Gardzę ubekami

Profesor Zdzisław Krasnodębski w gorzkim tekście dla „Rzeczpospolitej” (14.04.2010 roku) napisał: „Pomiatano Prezydentem w sposób bezprzykładny, nękano Go bezustannie. Nie dbano o godność najwyższego przedstawiciela Rzeczypospolitej”. Socjolog puentował: „Teraz już nie będzie przeszkadzał. Nie ma człowieka, nie ma problemu”. 

Krasnodębski dobrze pamiętał kampanię nienawiści wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego, obelgi, które spadły też na ludzi go wspierających: „Dzisiaj wiem, że są największym zaszczytem, jaki mnie spotkał w życiu. (…) Gardzę wami. Jestem dumny, że Go znałem”. Gardzę wami – można dodać za profesorem – nienawistnymi politykami, komuno-głuptakami, łże-elitami i WSI-owymi mediami. Tym ostatnim Marcin Wolski zadedykował po Smoleńsku wiersz: „Bo pamięta poeta, zapamięta też naród / wasze jady sączone, bez ustanku dzień w dzień. / Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru… / Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!”. Przypomnę istotne, a trochę zapomniane wystąpienie Lecha Kaczyńskiego podczas otwarcia Muzeum Powstania Warszawskiego, które powstało z Jego inicjatywy, w sierpniu 2005 roku. Ówczesny prezydent miasta stołecznego Warszawy mówił, że to miejsce ma być hołdem dla wyjątkowego pokolenia. Pokolenia II RP. Pokolenia, które wyrosło na patriotyzmie poprzedników, którzy wolną, niepodległą Ojczyznę wywalczyli. Prezydent Kaczyński zadawał pytanie o III RP: „Dlaczego jednak to Muzeum otwieramy dopiero w 60. a nie w 50. rocznicę Powstania? (…) Szczególny charakter 1989 r. i lat następnych spowodował, że w naszym życiu ciągle potężne są siły, dla których polska niepodległość, obecna w polskich sercach i umysłach, nie jest wartością, lecz zagrożeniem”. Te potężne siły nie zniknęły, trwają przyczajone, czasem otwarcie atakują. Trzecie pokolenie UB walczy z trzecim pokoleniem AK. Z tradycji AK-owskiej był bez wątpienia śp. Lech Kaczyński, a my wszyscy z Niego – jak wyraził się ostatnio Jego brat Jarosław. A ci, którzy...
[pozostało do przeczytania 2% tekstu]
Dostęp do artykułów: