Historia do zapamiętania. Odrobina musztry i nie tylko

Podróże [Fort Gerharda]
Troszkę szkoda mi czasu, więc idę coraz szybciej. Przy budce strażniczej nie ma nikogo. Chyba można wejść. Zaraz dalej mijam żółty znak z wymalowanym czarnym orłem. Już wszystko jasne. Pruskie ślady. Przed chwilą wkroczyłem na tereny Fortu Gerharda. Zanim dojdę do malowniczo zalanej fosy, moją uwagę przykuje coś innego. Po lewej stronie tabliczka. Biała i znacznie mniejsza od tej z czarnym orłem. Jest wbita dosyć głęboko. Na wierzchołku niewysokiego pagórka. Czarna trupia czaszka i ostrzeżenie: „Achtung! Minen!”. Ostrzeżenie przed minami. Rzeczywiście. Malowniczy zielony pagórek ktoś szczelnie udekorował drewnianymi słupkami i drutem kolczastym. Czyli chyba lepiej nie ryzykować. Na samym szczycie ciemnozielona lufa. Póki co nie widać całości. Trzeba podejść nieco wyżej. Za chwilę
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze