Zanim będzie za późno

Felieton [Walka o dusze]

Albo zaczniemy działać, albo nie będzie już niebawem wiarygodnego i silnego głosu Kościoła. Wybór należy do nas. Mijają tygodnie i co tydzień (a niekiedy częściej) mamy nową aferę. Kolejny kapłan molestujący nieletnich zostaje ujawniony, kolejny biskup czy następna kuria zostaje oskarżona o krycie tego procederu czy ignorowanie takich doniesień. Już teraz – według wiarygodnych informacji „Rzeczpospolitej” – w sprawie 25 proc. polskich biskupów ordynariuszy toczą się sprawy o zaniedbania w Watykanie, a dwóch jest oskarżonych (i ich sprawy także się toczą) o to, że sami molestowali. Te liczby mogą i powinny szokować, a trzeba wiedzieć, że one nie wyczerpują skali problemu. Ofiary dopiero zaczęły się zgłaszać, a zaniedbania (wieloletnie) w wielu diecezjach w większości jeszcze nie ujrzały światła dziennego. Będzie zatem o wiele gorzej, spraw będzie o wiele więcej. Kościół zaś, także Stolica Apostolska, zdaje się grać na zwłokę, na przeczekanie, na utratę zainteresowania
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze