O błaznach, zerach, sabotażystach i pewnym lordzie

Media ujawniły, że warszawski ratusz wydał 300 tysięcy złotych na „paradę błaznów”. W pierwszej chwili pomyślałem, że w ten sposób ukryto finansowanie zjazdu założycielskiego nowego ruchu politycznego Rafała Trzaskowskiego… Rzeczywiście, specyfika życia w dzisiejszych czasach polega na tym, że trudno odróżnić błaznów prawdziwych od tych, którzy błaznów udają. To, co ich jednak łączy, to fakt, że kuda im tam do Stańczyka. Ten to był mędrzec zatroskany o losy Rzeczypospolitej, a zza błazeńskiej...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: