ufamy, że przygarnie Cię w swoje miłosierne ramiona, jak Ty...
Czasu w tę kwarantannę nie mam za wiele, ale na dobrą książkę zawsze chwila się znajdzie. Szczególnie gdy książka ta może odpowiedzieć na pytania i wyzwania, jakie stawia przed nami koronawirus i związany z nim, a już powoli do nas docierający gigantyczny kryzys. A taką właśnie pozycją na czasy kryzysu, ale też na okres walki z biedą, są „Grona gniewu” Johna Steinbecka.  Tak, mam świadomość, że przez część bardziej rygorystycznie nastawionych ludzi mogę zostać uznany za czytelnika zdecydowanie niewłaściwych, bo lewicowych lektur. Niech i tak będzie, ale Steinbeck to przede wszystkim wielki pisarz. „Grona gniewu” zaś to kawał znakomitej literatury, a przy okazji wielkie ostrzeżenie przed potencjałem rewolucyjnym, który drzemie w „skrzywdzonych i poniżonych”, wykluczonych ze zmiany...
Wraz z powrotem do Sejmu obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję” wraca spór i pytania: Czym jest godność osoby ludzkiej? Czy wartość życia, wskutek choroby lub tylko podejrzenia upośledzenia lub niepełnosprawności, można relatywizować? Ponieważ waga argumentów medycznych i moralnych na rzecz życia jest miażdżąca, zwolennicy aborcji nie mając tu szans, uciekają w obszar języka. Z moich obserwacji, większość ludzi (również tych z tytułami naukowymi) nie potrafi (nie chce?) posługiwać się logicznym i zdyscyplinowanym sposobem prowadzenia sporu (doświadczam tego często w studiu „Warto rozmawiać”). Chętniej odwołują się do emocji lub grzęzną w sztuczkach erystycznych i słownych manipulacjach. Język kształtuje naszą wyobraźnię moralną, dopiero później, na podstawie tego, co uważamy za...
Wyższa Szkoła Policji od przynajmniej dwóch lat ściśle współpracuje z Ludowym Uniwersytetem Bezpieczeństwa Publicznego w Pekinie, będącym kuźnią kadr dla jednostek odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka w Chinach, w tym inwigilacji społeczeństwa i blokowania stron internetowych niewygodnych dla reżimu. „Jindun”, czyli „Złota Tarcza”, to nazwa ogłoszonego w kwietniu 2016 roku przez komunistyczny reżim w Chinach programu pełnej kontroli i cenzury w internecie. Pozwala on tamtejszemu Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego na inwigilowanie użytkowników, blokowanie niewygodnych dla reżimu witryn czy wyłapywanie dysydentów i krytyków komunistycznej władzy. To jeden z elementów aparatu represji Komunistycznej Partii Chin. Kuźnią kadr tamtejszej bezpieki, oskarżanej regularnie o łamanie...
Gdy dziś, w czasie epidemii, oglądamy z dziećmi bajki z naszego dzieciństwa na YouTube – a od poniedziałku (uwaga, uwaga!) również w Telewizji Republika – powrócić musi fundamentalne pytanie, dlaczego z „Misia Uszatka” zniknął pies Kruczek? Na podwórku dyskutowaliśmy o tym zawzięcie, ale nie mieliśmy rodziców w KC PZPR, a to tam zapadła decyzja, by pieska usunąć z dobranocki, bo ośmiesza towarzysza Władysława Kruczka. Przez bajkę „Piaskowy Dziadek” z NRD Stasi dokonała aresztowań, natomiast Colargolowi nakazano ściskać się z białymi misiami na Syberii. Groteskowe ingerencje cenzury w treść dobranocek były faktem, ale komuna cofnęła się przed zrobieniem z nich narzędzia propagandy. Jak możliwy był ten fenomen i dlaczego bajki z PRL są lepsze od współczesnych?  Jak widzę te śliwki-...
Pandemia trwa, ale z grubsza wiemy, co czeka nas w kolejnych tygodniach. Mowa o stopniowym „powrocie do normalności” w dobie pandemii koronawirusa i po niej. Jak jednak wyglądać będą kolejne miesiące, a nawet lata? Cóż, pewne sygnały mówią, że w wielu aspektach życia czeka nas rewolucja.  W ubiegłą środę minister zdrowia Łukasz Szumowski na wspólnej konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim przedstawił zasady „powrotu do normalności”. Ma być on podzielony na cztery etapy. Od 20 kwietnia obowiązują nowe zasady handlu (w sklepach do 100 mkw. – 4 osoby na jedną kasę, powyżej 100 mkw. – 1 osoba na 15 mkw. powierzchni), przemieszczania się w celach rekreacyjnych, otwarty będzie wstęp do lasów, a w kościele obowiązywać będzie zasada: 1 osoba na 15 mkw. świątyni. Bez dorosłych mogą...
Próba znalezienia salomonowego rozwiązania i przedłużenia kadencji Andrzeja Dudy prawdopodobnie spali na panewce. Wszystko wskazuje więc na to, że prezydenta wybierzemy korespondencyjnie. „Mimo ryzyka pandemicznego wybory korespondencyjne w maju są nieuniknione, w innym przypadku grozi nam potężna destabilizacja państwa” – twierdzą specjaliści. Jarosław Gowin nie zgodził się na przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w maju, przy okazji podał się do dymisji. Zagrał va banque i na szali położył zarówno przyszłość koalicji rządowej, jak i własną karierę polityczną. To zaskakujący ruch, ale Gowin w przeciwieństwie do opozycji zaproponował chociaż logiczne rozwiązanie: nowelizację konstytucji, dzięki czemu o dwa lata zostałaby wydłużona kadencja prezydenta. Z tym zastrzeżeniem, że...
Gospodarka i ochrona zdrowia są jak dwa skrzydła, które znów pozwolą Polsce na rozwój. Najważniejszy jest dobrostan społeczeństwa, którego niemała część w ostatnich latach zobaczyła, że lepsze życie jest też dla zwykłych ludzi. W ostatnim czasie coraz głośniej słychać o pomysłach dotyczących dewastacji polityki społecznej w Polsce. Business Centre Club chce choćby likwidacji programu Rodzina 500 Plus i rezygnacji z trzynastej i czternastej emerytury. Inni mówią o zniesieniu praw pracowniczych na czas pandemii, co w polskich warunkach doprowadziłoby nie tylko do znacznej pauperyzacji i tak mniej zamożnych na ogół pracowników najemnych, ale na długo zablokowałoby życiowe szanse mnóstwa polskich rodzin i spowodowało znaczne obniżenie nigdy przecież nie za wysokich standardów zatrudnienia...
Jedne z pierwszych posunięć władz niemieckich to otrawcie granic dla robotników sezonowych i zakaz przejmowania niemieckich firm przez obcy kapitał. W pierwszej sprawie reakcja polskiej prawicy była przewidywalna i wyrażała się oburzeniem, w drugiej też była przewidywalna i podparta zachwytem, połączonym ze słusznym atakiem na Balcerowicza. Moje reakcje są nieco inne, w obu przypadkach biję Niemcom brawo, natomiast cała reszta mało mnie interesuje. Naczytałem się tylu błyskotliwych analiz, co i jak powinno wyglądać, że z radością powitałbym proste czyny. Dlaczego zawsze tak się dzieje, że patrzymy z zazdrością na Niemcy, czy to w przypadku ich wyroków Trybunału Konstytucyjnego, czy organizowania gospodarki? Zwyczajnie róbmy to samo, zamiast czekać na łaskawe pozwolenie i kopiowanie...
Pandemia koronawirusa pokazała jedną zasadniczą rzecz. Na świecie mamy dzisiaj kompletny kryzys przywództwa. Donald Trump budzi jedynie uśmiech, gdy przekonuje, że wszystko w USA jest fantastycznie, a w tym samym czasie liczba zmarłych sięga już kilkudziesięciu tysięcy. Pełen sukces i działania w samą porę. Ale i tak wypada o niebo lepiej niż jego koledzy z Europy Zachodniej. Emmanuel Macron sprawia wrażenie człowieka tak zagubionego, że dzisiaj zasadne jest postawienie pytania, czy do łazienki chodzi sam, czy jednak z przewodnikiem. W zwykle rozsądnej Wielkiej Brytanii premier i minister zdrowia o mało nie zmarli z powodu koronawirusa, a Boris Johnson najpierw przekonywał o odporności stada, aby potem się z tego wycofać. O południu Europy nie ma co pisać. Północ z kolei, co to...
Należę do ludzi skłonnych zawsze uważać, że szklanka jest do połowy pełna. Wychodzę bowiem z założenia, że optymizm jest w stanie uzdrawiać, podczas gdy nie słyszałem o sukcesach leczenia za pomocą pesymizmu.  Stąd pilne poszukiwanie informacji krzepiących. I takie są. Wbrew atakom policji, że mamy najgorszy rząd w historii, efekty jego działań przechodzą oczekiwania. Mimo nieuchronnych potknięć czy pomyłek są sukcesy, a zestawiając liczbę zachorowań i zgonów w innych krajach z naszymi danymi, naprawdę warto doceniać szybkość i stanowczość decyzji władz. Wyobraźmy sobie rządy, które działają chwiejnie, wolno, orientując się wyłącznie na instrukcje z zewnątrz i interesy wpływowych grup. Horror! Innym zauważalnym elementem jest wielka dyscyplina Polaków dowodzących, że jako naród...
Słynne powiedzenie „Osły i uczeni do środka” przypisywane jest najczęściej generałowi Maksymilianowi Caffarelliemu, który miał je wypowiedzieć w trakcie bitwy pod piramidami 21 lipca 1798 roku, podczas egipskiej kampanii Bonapartego. Czasem to zdanie wkłada się w usta samego Napoleona, niektórzy zaś piszą, iż rozkaz padł 13 lipca pod wsią Szubra Chit. A chodziło o to, by w trakcie starć ustawić wewnątrz czworoboków armii to, co chciano ochronić, czyli osły taboru niosące sprzęt i prowiant oraz grupę uczonych, którą do dawnego imperium faraonów zabrał Bonaparte. Uczeni ci stanowili prawdziwy kwiat ówczesnej nauki – prawie 160 specjalistów z różnych dziedzin: począwszy od historii sztuki, przez inżynierię, biologię, po kartografię. Była to prawdziwa naukowa wyprawa, której zadaniem było...
Im lepiej Polska radzi sobie w obliczu koronawirusa, tym trudniej lemingowi czy salonowemu intelektualiście mówić o sobie, że jest Europejczykiem. Bo mogą być oni Europejczykami tylko wówczas, kiedy będzie spełnione jedno założenie – gdy reszta społeczeństwa jest gorsza. Stąd tak widoczne zdenerwowanie, gdy okazuje się, że w państwach zachodnich radzą sobie gorzej niż w Polsce. Jakub Stefaniak, wicedyrektor Centrum Informacji Senatu, jeden z bliższych współpracowników marszałka Grodzkiego, zaatakował Samuela Pereirę. Szef portalu TVP.info naraził się asystentowi tym, że ośmielił się dopytywać o skandalicznie wysokie premie, jakie Grodzki rozdysponował między swoich zaufanych. Chamstwo i agresja Stefaniaka to rzecz nienowa, pasująca zresztą do środowiska, które skupia wokół siebie...
Osadzenie nas wszystkich w domowych izolatkach – poza skutkami psychologicznymi, o których już pisałem – przyniesie także wymierne skutki polityczne, gospodarcze i społeczne. Kiedy wreszcie odmrozi się nasze normalne życie, Polska nie będzie już taka jak przed atakiem pandemii. Wrócimy do innego kraju, ważne, aby elity polityczne szybko zdały sobie z tego sprawę.  Równie ważne będzie rozstrzygnięcie odpowiedzi na pytanie: skąd wziął się wirus SARS-CoV-2? Jak powstał? Kto odpowiada za zakażenie nim całego świata? Te odpowiedzi w konsekwencji mogą być najbardziej brzemienne od wielu dziesięcioleci. Inflacja, bezrobocie, deficyt Te trzy zjawiska staną się realnymi skutkami pandemii i restrykcji, które zostały wprowadzone, aby uchronić Polaków przed losem Hiszpanów czy Włochów....
Jak dotąd Polacy mogą mieć satysfakcję – jako wspólnota, solidarnie stosująca się do ograniczeń spowodowaliśmy, że liczba zarażeń nie jest ogromna. To zasługa mądrych i wcześnie wdrażanych decyzji rządu, ale też, równie istotne osiągniecie postawy zwykłych Polaków, którzy znów pokazali się jako mądry i solidarny naród. Jeszcze wiele trudnych tygodni i miesięcy przed nami, ale na dziś, wbrew jazgotowi opozycji i jej totalnych mediów, możemy wszyscy czuć satysfakcję – zapewne uratowaliśmy wiele tysięcy naszych rodaków. O to jednak, by Polacy nie poczuli tej siły wspólnoty, dbają wciąż politycy i działacze opozycji, jej trolle i zatrudnieni w platformerskich mediach dziennikarze. Stara się o to także część skołowanych przez nie lemingów. Wbrew pustym deklaracjom polityków opozycji więzi...
Profesor Zdzisław Krasnodębski w gorzkim tekście dla „Rzeczpospolitej” (14.04.2010 roku) napisał: „Pomiatano Prezydentem w sposób bezprzykładny, nękano Go bezustannie. Nie dbano o godność najwyższego przedstawiciela Rzeczypospolitej”. Socjolog puentował: „Teraz już nie będzie przeszkadzał. Nie ma człowieka, nie ma problemu”.  Krasnodębski dobrze pamiętał kampanię nienawiści wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego, obelgi, które spadły też na ludzi go wspierających: „Dzisiaj wiem, że są największym zaszczytem, jaki mnie spotkał w życiu. (…) Gardzę wami. Jestem dumny, że Go znałem”. Gardzę wami – można dodać za profesorem – nienawistnymi politykami, komuno-głuptakami, łże-elitami i WSI-owymi mediami. Tym ostatnim Marcin Wolski zadedykował po Smoleńsku wiersz: „Bo pamięta poeta,...
Część z Czytelników pomyśli, że jestem monotematyczny, bo wciąż tylko o Krakowie i o Krakowie. Co jednak poradzić, skoro gród ów królewski dostarcza mi tyle paliwa? Oto wyobraźcie sobie Państwo, że prezydent Krakowa, prof. Jacek Majchrowski, postanowił w ramach oszczędności wymuszonych przez pandemię koronawirusa… wyłączać w nocy oświetlenie w całym mieście.  Od północy do czwartej rano egipskie ciemności spowijają osiedla, place, ulice i chodniki. Wygaszone są m.in. iluminacje kościołów, Sukiennic, Wawelu i Ratusza. Ta spektakularna akcja daje podobno każdej nocy oszczędność rzędu 20 tys. zł. Ktoś powie – całkiem sporo, może to i dobrze? Ano niekoniecznie. Okazuje się bowiem, że miasto spowite w ciemnościach to raj dla złodziei, którzy teraz śmiało mogą się przekonywać, że w...
Co dalej? Jakie technologie i jakie rozwiązania umożliwią nam funkcjonowanie przez najbliższe miesiące (jeśli nie lata) w rzeczywistości, w której SARS-CoV-2 będzie częścią naszej codzienności? Jak mówi wielu – i w Polsce, i na świecie – na razie nie ma co myśleć o powrocie do „tego, co było”. Przynajmniej do czasu wynalezienia i wyprodukowania szczepionki. Zatem, co zrobić, by w ramach zdrowego rozsądku funkcjonować, ożywić państwo i gospodarkę, a jedocześnie nie zaprzestać walki z samym wirusem? Na te pytania można odpowiedzieć, przyglądając się bacznie Italii – to tam przez cały czas jest, z chronologicznego punktu widzenia, „pierwsza linia frontu” walki z pandemią. Nie sposób nie odwoływać się więc do doświadczeń włoskich, a konkretnie lombardzkich. Nawet Brytyjczycy, którzy...
Ostatnio mój ojciec powiedział mi, że w swoim długim, dobrze ponad 80-letnim życiu oglądał szekspirowskiego „Hamleta” ni mniej ni więcej tylko... z 250 razy. Pierwszy raz w Opolu w 1946 roku, gdy miał według oficjalnych papierów lat 10, a naprawdę 12 (czasie okupacji dziadkowie „odmłodzili” go o dwa lata, żeby zwiększyć jego szansę przeżycia niemieckiej okupacji). Najbardziej frapujący dla niego fragment sztuki Szekspira to ten, gdy już niemal wszyscy się powyrzynali i powytruwali i wtedy nadchodzi Fortynbras wraz z wojskiem. Wódz przez Danię udaje się do Polski, a jego kapitan mówi o Polakach, iż będą walczyć „o kawałek ziemi, co żadnych bogactw w sobie nie zawiera (…) owszem, wojskami”.  Cóż, oto Polska widziana oczyma syna Albionu… Wielki wódz, hetman Stefan Czarniecki,...
Choć odpowiedź instytucji europejskich na pandemię koronawirusa pozostawia wiele do życzenia, urzędnicy Komisji Europejskiej z Verą Jourovą na czele znaleźli czas, by pouczać Polskę w kwestii praworządności i tego, jak radzimy sobie z pandemią.    Ktoś w nastroju do żartów mógłby powiedzieć, że gdyby nie kolejne naciski i wypowiedzi grillujące Polskę, to wielu Europejczyków mogłoby się zastanawiać, czy instytucje europejskie w ogóle jeszcze działają podczas pandemii koronawirusa. Mniej śmieszne jest już to, że Bruksela wydaje się być otoczoną fosą i grubym murem ideologicznego zacietrzewienia i monotonnych formułek, które kompletnie się nie zmieniają, niezależnie od wszystkiego, co dzieje się na zewnątrz. Pesymistyczny wniosek jest taki: skoro pandemia i związany z nią potężny...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej   W Finlandii uchylają ograniczenia w przemieszczaniu się Premier Finlandii Sanna Marin poinformowała na konferencji prasowej, że zostały uchylone nadzwyczajne ograniczenia w przemieszczaniu się mieszkańców między regionem stołecznym a resztą kraju (wprowadzone 30 marca). Te restrykcje dotyczyły około 30 proc. mieszkańców kraju. Zostały wprowadzone, ponieważ obszar ten był uważany za centrum epidemii – potwierdzono w nim prawie 60 proc. przypadków zakażeń koronawirusem w Finlandii. Po uchyleniu ww. restrykcji rząd jednak nadal zaleca mieszkańcom pozostawanie w domach i unikanie zbędnych podróży.   Austria otwiera nieduże sklepy Decyzją rządu Austrii, od 14 kwietnia wznowiły działalność sklepy o powierzchni do 400 m²...
Propagandowa akcja mająca pokazać, że w ciężkich chwilach prędzej dostanie się pomoc od Rosji niż od sojuszników z UE i NATO. Tak najczęściej interpretuje się  „pomoc” Moskwy Włochom w walce z koronawirusem. Ale to tylko część prawdy. Włoska misja to również operacja psychologiczna i wywiadowcza GRU. Dowodzi nią generał, który wcześniej kłamał publicznie, że syryjski sojusznik Moskwy nie użył broni chemicznej. Włochy stały się głównym celem największej operacji specjalnej Rosjan w czasie pandemii COVID-19 dlatego, że właśnie tam doszło do najpotężniejszego kryzysu zdrowotnego, a zarazem jest to kraj należący w UE do najbardziej przychylnych Moskwie. 21 marca Władimir Putin zadzwonił do premiera Giuseppe Contego i zaoferował pomoc. Zaraz potem odbyła się telefoniczna rozmowa...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Na straży pokoju we wszechświecie Najpierw w Bużumburze minister spraw zagranicznych Burundi Ezechiel Nibigira, a następnie w Moskwie szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow podpisali historyczny, wspólny dokument. Oba państwa zobowiązały się wzajemnie, że jako pierwsze nie rozmieszczą broni w kosmosie. Czyli, że burundyjskie wojska kosmiczne nie uczynią tego wcześniej niż rosyjskie, i na odwrót. Świat odetchnął z ulgą. A raczej wszechświat.   Pułapki samoizolacji Niejaki Anton Kozłow z Moskwy postanowił umilić znajomej monotonię samoizolacji, robiąc sobie w tym celu efektowne selfie w oknie...
Trudno jednoznacznie określić, kiedy pandemia koronawirusa odpuści i świat będzie mógł wrócić do normalności. Jedno jest pewne – ten proces potrwa wiele tygodni lub nawet miesięcy. Koronawirus przeorganizował życie społeczne i gospodarkę, a także stał się głównym wyzwaniem dla światowego bezpieczeństwa na wszystkich jego płaszczyznach. Teraz od postawy NATO zależy, czy ostatnia z wymienionych kwestii będzie wymagała ponownego zdefiniowania.    Nie ma takiej gałęzi przemysłu, sektora usług czy formy życia społecznego, które w pośredni lub bezpośredni sposób nie zostały dotknięte pandemią Covid-19. Nagle świat stanął w miejscu. Opustoszały ulice, zaczęły zapełniać się szpitale i, niestety, w wielu przypadkach także kostnice i cmentarze. Niektórzy eksperci mówią wprost, że w...
Turystyka może stanowić swoisty papierek lakmusowy potwierdzający, że gospodarka faktycznie wychodzi z kryzysu w związku z pandemią koronawirusa. Jest branżą, która pierwsza była jego ofiarą, i będzie ostatnią, która wróci do normalności. Jej działalność przynosi ponad 6 proc. rocznego PKB. Generuje około 700 tys. miejsc pracy. Z danych GUS wynika, że w samym tylko 2018 roku wydatki Polaków związane z podróżami wyniosły 72,5 mld zł. O sile i znaczeniu tej branży w Polsce świadczą choćby dane Polskiej Organizacji Turystycznej (POT), która w listopadzie ubiegłego roku przewidywała, że w (minionym) sezonie zimowym wyjazd w celach turystycznych planuje co czwarty Polak w wieku 15 i więcej lat. Niemal połowa z wyjeżdżających zamierzała wykupić kompleksowy zimowy pakiet pobytowy (nocleg,...
Obecny okres pandemii koronawirusa skłania sektor bankowy do jeszcze częstszego wykorzystywania nowoczesnych technologii  do kontaktu klientów z bankami. To także okres wzrostu solidarności społecznej, w którym firmy pomagają potrzebującym. Hasło: „potrzeba matką wynalazków” nabiera szczególnego znaczenia właśnie teraz, gdy codzienne komunikaty informują o kolejnych zachorowaniach i zgonach wskutek pandemii koronawirusa. Wymogi stanu epidemii nakazują szczególną ostrożność w codziennych kontaktach: zarówno na ulicach, w sklepach, jak i we wciąż funkcjonujących instytucjach. Nakaz pozostawania w domu sprawia, że wiele czynności, które do tej pory wymagały fizycznej obecności w tych ostatnich, musi być dokonywanych w e-przestrzeni. Dotyczy to zarówno instytucji publicznych, jak i m....
W ostatnich latach karierę robiła narracja, zgodnie z którą obserwujemy schyłek państw narodowych. Miały być one przeżytkiem, reliktem dawnych epok, czymś, co nie przystaje do współczesności, w której świat to globalna wioska. Granice powinny być otwarte, produkcja lokowana tam, gdzie jest najtaniej, władza zaś ma się znajdować w rękach ponadnarodowych organizacji. Dziś widzimy, że są to zwyczajne mrzonki naiwnych utopistów. Z zażenowaniem obserwujemy niemoc Unii Europejskiej wobec pandemii koronawirusa. Przywódcy kolejnych państw coraz głośniej mówią o tym, że Wspólnota zawiodła i nie stanęła na wysokości zadania, chociaż tak wielu na nią liczyło. Zawiodło przede wszystkim unijne przywództwo złożone z lewicowych ideologów, ludzi, którzy zajmują się wyimaginowanymi problemami i...
Członkowie klubów w Polsce i za granicą symbolicznie oddali hołd tym, którzy dziesięć lat temu zginęli, lecąc na uroczystości w Katyniu. Pomimo panującej pandemii koronawirusa i ograniczeń w przemieszczaniu się czy przebywaniu w miejscach publicznych, członkowie klubów „Gazety Polskiej” pamiętali o 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej, największej tragedii w powojennej historii Polski. Wszędzie tam, gdzie istnieją kluby „GP”, ich członkowie symbolicznie złożyli hołd tym, którzy dziesięć lat temu oddali życie, lecąc na uroczystości w Katyniu. Warto pamiętać, że to środowisko Strefy Wolnego Słowa od pierwszych dni upominało się o rzetelne wyjaśnienie przyczyn tragedii i wskazanie winnych. To w Krakowie odbył się I Marsz Pamięci w hołdzie ofiarom tragedii, zorganizowany przez tamtejszy...
Mirosław Sz. podłożył ogień w kamienicy, w której mieszkała – razem z mężem – jego rzekoma przyjaciółka. Zrobił to ze złości, bo kobieta oznajmiła, że nie chce kontynuować tej znajomości. W pożarze zginęli 79-letni staruszek i dwuletnia dziewczynka. „Czuję się niewinny” – stwierdził zbrodniarz po ogłoszeniu skazującego wyroku.  Tragedia rozegrała się w środku nocy 23 maja 2018 roku –w kamienicy przy ulicy Podgórnej w Tczewie wybuchł pożar. W dwupiętrowym budynku mieszkało wiele osób. Strażacy ratowali lokatorów, którzy opuszczali mieszkania m.in. schodząc po drabinach przystawionych do ściany. W internecie nadal można znaleźć krótkie filmiki pokazujące tamte dramatyczne chwile. Na nagraniach widać wysokie płomienie sięgające dachu i kłęby dymu. Słychać też, jak przerażeni ludzie...
W nocy z 24 na 25 kwietnia 1920 roku polska piechota spędziła znad rzeki Słucz posterunki sowieckie, utworzyła przyczółki na wschodnim brzegu, a pod osłoną piechoty i ciemności saperzy przerzucili przez rzekę kilka mostów. O godzinie 4 rano dywizja kawalerii wyruszyła na wschód. „Ledwie, ledwie szarzało, kiedy podjeżdżałem do mostu, przed którym dostrzegłem niewielką grupkę ludzi. Pochyliłem się z wysokości Minasa [tak miał na imię ogier] i zobaczyłem szarą maciejówkę, krzaczaste brwi, krzaczaste wąsy. [...] wrzasnąłem (nieprzepisowo, bo w marszu bojowym): »Baczność, na prawo patrz«, na co Piłsudski odsalutował i powiedział: »Jechać, chłopcy, jechać«. I już podkowy zabębniły po nawierzchni mostu, już byłem na wschodnim brzegu...” – wspominał ćwierć wieku później Franciszek Skibiński,...
Koncert w Katedrze w Mediolanie był dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Dla wierzącego katolika, takiego jak ja, jest to jedynie potwierdzenie życzliwego uśmiechu, z którym nasz niebiański Ojciec patrzy na swoje dzieci. To był niezmierny zaszczyt i przywilej modlić się z milionami ludzi zebranymi w jednym niewidzialnym uścisku – mówi Andrea Bocelli. Rozmawia Sylwia Kołodyńska Niezapomniane wydarzenie. Niedziela Wielkanocna, Katedra w Mediolanie przy placu Duomo i Pan, w samotności wykonujący koncert transmitowany na cały świat. Artyści twierdzą, że czerpią energię z obecności publiczności. Skąd Pan ją czerpał? Kościół jest domem Boga. To miejsce, w którym nigdy nie jesteśmy sami. On pociesza, daje siłę i energię. Z akustycznego punktu widzenia Duomo w Mediolanie całkowicie sprostało...
Krzyk i radość [6/6 gwiazdek] Nina Simone, FODDER ON MY WINGS, Verve\Universal Music Wznowiony po latach album „Fodder On My Wings” Niny Simone to prawdziwa gratka dla miłośników twórczości tej niezwykłej wokalistki. Choć nagrania powstały w 1982 roku, tuż po przeprowadzce artystki do Europy, dopiero teraz trafiają do szerszej publiczności. Muzyka nagrana z poznanymi w Paryżu afrykańskimi muzykami aż tętni od wielości barw i emocji. Simone opowiada o swoim życiu, z przejęciem śpiewa o włóczędze po świecie i stracie ojca, ból miesza się ze śmiechem, a krzyk z ukojeniem. Nie bez powodu „Fodder On My Wings” Nina Simon uznała za najważniejszy album w całej swojej dyskografii. Z batutą i glanami [5/6 gwiazdek] Teodor Currentzis, Music Aeterna, BEETHOVEN: SYMPHONY NO. 5, Sony...
Chyba sam los wpisał potrzebę ucieczki w życiorys Michała Krupy. Zaczęło się od dania nogi ze szkoły, w której został zamknięty po lekcjach, potem zwiał już na finiszu nowicjatu u jezuitów, wreszcie po kampanii 1939 roku postanowił przekroczyć granicę wschodnią w poszukiwaniu rodziny, która znalazła się pod okupacją sowiecką.  Efekt – aresztowanie, śledztwo na Łubiance, wyrok za szpiegostwo, łagier nad Peczorą. Jednakże pozostało mu to szczęście, że nigdy nie stracił wiary w Boga. Z wielką łatwością uczył się języków, w wojsku polskim skończył kurs elektrotechniczny. To dało mu szansę, jakiej nie mieli inni. Został więźniem wolnościowym, wykorzystywanym do naprawiania linii telegraficznych, dysponował koniem i sprzętem. To była szansa, którą bohater opowieści „Płytkie groby na...
Carrie Mathison irytuje czasami do tego stopnia, że nie wiadomo, czy jej współczuć, czy raczej zazdrościć. Ostatnia, ósma seria kultowego „Homeland” wróciła do korzeni – jest szpiegowskim thrillerem, w którym miesza się świat służb specjalnych i wielkiej polityki. W najnowszej odsłonie agentka Carrie została wysłana przez Saula, doradcę prezydenta ds. bezpieczeństwa do negocjacji pokojowych z talibami. Sytuacja jest skomplikowana, gdyż radykalni muzułmanie nie wierzą Amerykanom, a kiedy ich guru i do niedawna terrorysta numer jeden na świecie przełamuje się, w cały proces wmieszają się Pakistańczycy. Bohaterka „Homeland” pozostaje bez wyjścia – osaczona domysłami przez kolegów z centrali CIA, zaprzyjaźnia się ze szpiegiem GRU, Jewgienijem Gromovem. Fani produkcji Howarda Gordona i...
Wracają. Zmęczone, wręcz wyczerpane podróżą, która w tym roku okazała się wyjątkowo niebezpieczna. Ptaki wędrowne zameldowały się na terenie naszego kraju, który wita ich rekordową suszą i biedą na przednówku. Miejmy nadzieję, że się nie obrażą… Greckie Towarzystwo Ornitologiczne opublikowało zdjęcia, na których widać tysiące małych ptaków na ulicach greckich miast. Są skrajnie wyczerpane. Część z nich już się nie podniesie. Zdaniem tamtejszych ornitologów, wszystko przez trudną noc z 5 na 6 kwietnia, gdy zetknęły się dwa fronty atmosferyczne, wywołując ogromną burzę. Jaskółki i jerzyki, które właśnie wracają do Europy, dostały się w sam środek tego piekła. Front atmosferyczny i nawałnice zepchnęły je na teren Grecji. Kiedy dotarły do stałego lądu, natychmiast każdy z nich przycupnął,...

Pages