Bez wyborów kraj będzie w chaosie

Wszyscy ci, którzy mówią, że wybory są groźne dla Polaków, powinni zrozumieć, jak groźny jest brak wyborów, bo jego konsekwencją będzie paraliż państwa. Będą potrzebne nowe przepisy – potrzebne do walki z epidemią czy wywołanym przez nią kryzysem gospodarczym, nowe rozwiązania pomocowe, ale nie będą mogły wejść w życie. Wybory to nie tylko święto demokracji, to przede wszystkim nasz obowiązek zapewnienia sobie skutecznego działania państwa. Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna – mówi prezydent Andrzej Duda. Z prezydentem Andrzejem Dudą rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz

Panie Prezydencie, dlaczego – w Pana opinii – opozycja do tej pory nie zaproponowała alternatywnego terminu wyborów? To nie jest przecież tak, że nie zgadza się na tę czy inną datę, po prostu nie zgadza się na żadną. Zupełnie jakby bała się wyborów prezydenckich.
Nie wiem, czy opozycja boi się wyborów. Trudno jednak nie dostrzec, że nie chce poważnie dyskutować o wyborach, zupełnie jakby uważała je za rzecz nieistotną. Tymczasem wszyscy musimy mieć świadomość, że żyjemy w kraju demokratycznym, że obowiązuje nas konstytucja, w której jest zapisana ciągłość władzy państwowej. I nie ulega wątpliwości, iż wybory na urząd prezydenta Rzeczypospolitej są jej warunkiem. Ustawa zasadnicza mówi, że kadencja głowy państwa trwa pięć lat. Obecna kadencja upływa 6 sierpnia. Nie ma od tego żadnych odstępstw i wyjątków. Marszałek Sejmu zarządzając wybory prezydenckie, uruchomiła proces, jednak kiedy zapadała ta decyzja, nikt nie mógł przewidzieć takiego rozwoju wydarzeń na świecie i problemów, z jakimi dziś się mierzymy.
W sytuacji epidemii zaproponowano dwa rozwiązania. Jedno – wybory, które nie narażają obywateli na niebezpieczeństwo. Drugie – wychodzące naprzeciw głosom opozycji – to przełożenie wyborów. Mam na...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: