Walka ze wspólnotą

Jak dotąd Polacy mogą mieć satysfakcję – jako wspólnota, solidarnie stosująca się do ograniczeń spowodowaliśmy, że liczba zarażeń nie jest ogromna.

To zasługa mądrych i wcześnie wdrażanych decyzji rządu, ale też, równie istotne osiągniecie postawy zwykłych Polaków, którzy znów pokazali się jako mądry i solidarny naród. Jeszcze wiele trudnych tygodni i miesięcy przed nami, ale na dziś, wbrew jazgotowi opozycji i jej totalnych mediów, możemy wszyscy czuć satysfakcję – zapewne uratowaliśmy wiele tysięcy naszych rodaków.
O to jednak, by Polacy nie poczuli tej siły wspólnoty, dbają wciąż politycy i działacze opozycji, jej trolle i zatrudnieni w platformerskich mediach dziennikarze. Stara się o to także część skołowanych przez nie lemingów. Wbrew pustym deklaracjom polityków opozycji więzi wspólnotowe są czymś, czego boją się najbardziej, z czym walczą najintensywniej. Obok wojny antyPiS prowadzona jest regularna bitwa z poczuciem solidarności Polaków i spełnia ona znamiona wojny hybrydowej. Bo czym jest atakowanie ograniczeń i publiczne ich lekceważenie przez różnych celebrytów i dziennikarzy? Czym jest opowiadanie przez polityków i ekspertów totalnej opozycji, że wprowadzane ograniczenia to łamanie demokracji i autorytaryzm? Czymże jest atakowanie w mediach społecznościowych policji, która egzekwuje prawo i nakłada mandaty? A powielanie kłamliwych informacji przez polityków PO i związanych z nią sław na temat rzekomego ukrywania faktycznej liczby zachorowań i zgonów czy głoszenie kłamstw na temat braku środków ochrony w szpitalach zakaźnych? Jak traktować inaczej niż jako próbę destabilizacji służby zdrowia postulowanie przez opozycję wykonywania masowo testów dla wszystkich i na życzenie? Czy nie jest próbą wywołania poważnego kryzysu politycznego głoszenie w mediach Platformy tych wszystkich bzdur, że głosowanie korespondencyjne przyniesie śmierć Polakom? Skala kłamstwa na ten temat pokazuje nie tylko rozmiar spodziewanej przez...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: