Wirusolodzy z GRU. Co kryje się za rosyjską pomocą dla Włoch

ŚWIAT [Koronawirus, Włochy, pomoc z Rosji]

Propagandowa akcja mająca pokazać, że w ciężkich chwilach prędzej dostanie się pomoc od Rosji niż od sojuszników z UE i NATO. Tak najczęściej interpretuje się  „pomoc” Moskwy Włochom w walce z koronawirusem. Ale to tylko część prawdy. Włoska misja to również operacja psychologiczna i wywiadowcza GRU. Dowodzi nią generał, który wcześniej kłamał publicznie, że syryjski sojusznik Moskwy nie użył broni chemicznej. Włochy stały się głównym celem największej operacji specjalnej Rosjan w czasie pandemii COVID-19 dlatego, że właśnie tam doszło do najpotężniejszego kryzysu zdrowotnego, a zarazem jest to kraj należący w UE do najbardziej przychylnych Moskwie. 21 marca Władimir Putin zadzwonił do premiera Giuseppe Contego i zaoferował pomoc. Zaraz potem odbyła się telefoniczna rozmowa ministrów obrony. Już nazajutrz we Włoszech zaczęły lądować, jeden za drugim, rosyjskie samoloty transportowe. Na pokładzie sprzęt i personel medyczny. Na czele rosyjskiej wyprawy stał generał
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze