Zbrodnia w środku nocy. Z zemsty wzniecił pożar

Kryminalni [Podpalacz z Tczewa]

Mirosław Sz. podłożył ogień w kamienicy, w której mieszkała – razem z mężem – jego rzekoma przyjaciółka. Zrobił to ze złości, bo kobieta oznajmiła, że nie chce kontynuować tej znajomości. W pożarze zginęli 79-letni staruszek i dwuletnia dziewczynka. „Czuję się niewinny” – stwierdził zbrodniarz po ogłoszeniu skazującego wyroku.  Tragedia rozegrała się w środku nocy 23 maja 2018 roku –w kamienicy przy ulicy Podgórnej w Tczewie wybuchł pożar. W dwupiętrowym budynku mieszkało wiele osób. Strażacy ratowali lokatorów, którzy opuszczali mieszkania m.in. schodząc po drabinach przystawionych do ściany. W internecie nadal można znaleźć krótkie filmiki pokazujące tamte dramatyczne chwile. Na nagraniach widać wysokie płomienie sięgające dachu i kłęby dymu. Słychać też, jak przerażeni ludzie wzywają pomocy. „W tym czasie w budynku przebywało nie mniej niż 21 osób. Pożar zagrażał ich życiu i zdrowiu” – potwierdzała prokurator Grażyna Wawryniuk, ówczesna rzecznik Prokuratury
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze