Jak nas widzą…

Felieton [Myśli nienowe]

I znowu największy lewicowy dziennik we Włoszech, czyli „La Repubblica”, pisze o Polsce. W jakim tonie? Otóż chodzi o nakładanie knebla na nasz tygodnik przez Zbigniewa Bońka. Czy dziennikarze stają, tak jak powinni, po stronie wolności słowa? Ależ skąd! Piszą, owszem, o tekstach Piotra Nisztora (nonszalancko popełniając błąd w nazwisku), ale całość przedstawiają jako formę wielkiej walki i olbrzymiego sporu na linii Kaczyński–Boniek. Wszystko ma służyć, w domyśle, jedynie temu, by dalej prowadzić walkę z wolnymi sądami i pod spodem (chociaż nie wprost) da się z tekstu wyczytać ukryty sens: wszystko miało być z góry zaplanowaną akcją na linii nasza redakcja–kierownictwo PiS. Da się? Da się. To zresztą nie pierwszy przypadek manipulowania faktami, by uzyskać odpowiedni „efekt”. Przypomnę, że to ten sam dziennik pisał o pierwszej turze wyborów w Polsce, że odbyła się ona, uwaga, w trybie korespondencyjnym (piórem „korespondenta z Polski” piszącego z Berlina – pana
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze