Zacisze Melomana

Krzyk i radość
[6/6 gwiazdek]
Nina Simone, FODDER ON MY WINGS, Verve\Universal Music

Wznowiony po latach album „Fodder On My Wings” Niny Simone to prawdziwa gratka dla miłośników twórczości tej niezwykłej wokalistki. Choć nagrania powstały w 1982 roku, tuż po przeprowadzce artystki do Europy, dopiero teraz trafiają do szerszej publiczności. Muzyka nagrana z poznanymi w Paryżu afrykańskimi muzykami aż tętni od wielości barw i emocji. Simone opowiada o swoim życiu, z przejęciem śpiewa o włóczędze po świecie i stracie ojca, ból miesza się ze śmiechem, a krzyk z ukojeniem. Nie bez powodu „Fodder On My Wings” Nina Simon uznała za najważniejszy album w całej swojej dyskografii.


Z batutą i glanami
[5/6 gwiazdek]
Teodor Currentzis, Music Aeterna, BEETHOVEN: SYMPHONY NO. 5, Sony Classical

Bywa, że na scenie pojawia się w dżinsach, glanach i podkoszulku. To jednak nie strój uczynił z niego jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie dyrygentów, lecz niebywałe wręcz muzyczne wyczucie i odwaga w interpretacji mistrzów. Po rewolucyjnych odczytach dzieł Mozarta i Mahlera, Teodor Currentzis wraz ze swoim zespołem Music Aeterna zabrał się za V Symfonię c-moll Ludwiga van Beethovena. Mimo szalonego tempa, które Currentzis narzucił orkiestrze, w wykonaniu nie zabrakło troski o najmniejsze detale, a doskonale znane już dzieło uwodzi na nowo mocnymi, autorskimi akcentami.
[pozostało do przeczytania -4% tekstu]
Dostęp do artykułów: