Nr 38 z 16 września 2020

„Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie” – ten słynny cytat Romana Dmowskiego powinien być wyznacznikiem wszystkich poczynań polskich polityków. Problem w tym, że to, czym są polskie obowiązki, bardzo chętnie dyktują nam wrogie mocarstwa, a potem rozliczają z „polskości”. Czas wiec powiedzieć, jakie są dzisiaj najważniejsze polskie obowiązki. Po pierwsze, umocnienie polskiej niepodległości. Tego nie można zrobić bez silnego, spójnego w najważniejszych sprawach państwa i bez realnych sojuszy, które zamiast zabierać nam wolność, jak Rosja, tę wolność gwarantują. Dzisiaj jest tylko jeden taki sojusznik: to USA. Wszelkie pomysły balansu między Rosją a USA to zwykła zdrada, pozbawienie Polski ochrony przed słabnącym, ale atomowym i bardzo agresywnym mocarstwem. Trzeba pamiętać, że...
W duchu tolerancji, a nawet szukania płaszczyzny porozumienia z inaczej myślącymi, poczytałem sobie jak ważne są dla nich tak zwane „feminatywy”. Ojej, to może i moje ulubione hasła dałoby się przerobić w taki sposób? – pomyślałem. I zaraz zaświtała mi pierwsza przeróbka: „Śmierć wrogom i wroginiom Ojczyzny”. Posługując się hip-hopowymi skrótami: zamiast ŚWO, ŚWIWO. Skrót nawet zgrabny, nadający się na naszywki… Bardzo kocham jeszcze rymowankę o takich, którzy powinni wisieć zamiast liści. Ale jak tu wprowadzić feminatywy i nie popsuć rymu?  Wyszło mi tak: „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści, a tam, gdzie drobniejsze listki, niech zawisną komunistki”. Z kolei znane hasło narodowców musiałoby brzmieć: „Zakaz pedałowania i lesbowania”. Jakoś mało przekonywująco brzmią...
Róża Thun, występując otwarcie w obronie interesów Rosji w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej, przekroczyła cienką czerwoną linię. Po skandalicznych wypowiedziach, by Polska „nie fikała” w sprawie Puszczy Białowieskiej, wsparciu antypolskiej rezolucji w PE czy bredniach opowiadanych w reportażu dla niemieckiego widza, teraz to sam Putin ma być głównym beneficjentem jej lobbingu. Antypolska działalność Thun niebezpiecznie przybliża ją do porównań z nienawidzącą niepodległości Polski Wandą Wasilewską. „Przekop Mierzei Wiślanej to zagrożenie dla Bałtyku, temat palący nie tylko dla Polski. Reagując na liczne Państwa głosy, zorganizowałam dziś spotkanie z komisarzem ds. środowiska Sinkevičiusem, bo zdecydowane działania są konieczne do ochrony natury i odwrócenia procesu degradacji...
Nigdy nie lubiłem i zawsze uważałem za śmieszne pojedynki publicystów, z których zazwyczaj nic nie wynika, jednak tym razem zrobię odświętny wyjątek, ponieważ usłyszałem wielki dzwon.  Wyjmuję „mordę z kubła” i odpowiadam Piotrowi „Leninowi” Lisiewiczowi w imieniu własnym i, śmiem twierdzić, w imieniu milionów Polaków również. Pan redaktor był łaskaw popełnić felieton, w którym wygłasza mądrości etapu. Po pierwsze, władza może kłamać, oczywiście ta „nasza władza”, bo jak żyję nie czytałem tekstu redaktora z pochwałami dla zakłamanej władzy Tuska czy Millera. Po drugie, polityka, to wicie, rozumicie, nie żarty, w imię wyższych celów trzeba robić na chama i nie oglądać się za siebie. Po trzecie, redaktor Lisiewicz „siedział i dlatego on może”, jak przez lata mógł inny redaktor,...
Spokojnie przyglądam się dyskusji na temat projektu Ustawy o ochronie zwierząt i już po tygodniu mogę wyciągnąć pierwsze wnioski. Choćby taka Konfederacja wreszcie pokochała USA, przynajmniej w jakimś aspekcie. Jak się bowiem okazało, amerykańskie fobie tej formacji nie obejmują norki amerykańskiej. To o tyle dziwne, że politycy Konfederacji wymyślają zagrożenie ze strony amerykańskiego biznesu, a nie potrafią dostrzec realnych strat, które powodują norki. No, ale dramatycznych wolt jest więcej. Oto Łukasz Warzecha, publicysta robiący dla futrzarskich mediów, lży PiS za to, że ten nie widzi w sprawie niemieckiego spisku. Wkład merytoryczny dostarczył mu jego szef, potentat branży Szczepan Wójcik, a pan Łukasz oczywiście niczego nie sprawdził. Co ciekawe, w 2018 roku, po sponsorowanej...
Firma kierowana przez Andrzeja Placzyńskiego w 2012 roku bez przetargu otrzymała kontrakt na organizację dla Ministerstwa Sportu, kierowanego przez Joannę Muchę, towarzyskiego meczu piłkarskiego. Prokuratura – mimo że resort stracił na wydarzeniu blisko milion złotych – śledztwo umorzyła.   To była jedna z najważniejszych imprez sportowych, które w ostatnich latach odbywały się nad Wisłą. W 2012 roku Polska wspólnie z Ukrainą była organizatorem Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Sercem przygotowań była specjalnie powołana do tego spółka Narodowe Centrum Sportu (NCS), nadzorowana i działająca w imieniu Ministerstwa Sportu. Do jej zadań należało m.in. wybudowanie Stadionu Narodowego (głównej areny Euro 2012), a potem zarządzanie obiektem. W 2016 roku kontrolerzy z resortu sportu (na...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
To desygnowany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie autor lub współautor kontrowersyjnych orzeczeń, m.in. dotyczących afery reprywatyzacyjnej czy skazania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Mowa o Rafale Wagnerze, przewodniczącym I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie, który wydał skandaliczne decyzje dotyczące Piotra Nisztora i „Gazety Polskiej Codziennie”, będące łamaniem wolności słowa. Wagner w „Archiwum Osiatyńskiego” figuruje jako... „sędzia wolności”. 27 sierpnia na posiedzeniu niejawnym sędzia Rafał Wagner wydał postanowienie, w którym zakazał „GPC” oraz Piotrowi Nisztorowi pisać o Zbigniewie Bońku. Dziennikarze „Codziennej” mają zakaz pisania artykułów o Bońku, w których zawarte będą zarzuty i...
W ciągu ostatnich dwóch tygodni nastąpił największy w historii III RP zamach na wolność słowa w Polsce. Sąd, na życzenie piłkarskiego barona, niemal zupełnie zabronił pisać o nim jakichkolwiek negatywnych informacji.  Sąd narzucił także wydawcy gazety obowiązek, by ten cenzurował swoich pracowników, gdziekolwiek by się wypowiadali. Dotyczy to nie tylko dziennikarzy, ale także posłów i senatorów, którzy stale współpracują z „Gazetą Polską Codziennie”. Na to haniebne postanowienie reakcja instytucji broniących prawa – poza Jarosławem Kaczyńskim, paroma politykami obozu władzy i prokuraturą – była bardzo słaba, a dziennikarzy niemal żadna. To moment krytyczny dla polskiej demokracji.   Od czego zależy demokracja Nie ma wolnych wyborów bez wolności słowa. Jeżeli władza albo...
Prawo i Sprawiedliwość ruszyło z ofensywą programową. Na pierwszy rzut poszła Ustawa o ochronie zwierząt, która ma przede wszystkim skończyć z biznesem futrzarskim i wykorzystywaniem zwierząt w cyrkach. Sprawa budzi skrajne emocje i dzieli środowisko Zjednoczonej Prawicy.  Zgłoszenie projektu Ustawy o ochronie zwierząt było zaskoczeniem dla wszystkich. W kręgach zajmujących się tym prawem mówiło się, że jesienią temat likwidacji ferm futrzarskich wróci, ale tworzący nowe prawo myśleli, że nastąpi to raczej w październiku. Tymczasem Jarosław Kaczyński postanowił zwolnić hamulec i jak najszybciej wdrożyć nowe rozwiązania. – Względy, które za tym przemawiają, mają charakter humanitarny, ale jest także jeszcze jeden wzgląd: w Polsce bardzo często mówi się o europeizacji, że Polska...
Człowiek, który pełnił nadzór nad instytucją zajmującą się zwracaniem kamienic 120-letnim „właścicielom” i odszedł w niesławie, urzędniczka, która odpowiada za skandaliczną prywatyzację SPEC i samorządowiec z zarzutami po śmiertelnym wypadku dziecka oraz samorządowcy z PO – takie osoby znajdujemy w zarządzie i radzie nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) w m.st. Warszawie. To właśnie ta spółka zarządza stołeczną oczyszczalnią ścieków „Czajka”.   Na początku września media obiegły bulwersujące informacje o zarobkach w miejskiej spółce MPWiK, zarządzającej m.in. oczyszczalnią „Czajka”, której awaria po raz drugi w ciągu roku stała się źródłem ogromnych zanieczyszczeń środowiska. Okazało się, że mimo skandali związanych zarówno z samymi usterkami, jak...
Polacy wyżywają się w gadaniu. W czasach trudnych szepczą do żony pod poduszką, a w lepszych biegają z zebrania na zebranie, by wygłaszać odważne i moralizujące mowy. Jest to tak męczące zajęcie, iż nie dziwi, że na działanie, a nawet podejmowanie jakichkolwiek decyzji nie ma już ani siły, ani czasu.  Muszą najpierw odzyskać siły, by znów nawijać. Bez przerwy słyszymy od polityków, jak to będziemy walczyli o utrzymanie naszej chrześcijańskiej tożsamości, nie damy się terrorowi zboczeńców, będziemy murem stali itp., itd. Tyle te gromkie okrzyki wymagają energii, że już nawet na symboliczny gest sił nie ma. Istnieją jednak narody, które wprawdzie przedmurzem chrześcijaństwa nie są, ale gadają mniej, więc mają siły na działanie. Rumuński parlament nie tylko przyjął ustawę o zakazie...
Jarosław Kaczyński i PiS pokazali konsekwencję. Zgodnie z wielokrotnie ogłaszanymi postulatami do Sejmu trafił projekt, który ukróci koszmarne praktyki na fermach norek amerykańskich i zakończy drastyczne cierpienie zwierząt.  Co ciekawe, sytuacja ta wywołała szczególną furię wśród... części prawicy. Od razu odezwała się cała grupa „mędrców” – czy mowa o publicystach zarabiających w portalach prowadzonych przez lobby futrzarskie, czy o głównych politykach Konfederacji – która zaczęła kasandrycznie zawodzić, że oto koniec Polski, PiS i rolnictwa. Gdyby jeszcze próbowali to uzasadnić racjonalnymi argumentami, można byłoby próbować z nimi dyskutować. Pokazywać, jak mało ważnym elementem polskiej gospodarki są fermy, jak dewastują one środowisko i niszczą okolicznym mieszkańcom...
Dawni politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, generał z PZPR od manewrów „Przyjaźń”, ambasador w Rosji z czasów rządów PO-PSL, piewcy kasty sędziowskiej, lewaccy aktywiści oraz dotąd niezwiązane z działalnością polityczną osoby, które liczą na „nową jakość”. To oni tworzą ruch Polska 2050 Szymona Hołowni. Choć zapowiadają, że ich nowo powstałe ugrupowanie ma łączyć skłóconych Polaków, to w ruchu już dochodzi do poważnych konfliktów o przywództwo w strukturach. W powstających strukturach widoczne są osoby ze wszystkich stron polskiej sceny politycznej. Co ciekawe, liderzy Polski 2050 ze wszystkich regionów promują wśród swoich działaczy warsztaty coachingowe, spotkania z mówcami motywacyjnymi itp. Jak twierdzą, odpowiednia motywacja członków i „wiara, że można wszystko”, ułatwią...
Albo zaczniemy działać, albo nie będzie już niebawem wiarygodnego i silnego głosu Kościoła. Wybór należy do nas. Mijają tygodnie i co tydzień (a niekiedy częściej) mamy nową aferę. Kolejny kapłan molestujący nieletnich zostaje ujawniony, kolejny biskup czy następna kuria zostaje oskarżona o krycie tego procederu czy ignorowanie takich doniesień. Już teraz – według wiarygodnych informacji „Rzeczpospolitej” – w sprawie 25 proc. polskich biskupów ordynariuszy toczą się sprawy o zaniedbania w Watykanie, a dwóch jest oskarżonych (i ich sprawy także się toczą) o to, że sami molestowali. Te liczby mogą i powinny szokować, a trzeba wiedzieć, że one nie wyczerpują skali problemu. Ofiary dopiero zaczęły się zgłaszać, a zaniedbania (wieloletnie) w wielu diecezjach w większości jeszcze nie ujrzały...
Najwyższy czas, by przywrócić w pełni życie kulturalne, łącznie z imprezami masowymi. Pora skończyć z nakręcaniem pandemicznej psychozy, co nie znaczy, że można lekceważyć zagrożenie. Owszem, trzeba troszczyć się przede wszystkim o grupy zagrożone, ale nie blokować życia pozostałych. Straty, jakie poniósł sektor kultury, są ogromne. Bardzo trudno będzie odbudować stan społecznego uczestnictwa w kulturze na poziomie sprzed lockdownu.  Jeżeli nie liczą się już powinności władz wobec narodowej kultury, niech przemówią argumenty ekonomiczne. Artyści, przemysł kreatywny, polski show-biznes wraz z firmami pracującymi na rzecz kultury, wytwarzają 3,5 proc. naszego PKB, czyli niemal tyle, co cała branża hotelarska i gastronomiczna. Ludzie kultury i firmy, które obsługują przemysł...
Nasze negocjacje można porównać do wagi z szalkami, na których kładzie się argumenty „za” i „przeciw” i jest oczekiwanie, które argumenty przeważą. Jest jednak osoba, która trzyma tę wagę i w pewnym momencie ją „taruje”, czyli kończy dyskusję. Tą osobą jest prezes Jarosław Kaczyński – mówi poseł Krzysztof Sobolewski, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości. Z Krzysztofem Sobolewskim rozmawia Dorota Kania Kiedy będzie finał rozmów koalicyjnych? Jestem uczestnikiem tych rozmów i po obserwacji kolejnych ich etapów zaczynam żywić nadzieję, że wreszcie nastąpi szczęśliwy finał. Niektórzy myślą, że rozmowy koalicyjne polegają na tym, iż politycy przyjdą, usiądą do stołu, chwilę porozmawiają i ustalą wspólne stanowisko, po czym podpiszą wspólny dokument. A rzeczywistość...
Rozważania o ideowym paliwie, które może przenieść obóz Zjednoczonej Prawicy przez najbliższe miesiące.   Nowy układ rządu, który jest zapowiadany od kilku tygodni, stanowi dobrą okazję do zastanowienia się nad ideowym motorem, który może ponieść Zjednoczoną Prawicę przez następne trzy lata rządów i przezwyciężyć zastój, jaki można zauważyć po wygranych przez Andrzeja Dudę wyborach prezydenckich. Warto dziś wypowiedzieć poważną obawę: jeśli Zjednoczona Prawica nie przedstawi katalogu zasad i wynikającego z nich praktycznego zestawu działań, może ją czekać los formacji, które zagłębiwszy się w technologii sprawowania władzy, zmurszały na tyle, że nie były w stanie porwać swoich wyborców w nowe czasy. Dziś, kiedy większość obywateli niepokoi się o najbliższą przyszłość, rośnie...
Platforma Obywatelska zbyt mocno uwierzyła w postpolityczność. I padła ofiarą utraty elementarnej politycznej tożsamości. Później nie było już właściwie nic ciekawego. Po 2010 roku wizje postpolityczności cieszyły się coraz większą medialną popularnością. Mocna polityczność, kojarzona zarówno z polityką zagraniczną, czy ściślej – wschodnim kierunkiem międzynarodowej polityki prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jak i polityką wewnętrzną pierwszego rządu Prawa i Sprawiedliwości, zdawała się być passé. Głośne hasło Donalda Tuska: „Nie róbmy polityki, budujmy mosty” cieszyło się niemałą popularnością.   „Ch..., d... i kamieni kupa” Kryła się za nim myśl: PiS to polityczne antagonizmy, my, Platforma Obywatelska, jesteśmy sprawnymi technokratami, a w relacjach międzynarodowych –...
Zapaść polskiej piłki klubowej z roku na rok pogłębia się. Klęska Legii Warszawa w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Cypryjczykami z Nikozji to tylko jeden z objawów. Ostatni raz polski klub grał w fazie grupowej Champions League w sezonie 2016/2017, a Ligi Europy 2015/2016. W poprzednim sezonie tylko klub ze stolicy pokonał pierwszą pucharową przeszkodę. W obecnym, po drugiej rundzie kwalifikacji, pozostały ekipy z Gliwic i Poznania. Jeszcze dekadę temu polskie kluby rzadko notowały wpadki w rywalizacji na europejskich arenach. Kiedy w 2009 roku Wisła odpadła w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z estońską Levadią Tallin, media nie zostawiły suchej nitki na klubie z Krakowa. Od kilku lat kibice przyzwyczaili się, że granica wstydu w rywalizacji z europejskimi średniakami albo...
Rosyjski magazyn „Ekspress Gazieta” osiem lat temu opublikował mapy Europy 2035, które zawierały – opracowane przez ekspertów geopolitycznych – przyszłe zmiany granic na Starym Kontynencie. W większości miejsc, w których mają się dokonać zmiany terytorialne, od lat widać dużą aktywność rosyjskich służb, które finansują i wspierają lokalne organizacje separatystyczne. Największe straty terytorialne ma ponieść… Polska.  Wydarzenia na Białorusi to dobra okazja do tego, by opisać kremlowską ideologię. Putin nie ukrywa swoich imperialnych ambicji. Jego zdaniem kraj, który zajmuje jedną ósmą wszystkich lądów Ziemi, musi być imperium. Marzy mu się nowa mapa Europy. W sobotę 1 marca 2014 roku prezydent Putin wystąpił do parlamentu o zgodę na wysłanie armii na Ukrainę. Rada Federacji...
Projekt zmiany Ustawy o ochronie zwierząt wzbudził furię właścicieli ferm norek i finansowanych przez nich internetowych trolli oraz, niestety, niektórych publicystów.  Paweł Lisicki, Rafał Ziemkiewicz czy Łukasz Warzecha, którzy współpracowali lub wciąż współpracują z portalami internetowymi finansowanymi przez hodowców norek, bez żadnego zażenowania otwarcie lobbują przeciw ustawie. Oni, politycy Konfederacji, a także wiele anonimowych kont w internecie usiłuje przedstawiać projekt ws. ochrony zwierząt jako „lewacki” i „bzdurny”, „zagrażający” lub wręcz „niszczący” polskie rolnictwo i z gruntu „sprzeczny” z konserwatyzmem i prawicą. Gdyby potraktować poważnie bzdury, które lobbujący za interesami hodowców norek głoszą, trzeba by uznać, że okrucieństwo wobec zwierząt jest „...
„Linkimaster”, „Martirenti”, „Tribori”, „Ferrari”, „Hejter” – czy te pseudonimy coś Państwu mówią? Jeśli nie, to macie Państwo szczęście. Gwiazdy FAME MMA, bo o nich mowa, niemal wyskakują z każdego zakątka sieci. Próbują szczęścia w oktagonie, zarabiając dziesiątki tysięcy złotych na prymitywnej przemocy, która ma przypominać prawdziwy sport. Wystarczy zdobyć sławę na Instagramie lub w tępym reality show, a klatka staje przed nimi otworem. Wyzwiska, groźne miny, „dissowanie” przeciwnika i zagrzewanie nastoletniej zazwyczaj publiki do wsparcia pod hasztagiem „team X” – to rutyna przed każdą galą walk FAME MMA. Dosłownie tłumacząc, są to pojedynki celebrytów, „freaków”, które w założeniu mają przypominać renomowane imprezy mieszanych sztuk walki – MMA. Tyle że poza sztucznym rozgłosem w...
Gdy patrzy się na polską scenę polityczną, trudno się dziwić, że Platforma Obywatelska i większość celebrytów lgną do siebie. Bo właściwie PO pełni dziś w polityce analogiczną funkcję jak celebryci w biznesie – i w podobny sposób usiłuje siebie sprzedawać. Od wielu lat możemy obserwować sukcesywne zwiększanie się obecności w polskiej debacie publicznej najróżniejszych celebrytów. Co ciekawe, gdy przychodzi do kwestii politycznych, prawie każdy z nich wie, że ma być wierny jednej partii – PO. Nawet jeśli tak naprawdę nie ma pojęcia, kto ją reprezentuje – wystarczy przypomnieć Chyrę przekonanego, że Komorowski ma na imię Władysław, czy (to niedawna wpadka) Rozenek zachwycającą się publicznie Bodnarem i kilkakrotnie mylącą jego imię. Niemniej intuicyjnie wiedzą, że to właśnie ich mają...
Z powodu pandemii koronawirusa zakończona przed kilkoma dniami XVIII edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach była znacznie skromniejsza niż w minionych latach. Mimo przeciwności najnowocześniejsze rozwiązania w dziedzinie zbrojeń zaprezentowały firmy z kilkunastu krajów świata. Wydarzenie w Kielcach było jedyną wystawą branży obronnej w tym roku w Europie.  Przez długi czas zastanawiano się, czy tegoroczna, XVIII edycja MSPO w ogóle dojdzie do skutku i czy nie podzieli losów innych ważnych wystaw obronnych – paryskich Eurosatorów czy londyńskich targów Defence Systems and Equipment International – DSEI, które już wcześniej zostały z góry odwołane. Decyzja uzależniona była od aktualnej sytuacji epidemiologicznej. Ostatecznie wydano zgodę na wystawę w...
Gdyby Angela Merkel nie zaangażowała się tak bardzo w sprawę Aleksieja Nawalnego, pewnie nie byłoby dziś całej tej awantury o Nord Stream 2. Nowiczok podany Nawalnemu sprawił, że Berlin ma teraz dobry pretekst, by wycofać się z projektu już i tak de facto martwego, nie narażając się na zarzut, że ulega Amerykanom. Przewiezienie nieprzytomnego Aleksieja Nawalnego z syberyjskiego szpitala do renomowanej berlińskiej kliniki Charite odbyło się tylko dzięki zgodzie Władimira Putina. Pacjent natychmiast uzyskał rangę „gościa kanclerz RFN”. Już na początku Merkel położyła w tej kwestii na szali całą swą polityczną reputację. Nie może więc dziś, gdy okazało się, że opozycjonistę potraktowano zakazanym środkiem bojowym z rodziny nowiczoków, puścić tego płazem Rosji. Na dodatek jest opcja...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Szkodliwy jak Nawalny  „Zimą mogą podrożeć artykuły spożywcze: na ceny wpłynie choroba Nawalnego” – takie wizje snuje dziennik „Moskowskij Komsomolec”. Ten Nawalny to naprawdę szkodnik i dywersant. Nie dość, że zachorował na złość rosyjskiej gospodarce, to jeszcze w czasie, gdy z jego winy w kraju podrożeją kartofle i kapusta, o jego zdrowie i dobre samopoczucie będzie dbać najlepsza klinika w Berlinie!   Zabójcza dieta  Główny toksykolog obwodu omskiego i Syberyjskiego Obwodu Federalnego Aleksandr Sabajew wyklucza, że Nawalny mógł zostać otruty substancją z grupy nowiczok. Jako możliwą...
Wystarczy rzut oka na mainstreamowe media, zrozumienie klimatu, który panuje w kulturze lub w amerykańskim świecie korporacyjnym, by stwierdzić, że progresywna lewica w ekspresowym tempie przejęła rząd dusz w USA. Ceną za to zwycięstwo jest powrót dwójmyślenia – mechanizmu, w ramach którego wielu Amerykanów ukrywa swoje prawdziwe preferencje. Gdy w 2016 roku amerykański futbolista Colin Kaepernick postanowił zaprotestować przeciwko „brutalności policji”, klękając podczas odgrywania amerykańskiego hymnu, dla większości opinii publicznej był to gest trudny do zaakceptowania. Tylko 28 proc. Amerykanów uznało, że taka forma protestu jest uzasadniona. W badaniu przeprowadzonym dwa lata później ta liczba wzrosła do 35 proc. W 2020 roku, już w trakcie fali protestów pod sztandarami ruchu...
Media ujawniły, że warszawski ratusz wydał 300 tysięcy złotych na „paradę błaznów”. W pierwszej chwili pomyślałem, że w ten sposób ukryto finansowanie zjazdu założycielskiego nowego ruchu politycznego Rafała Trzaskowskiego… Rzeczywiście, specyfika życia w dzisiejszych czasach polega na tym, że trudno odróżnić błaznów prawdziwych od tych, którzy błaznów udają. To, co ich jednak łączy, to fakt, że kuda im tam do Stańczyka. Ten to był mędrzec zatroskany o losy Rzeczypospolitej, a zza błazeńskiej czapki łatwo było dostrzec twarz wielkiego patrioty. A teraz? Mój Boże... Cóż, być może każda epoka ma takiego Stańczyka, na jakiego zasługuje. Czytam, że prezydent Warszawy, a zarazem wiceprzewodniczący PO, oświadczył, że w sprawie katastrofy ekologicznej i wpuszczenia wiadomo czego do Wisły...
We włoskich mediach we wrześniu królują tematy związane z koronawirusem. Rozpoczęcie roku szkolnego z opóźnieniem, wzrost liczby zakażeń, hospitalizacja Silvio Berlusconiego i wreszcie informacje o załamaniu się prac nad tzw. szczepionką oksfordzką – to, wraz z politycznymi sporami wokół zmniejszenia liczby parlamentarzystów, najważniejsze informacje z wrześniowych „jedynek” gazet. Jest zrozumiałe, że Włosi żywo zainteresowali się kwestią zdrowia „Il Cavaliere”, bowiem były premier Silvio Berlusconi, nawet jeśli budzi kontrowersje, a wielu mocno go krytykuje, to jest przecież jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci włoskiej polityki ostatnich dekad. A że wiek już ma słuszny (83 lata), to i informacje o jego chorobie były i są nadal żywo komentowane.   Czy to by go zabiło?...
W lasach Nadleśnictwa Rybnik w okolicach Smolnicy koło Gliwic odbył się wielozadaniowy bieg młodzieżowy, upamiętniający zwycięską Bitwę Warszawską 1920 roku.  Z inicjatywą uczczenia historycznego wydarzenia w taki sposób wystąpiły: Marta Święcicka, przewodnicząca gliwickiego klubu „GP” im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, jednostka gliwicko-zabrzańska Strzelców Rzeczypospolitej, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach i Fundacja Byłych Żołnierzy i Funkcjonariuszy Sił Specjalnych „Szturman”. Zawody obejmowały dwa biegi, indywidualny szybkościowy na 1920 m i marszobieg patrolowy na spostrzegawczość, który odbył się w czteroosobowych zespołach – inspiracją był pościg wojsk polskich za uciekającym nieprzyjacielem w 1920 roku – młodzież poszukiwała przedmiotów niebędących...
To była najczarniejsza niedziela w naszych dziejach. 17 września 1939 roku o świcie, łamiąc obowiązujący pakt o nieagresji i inne międzynarodowe umowy, Armia Czerwona zaatakowała broniące się już od ponad dwóch tygodni przed Niemcami państwo polskie. W tym momencie stało się jasne, że w starciu z dwoma krwiożerczymi totalitaryzmami nie mamy najmniejszych szans.   Dopełniał się w ten sposób sojusz sowiecko-niemiecki, o którym przez całe dziesięciolecia historiografia peerelowska i sowiecka milczała bądź kłamała. Mimo upływu lat na Kremlu nadal obowiązuje wykładnia o pomocy, jaką 17 września 1939 roku Związek Sowiecki udzielił mieszkańcom „zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainy”.   Układ Hitler–Stalin Rosyjski atak na Polskę był realizacją paktu zawartego pomiędzy...
Grodno było pierwszym zbombardowanym przez Niemców polskim miastem poza Wieluniem i składnicą wojskową na Westerplatte. Ale obrona przeciwlotnicza zestrzeliła też dwa niemieckie bombowce. Prawdziwy koszmar zaczął się później.  Bo Kresy II RP nie były gotowe na odparcie drugiego napastnika. Walczyły, ponieważ jedyną alternatywą była niewola. Walczyły z regularnymi jednostkami Armii Czerwonej, ale też z bandami oprychów, które na sygnał komitetów rewolucyjnych i na podstawie list proskrypcyjnych mordowały bezbronną ludność polską. Obronę „rozpoczął strzelec Sławomir Werakso, rzucając pod nadjeżdżający czołg wiązkę granatów” – wspominał harcerz Jan Siemiński. A Grażyna Lipińska, komendantka Pogotowia Społecznego w Grodnie, napisała: „Czołg staje tuż przede mną. Na łbie czołgu...
Artykuły w gazetach, tygodnikach i innych periodykach, widowiska teatralne i przedstawienia rozrywkowe, audycje radiowe i telewizyjne, wystawy, druki ulotne, plakaty, etykiety na słoikach i informacje na produktach, mapy i przeźrocza, a także nekrologi. Jednym słowem WSZYSTKO podlegało w okresie PRL skrupulatnej cenzurze prewencyjnej. Tak w praktyce wyglądała realizacja artykułu 71 konstytucji z 22 lipca 1952 roku, w którym komunistyczna władza zapewniała, że „Polska Rzeczpospolita Ludowa zapewnia obywatelom wolność słowa, druku, zgromadzeń i wieców, pochodów i manifestacji. Urzeczywistnieniu tej wolności służy oddanie do użytku ludu pracującego drukarni, zasobów papieru, gmachów publicznych i sal, środków łączności, radia oraz innych niezbędnych środków materialnych”. W ujęciu...
Od 24 do 27 września Gdynia stanie się centrum patriotycznej kinematografii, konkursów i nowoczesnej opowieści o naszej historii. Już niebawem rusza XII Festiwal Niepokorni Niezłomni Wyklęci, w którym zadebiutuje nowa kategoria – Międzynarodowy Konkurs Filmów Fabularnych. W tym roku organizatorzy skupiają się na jak najszerszym ukazaniu postaw Polaków walczących o niepodległość i podmiotowość od wybuchu II wojny światowej, aż po demontaż komunizmu w 1989 roku. Śmiało można pochwalić pomysłodawcę Festiwalu NNW, jego dyrektora, reżysera Arkadiusza Gołębiewskiego za to, że skupia w jednym miejscu historyków, filmowców, żywych świadków historii, wreszcie początkujących twórców i młodzież. Główną nagrodą jest Złoty Opornik, przyznawany za najlepszy polski film dokumentalny o tematyce...
Poeta codzienności [5/6 gwiazdek] Bill Callahan GOLD RECORD Drag City Od szalonej awangardy do folkowej melancholii – tak w największym skrócie można zaprezentować historię amerykańskiego barda Billa Callahana. W delikatnych dźwiękach gitar i ujmującym barytonie trudno dziś w nim rozpoznać niepokornego sceptyka, który rozpoczynał karierę przed dwoma dekadami. Teraz w codzienności dostrzega raczej piękno, a trzeba przyznać, że potrafi je niezwykle opisać. „Gold Rocord” jest idealną płytą na jesienną nostalgię, gdy usiądziemy wieczorem w fotelu, a krople deszczu delikatnie zatańczą na szybie. To także lekcja na lepsze życie.   Bliżej Bacha [6/6 gwiazdek] Lang Lang JOHANN SEBASTIAN BACH GOLDBERG VARIATIONS Deutsche Grammophone Lang Lang jest jednym z najbardziej docenianych...
Nie chodzi oczywiście o żaden akt profanacji, coraz częstszy na warszawskich ulicach. Sławomir Koper kontynuuje to, co przynajmniej od „Brązowników” Boya jest częstym zajęciem „późnych wnuków” literackich znakomitości – poszerzaniem wizerunku wielkich i znanych o ich słabości, mankamenty, śmiesznostki. Szeroki zestaw nazwisk powoduje, rzecz jasna, że autor zajmuje się przeważnie jednym wątkiem z życia sławnego artysty, i tak w przypadku Mickiewicza bohaterką rozdziału jest demoniczna Xavera Deybel, a nie np. carska agentka Karolina Sobańska. Anegdoty koncentrują się głównie wokół sfery seksualnej (w tym kontekście bardzo brakuje mi informacji na temat Prusa – owszem, miał agorafobię, ale co więcej?). Oczywiście tak zestawiony poczet gigantów literatury nie wystawia im najlepszego...
To przestępstwo było bardzo brutalne. W noc sylwestrową 1996/1997 w Miłoszycach nieopodal Wrocławia brutalnie zgwałcona i zabita została 15-letnia Małgorzata Kwiatkowska. Wydawać by się mogło, że nic nie przesłoni tragedii, jaka spotkała rodzinę dziewczyny. Jednak ta zbrodnia miała dwie ofiary.  Drugą był niesłusznie oskarżony o to przestępstwo Tomasz Komenda, dla którego w więzieniu, gdzie się nad nim znęcano, śmierć nieraz była marzeniem. Jednak film „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” to nie tylko opowieść o ofiarach, ale też o bohaterach. – To, że Tomek Komenda odsiedział 18 lat za zbrodnię, której nie popełnił, wiedzą niemal wszyscy. Natomiast mało kto wie o kulisach sprawy i trójce bohaterów, którzy ryzykując niemal wszystko, wyciągnęli go z więziennego piekła –...
Już wkrótce w formularzach zgłoszeniowych aktorów, twórców i członków ekip filmowych pojawią się nowe oznaczenia. Podczas produkcji światowego hitu pod uwagę brane będzie to, jakiej płci, rasy i orientacji seksualnej jest dany kandydat. Najmniejsze szanse na zatrudnienie będą mieli odtąd biali, heteroseksualni, sprawni mężczyźni. Wszystko przez ogłoszone właśnie przez przyznającą Oscary Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej zasady nominacji w kategorii „Najlepszy film”. Przestaje liczyć się jakość, wygrywają wykoślawione wymogi. W tym aspekcie nie dziwią komentarze w stylu: „Jeśli istniał jakikolwiek dowód na to, że Hollywood żyje w bańce, to jest to”.    Inicjatywa na rzecz różnorodności i integracji była przedmiotem Oskarów w ciągu ostatnich kilku lat. Co i rusz...
Jesień to czas migracji. Odlatują ptaki, a zwierzęta zimujące w Polsce jedzą bez pamięci, by mieć zapasy na zbliżającą się zimę. Jest jeszcze jedna taktyka. Wpychanie się w miejsca, w których jest ciepło. Mistrzem tego ostatniego są myszy. Każde dziecko zna legendę o królu Popielu. Ten książę z czasów przedpiastowskich miał zlecić morderstwo stryjów. Niestety, jak opisuje Jan Długosz, nie wyszedł na tym haniebnym czynie najlepiej. Niepochowane zwłoki stały się przyczyną pierwszej opisanej w historii plagi myszy, która stała się powodem zagłady rodu władcy. „Dwu synów jego wpierw na oczach nieszczęsnej i żadnej nie mogącej udzielić pomocy matki, następnie najokrutniejszą małżonkę, a w końcu i tyrana [Pompiliusza] pożarły i do tego stopnia rozszarpały i pogryzły wszystkie członki, że nie...

Pages