Dogmaty zostawmy lewicy

Felieton [Lubię dinozaury]

Jarosław Kaczyński i PiS pokazali konsekwencję. Zgodnie z wielokrotnie ogłaszanymi postulatami do Sejmu trafił projekt, który ukróci koszmarne praktyki na fermach norek amerykańskich i zakończy drastyczne cierpienie zwierząt.  Co ciekawe, sytuacja ta wywołała szczególną furię wśród... części prawicy. Od razu odezwała się cała grupa „mędrców” – czy mowa o publicystach zarabiających w portalach prowadzonych przez lobby futrzarskie, czy o głównych politykach Konfederacji – która zaczęła kasandrycznie zawodzić, że oto koniec Polski, PiS i rolnictwa. Gdyby jeszcze próbowali to uzasadnić racjonalnymi argumentami, można byłoby próbować z nimi dyskutować. Pokazywać, jak mało ważnym elementem polskiej gospodarki są fermy, jak dewastują one środowisko i niszczą okolicznym mieszkańcom przestrzeń do życia. Wskazywać na patologie, które się tam dzieją. Niestety, żaden z „mędrców” nie podejmuje takich dyskusji – zamiast tego wygłaszają ostateczne twierdzenia, że oto PiS okazał się
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze