Upadek Wieży Babel

Felieton [Okiem przedsiębiorcy]

W ostatnich latach karierę robiła narracja, zgodnie z którą obserwujemy schyłek państw narodowych. Miały być one przeżytkiem, reliktem dawnych epok, czymś, co nie przystaje do współczesności, w której świat to globalna wioska. Granice powinny być otwarte, produkcja lokowana tam, gdzie jest najtaniej, władza zaś ma się znajdować w rękach ponadnarodowych organizacji. Dziś widzimy, że są to zwyczajne mrzonki naiwnych utopistów. Z zażenowaniem obserwujemy niemoc Unii Europejskiej wobec pandemii koronawirusa. Przywódcy kolejnych państw coraz głośniej mówią o tym, że Wspólnota zawiodła i nie stanęła na wysokości zadania, chociaż tak wielu na nią liczyło. Zawiodło przede wszystkim unijne przywództwo złożone z lewicowych ideologów, ludzi, którzy zajmują się wyimaginowanymi problemami i ściganiem suwerennych państw za to, że pewne rzeczy chcą robić po swojemu. Ludzie ci są niezdolni do stawienia czoła prawdziwym wyzwaniom, chyba zwyczajnie ich one nie interesują. Kiedy dzieje
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze